Kupując dziś samochód dowolnej marki, trzeba być wyjątkowo czujnym, by nie przepłacić. Znaczne obniżki cen potrafią pojawiać się z dnia na dzień i dotyczą praktycznie wszystkich producentów. Jedna z najnowszych ofert pochodzi od marki Leapmotor należącej do koncernu Stellantis. Producent proponuje dużego rodzinnego SUV-a z napędem REEV o mocy 215 KM, bazującym na silniku benzynowym 1.5 l, w cenie 133 200 zł. To aż o 30 tys. zł mniej względem ceny katalogowej, mimo że auto wciąż jest nowością i tym samym rzadkością na polskich ulicach. Pod względem wymiarów jest to SUV wyraźnie większy od Kii Sportage.
Leapmotor C10 ma kilka asów w rękawie
Leapmotor to marka chińska, ale działająca pod skrzydłami Stellantisu. Odpowiadają za nią ci sami ludzie, którzy pracują nad Alfą Romeo, Citroenem, Jeepem czy Peugeotem. To dobry prognostyk, jeśli chodzi o stabilność marki, jej przyszłość na rynku oraz respektowanie gwarancji. Nie mamy tu do czynienia z prywatnym importerem prowadzącym sprzedaż jednostkową, który może zniknąć z dnia na dzień, lecz z dużą grupą o realnych ambicjach i planach ekspansji.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5SUV-em o nazwie C10 miałem okazję jeździć przez tydzień, choć w wersji elektrycznej. Za znacznie ciekawszą uważam jednak odmianę REEV, czyli elektryczną z silnikiem spalinowym pełniącym rolę generatora. Oferuje ona moc 215 KM, bardzo duży zasięg około 950 km oraz całkiem spory prześwit jak na SUV-a. Wynosi on 18 cm, czyli o jeden centymetr więcej niż w Kii Sportage. Najbardziej zaskakuje jednak to, co Leapmotor C10 oferuje w cenie 133 200 zł, obniżonej z katalogowych 163 200 zł.

Wyposażeniem mało kto może mu dorównać
Wyraźnie widać, że Leapmotor postawił sobie za cel zaoferowanie niemal kompletnego wyposażenia już w wersji podstawowej. Gama obejmuje dwie odmiany Life oraz Design. Wersja Life posiada między innymi:
- poduszki powietrzne kierowcy, pasażera, centralną, przednie boczne oraz kurtynowe dla obu rzędów siedzeń
- reflektory LED
- panoramiczny szklany dach
- elektrycznie sterowany fotel kierowcy
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
- kamery 360 stopni
- tylne czujniki parkowania
- adaptacyjny tempomat
- asystenta jazdy w korku
- rozbudowany pakiet systemów wsparcia kierowcy
- 10,25-calowy ekran zegarów LCD
- 14,6-calowy wyświetlacz centralny
- ładowarkę indukcyjną o mocy 15 W
- 18-calowe felgi aluminiowe
W praktyce jedynym słabszym punktem Leapmotora C10 w wersji REEV pozostaje stosunkowo niewielki bagażnik. Jego pojemność wynosi 400 litrów, mimo że długość nadwozia to aż 4739 mm. Dla porównania Kia Sportage mierzy 4540 mm. Gdzie więc podziała się przestrzeń? C10 zaprojektowano w typowo chiński sposób, czyli z naciskiem na maksymalną ilość miejsca na tylnej kanapie. I faktycznie przestrzeni na nogi pasażerów drugiego rzędu jest tu bardzo dużo.

Napęd hybrydowy na papierze nie daje konkurencji żadnych szans
Za około 130 tys. zł u marek takich jak Jaecoo dostaniemy model 7 z klasycznym silnikiem benzynowym o mocy 147 KM, który w praktyce zużywa 8–9 litrów paliwa na 100 km. W Leapmotorze C10 mamy napęd REEV. Oznacza to, że silnik benzynowy 1.5 l pracuje jako generator, który ładuje akumulator zasilający silnik elektryczny napędzający koła.
Całość współpracuje z akumulatorem o pojemności 28,4 kWh, pozwalającym przejechać do 145 km wyłącznie na prądzie. Łączna moc zestawu wynosi 215 KM, co przekłada się na przyspieszenie do 100 km/h w 8,5 sekundy.

Producent deklaruje łączny zasięg na poziomie 974 km. Przy zbiorniku paliwa o pojemności 50 litrów oznacza to średnie zużycie paliwa wynoszące 5,1 l na 100 km, oczywiście przy założeniu, że akumulator jest naładowany.
Źródło: motofilm.pl



