Koreański SUV sprawił Omodzie 5 Hybrid kłopot. Pali 4,5 l, po przecenie kosztuje tylko o 7 tys. zł więcej, a bagażnik ma z zupełnie innej ligi

Hyundai wjechał z obniżką na hybrydową Konę, która mocno miesza w dotychczasowym układzie sił i stawia Omodę 5 Hybrid w niezręcznej sytuacji. Wystarczy porównać realne spalanie i przestrzeń w bagażniku, żeby zobaczyć dlaczego.

Omoda 5 w wersji hybrydowej robi ostatnio spore zamieszanie. Kosztuje sensowne pieniądze, bo 119 500 zł w podstawowej wersji Comfort. Niektórzy testerzy zwracają jednak uwagę, że wcale nie pali 5,3 l jak zapowiadał importer, tylko około 4 litrów na… 50 km. Omoda 5 Hybrid, podobnie jak model 9 Super Hybrid, nie pokazuje średniego zużycia z ostatnich 100 km, lecz właśnie z ostatnich 50 km. Na tę chińską ofertę odpowiedź przygotował Hyundai, obniżając cenę konkurencyjnego SUV-a o 12 tys. zł.

Hybrydowy Hyundai Kona ma dwie istotne przewagi nad Omodą 5 Hybrid

Hyundai pod koniec roku bardzo mocno wszedł w obniżanie cen. Skorygowano cenniki wszystkich modeli, w tym Tucsona oraz Kony. Ten drugi rywalizuje bezpośrednio z Omodą 5 Hybrid, która od kilku tygodni jest dostępna na polskim rynku.

Po przecenie o 12 tys. zł i z ceną 126 400 zł Kona Hybrid stała się realną alternatywą dla Omody 5 Hybrid. Różnica w cenie wynosi już tylko 7 tys. zł, a do tego Kona faktycznie zużywa 4,5 litra paliwa na 100 km. To mniej więcej tyle, ile według relacji użytkowników oraz testerów osiąga Omoda 5 Hybrid… ale tylko na dystansie 50 km, bo dłuższego komputer pokładowy nie pokazuje. Muszę przyznać, że sam nie jeździłem jeszcze Omodą 5 w hybrydzie, żeby to zweryfikować, ale wkrótce to nadrobię.

Na niekorzyść chińskiego SUV-a wypada też pojemność bagażnika. Przez zastosowanie napędu hybrydowego Omoda oferuje tylko 372 litry. W wersji benzynowej jest to 445 litrów. Tymczasem Kona mimo hybrydy ma do dyspozycji 466 litrów, co jest gigantyczną różnicą. Omodzie 5 nie pomogło nawet dłuższe o 22 mm nadwozie.

Hyundai Kona Hybrid - przód, fot. Hyundai
Hyundai Kona Hybrid – przód, fot. Hyundai

Jak wyposażona jest Kona Hybrid za niecałe 130 tys. zł?

Hybrydowa Kona w Polsce występuje w wersjach Smart, Executive, Platinum oraz N Line. Obniżka dotyczy wariantu Smart, który oferuje:

  • Reflektory LED MFR
  • Felgi aluminiowe 16 cali
  • Dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • System multimedialny z 12,3-calowym ekranem dotykowym
  • Cyfrowe radio DAB
  • Nawigację z usługami Hyundai LIVE
  • System Bluelink
  • Android Auto i Apple CarPlay
  • Tapicerkę materiałową
  • Cyfrowe zegary z 4,2-calowym ekranem
  • Przednie i tylne czujniki parkowania
  • Kamerę cofania
  • Fotel kierowcy z regulacją wysokości
  • Inteligentny tempomat Stop&Go
  • Asystenta unikania kolizji czołowych FCA 1.5
  • Asystenta podążania na pasie ruchu LFA
  • Elektryczne szyby (przód z Auto Down i funkcją Safety)

Pod maską bardzo oszczędny napęd hybrydowy

Omoda chwali się 224-konnym napędem hybrydowym, który zapewnia sprint do setki w 7,9 sekundy. To duża przewaga nad Hyundaiem. Kona wykorzystuje motor 1.6 GDI i osiąga łącznie 129 KM oraz 265 Nm. Współpracuje z 6-stopniową automatyczną skrzynią biegów, a pierwszą setkę osiąga w 11,7 sekundy.

Zrzut ekranu cennika promocyjnego na Konę Hybrid z 2025 roku, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu cennika promocyjnego na Konę Hybrid z 2025 roku, fot. motofilm.pl

Kona nie ma żadnych szans w sprincie z Omodą. Za to średnie spalanie wynosi 4,5 litra na 100 km, podczas gdy Omoda 5 Hybrid mimo deklarowanych 5,3 l, według wielu niezależnych testów realnie zużywa około 8 litrów. Pokazywanie wyników tylko z ostatnich 50 km może wprowadzać kierowców w błąd, jeśli nie są tego świadomi. Warto jednak dodać, że polski importer zabiega w centrali o zmianę tego rozwiązania.

Hyundai Kona Hybrid - bok, fot. Hyundai
Hyundai Kona Hybrid – bok, fot. Hyundai

Źródło: motofilm.pl