Chińskim producentom można dziś naprawdę podziękować, bo bez ich agresywnej polityki cenowej takie obniżki byłyby trudne do wyobrażenia. Kia zaczęła mocno ciąć cenniki i choć wcześniej mydliła oczy najtańszymi wersjami z manualną skrzynią, teraz promocje dotyczą także lepiej wyposażonych odmian. W końcu przeceniono to, na co czekali klienci: automat w bardzo dobrze wyposażonej wersji Tribute. Obniżka wyniosła aż 28 400 zł.
Kia Ceed w automacie od początku powinna tyle kosztować
Kia nie zamierza biernie patrzeć na ekspansję chińskich marek. Wcześniej przewijały się atrakcyjne oferty, ale dotyczyły one wyłącznie wersji z manualnymi przekładniami. Jednak mówiąc krótko: Polacy mają już dość machania lewarkiem i takie oferty po prostu przestawały kogokolwiek ruszać.
Zobacz również
Teraz sytuacja zmienia się diametralnie. Wariant Ceed 1.5 T-GDI Tribute w końcu doczekał się realnej, uczciwej ceny. Katalogowe 126 300 zł czyniło go kompletnie niekonkurencyjnym – zwłaszcza, że za podobne pieniądze można było rok temu wejść w Omodę 5 w wersji Comfort. Teraz wygląda to tak: 97 900 zł. I nie jest to żadna cena „dla firm”, „z finansowaniem” ani leasingowa magia. Dealer sprzedaje te auta także za gotówkę. Dla Kowalskiego to kluczowe, bo rynek jest pełen ogłoszeń, które nie dotyczą zwykłego klienta, tylko flot.

Co oferuje Ceed Tribute?
Wersja Tribute to trzeci poziom wyposażenia (S → M → Tribute → L → GT Line). Obejmuje:
- 6 poduszek powietrznych
- ESC
- Światła do jazdy dziennej LED
- Projekcyjne światła mijania
- Automatyczne światła z czujnikiem zmierzchu
- Zdalnie sterowany centralny zamek
- Alarm i immobilizer
- Elektryczne szyby przednie i tylne
- Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
- Kamera cofania z liniami pomocniczymi
- Tylne czujniki parkowania
- Przednie czujniki parkowania
- System multimedialny z ekranem 10.25″ i nawigacją
- Apple CarPlay i Android Auto (bezprzewodowe)
- Bluetooth
- Gniazda USB-C z przodu i z tyłu
- Klimatyzacja manualna
- Tempomat z ogranicznikiem
- Asystent utrzymania pasa ruchu LKA
- Asystent jazdy środkiem pasa LFA
- System autonomicznego hamowania FCA
- System ostrzegania o zmęczeniu kierowcy DAW
- Funkcja automatycznego przełączania świateł HBA
- Alert o pozostawionych na tylnych siedzeniach
- 17-calowe felgi aluminiowe
- Przyciemniane szyby tylne
- Podgrzewane fotele przednie
- Podgrzewana kierownica
- Keyless – system bezkluczykowego dostępu i startu
- Elektrycznie składane lusterka
- Elektryczny hamulec postojowy z Auto Hold
- Konsola z podłokietnikiem i nawiewami na tył
- Tapicerka materiałowa z elementami skóry ekologicznej
- Chromowane i lakierowane detale wnętrza
W środku nie ma pluszu i miękkich tworzyw na każdym kroku, ale całość jest solidna, dobrze spasowana i trwała. Bagażnik ma pojemność 395 litrów.

To automat wynosi tę ofertę na zupełnie inny poziom
Zdarzało mi się trafić Ceeda nawet za 82 900 zł, ale była to wersja 1.0 z manualem – znacznie uboższa. Tutaj pod maską znajdziemy silnik 1.5 T-GDI generujący 140 KM. Współpracuje z przekładnią DCT, co przekłada się nie tylko na dużo wyższy komfort jazdy, ale też przyzwoite spalanie: około 5,8 l/100 km. Sprint do 100 km/h trwa 9,7 sekundy.

Polacy, którzy choć raz przejechali się automatem, zazwyczaj nie chcą wracać do manuala. Nie pomagały nawet agresywne obniżki na wersje z ręczną skrzynią. Nie bez powodu Skoda już zapowiedziała, że planuje całkowicie wycofać manuale z oferty. Kia dołącza do Peugeota i KGM, które również zaczęły oferować automaty w naprawdę dobrych cenach.

Źródło: motofilm.pl






