Samochodów z Chin jest dziś na rynku mnóstwo. Wielu kierowców próbuje się do nich przekonać i odwiedza salony, jednak szybko pojawiają się wątpliwości. Tu bagażnik okazuje się zbyt mały, tam spalanie jest zbyt wysokie, gdzie indziej jakość pozostawia wiele do życzenia, a dodatkowo pojawia się ryzyko, że dana marka może zniknąć z Polski szybciej, niż się wydaje. Czasami warto wrócić do poszukiwań sprawdzonej europejskiej propozycji, która często okazuje się najbardziej rozsądnym wyborem. Ten SUV z silnikiem 1.5 nie zużywa paliwa w nadmiernych ilościach i bez problemu pomieści całą rodzinę.
SEAT Ateca jest stary, ale wciąż dobry. Części do niego nie brakuje
Miałem okazję uczestniczyć w premierze Ateci, gdy ta debiutowała na polskim rynku. Było to w 2016 roku w Toruniu. Zapamiętałem ją jako model może nie najbardziej efektowny stylistycznie, ale bardzo praktyczny i wygodny. Wsiada się do niego jak do komfortowego fotela, bagażnik mieści 510 litrów, a na brak miejsca na tylnej kanapie nikt nie będzie narzekał. Nawet nad głową jest sporo przestrzeni, co wynika z dość pudełkowatej linii nadwozia.
Zobacz również
Debiut prawie 10 lat temu i brak większych zmian poza liftingiem w 2020 roku sprawiają, że Ateca jest dziś propozycją sprawdzoną i bezpieczną. Nie ma problemów z dostępnością części, zarówno eksploatacyjnych, jak i blacharskich w razie kolizji. Wszystko jest dostępne praktycznie od ręki. Obecnie w sensownej wersji z silnikiem 1.5 można ją kupić za 113 800 zł. Owszem, da się wyjechać z salonu taniej, nawet za około 95 tys. zł, ale wtedy trzeba pogodzić się z litrową, trzycylindrową jednostką. Nie każdy jest gotów na taki kompromis.

Wyposażeniem nie trzeba się wstydzić przed Chińczykami. Jest dobrze
SEAT podzielił gamę Ateci na trzy wersje wyposażenia: Reference+, Style oraz FR. Ponieważ wersja Reference dostępna jest wyłącznie z silnikiem 1.0, omawiana Ateca występuje w środkowej wersji wyposażenia. Oferuje ona między innymi:
- Elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka boczne z funkcją obniżania lusterka przy cofaniu
- Tylne światła LED z dynamicznymi kierunkowskazami
- Pełne przednie światła LED
- Sportowe zderzaki
- Tylne czujniki parkowania
- Elektryczne otwieranie klapy bagażnika od wewnątrz
- Lusterka boczne i klamki w kolorze nadwozia oraz antenę dachową w kształcie płetwy rekina
- Relingi dachowe w kolorze srebrnym
- Media System+ z 8,25-calowym ekranem dotykowym, radiem, dwoma podświetlanymi gniazdami USB typu C i ośmioma głośnikami
- Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- Dwustrefową automatyczną klimatyzację Climatronic
- Szyby boczne i tylną szybę z termoizolacyjnego szkła
- Elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu
- Przednie fotele typu Comfort
- Fotele kierowcy i pasażera z regulacją wysokości i podparcia odcinka lędźwiowego
- Sportową wielofunkcyjną kierownicę obszytą skórą
- Elektromechaniczny hamulec postojowy
- Kamerę wielofunkcyjną
- Elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego EDL z XDS
- Funkcję Coming Home i Leaving Home
- System eCall
- Automatyczny hamulec pokolizyjny Multi Collision Brake
- Asystenta pasa ruchu Lane Assist
- Przednie światła przeciwmgielne LED z funkcją doświetlania zakrętów
- Immobilizer
- Rozszerzoną ochronę pieszych
- Siedem poduszek powietrznych
- Czujnik deszczu i zmierzchu
- Systemy ABS, ESC, ASR, EDL, BAS i HBA
- Tempomat
- 17-calowe felgi aluminiowe Dynamic
Dwustrefowej automatycznej klimatyzacji próżno szukać w podstawowych wersjach chińskich SUV-ów. Jeśli już się pojawia, to zazwyczaj w droższych odmianach. Przykładowo Omoda 5 w wersji Comfort za 109 900 zł oferuje jedynie klimatyzację manualną, a aby mieć automatyczną, trzeba wybrać wersję Premium za 123 900 zł. Przy tym oczywiście ma też mniejszy bagażnik (442 litry w wersji benzynowej).

Silnik sprawdzony, spalanie rozsądne. Jedna wada dotyczy sposobu przekazywania napędu
Pod maską oferowanej Ateci znajduje się 1,5-litrowy, czterocylindrowy silnik benzynowy TSI o mocy 150 KM. Jednostka współpracuje z sześciobiegową manualną skrzynią biegów i napędem na przednie koła. I to właśnie brak automatu w tej konfiguracji jest jej największą wadą. Aby otrzymać skrzynię automatyczną, trzeba sięgnąć po droższą wersję, wycenioną na 133 400 zł, co oznacza już wyraźnie wyższy wydatek. Tymczasem coraz mniej kierowców chce dziś angażować się w ręczną zmianę przełożeń.
Poza tym trudno mieć większe zastrzeżenia. Ateca przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9 sekund i osiąga prędkość maksymalną 202 km/h. Średnie zużycie paliwa według producenta wynosi 6,2 litra na 100 kilometrów, a emisja CO2 to 154 g/km w cyklu WLTP.
Źródło: motofilm.pl






