Dacia z lampami kojarzącymi się z Volvo potaniała do 68 205 zł. Oferuje zasięg do 1330 km

Dacia Jogger to bardzo rozsądna propozycja dla osób, którym zależy na przestrzeni, dużym bagażniku i niskich kosztach użytkowania. Gdy dodamy do tego atrakcyjną cenę, całość tworzy wyjątkowo sensowną ofertę.

W cenie poniżej 70 tys. zł z salonu można dziś wyjechać m.in. Hyundaiem i20, MG3 czy Suzuki Swiftem. To jednak niewielkie auta miejskie, które dla rodziny szybko okazują się zbyt ciasne. Pojawia się więc pytanie, czy w podobnej cenie da się kupić pełnoprawny samochód rodzinny? Dacia obniżyła cenę jednego ze swoich modeli na tyle, że cennik zaczyna się od „szóstki”. Sprawdzamy, co dokładnie oferuje.

Jogger wyróżnia się bardzo dużą przestrzenią bagażową

Dacia Jogger zadebiutowała w 2021 roku. Rok później przeszła drobne odświeżenie, natomiast poważniejszy lifting pojawił się dopiero w tym roku. To świeża sprawa, dlatego w magazynach wciąż dostępne są egzemplarze sprzed modernizacji. W nowszej wersji pojawiły się m.in. usługi Google oraz nowa kierownica, ale nie oznacza to, że starszy wariant jest gorszym wyborem.

Co więcej, to właśnie przed liftingiem przednie lampy przypominają charakterystyczne „młoty Thora” znane z Volvo, co wielu klientom zwyczajnie się podoba. Z tyłu również zastosowano pionowo poprowadzone światła, które stylistycznie nawiązują do szwedzkiej marki.

Dacia Jogger
Dacia Jogger – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Ponieważ formalnie jest to wersja sprzed liftingu, dealerzy wyprzedają ją, aby zrobić miejsce na nowy model. Po obniżce Dacia Jogger kosztuje obecnie 68 205 zł i oferuje prawdziwie rodzinny bagażnik o pojemności 607 litrów. Co ważne, w standardzie nie zabrakło relingów dachowych (jak np. w Citroenie C3), więc w każdej chwili można zamontować dodatkowy bagażnik na dachu. A jak wygląda wyposażenie?

Podstawowa wersja z niestandardowym lakierem w kolorze bieli alpejskiej

Gama Dacii Jogger obejmuje cztery wersje wyposażenia: essential, expression, extreme oraz journey. Ta oferta dotyczy wariantu essential, w tym przypadku z dodatkowo płatnym białym lakierem w cenie. Na pokładzie znajdziemy:

  • system multimedialny Media Control
  • komputer pokładowy
  • elektrycznie sterowane przednie szyby
  • kierownicę regulowaną w dwóch płaszczyznach
  • automatyczne światła i wycieraczki
  • światła LED
  • tylne czujniki parkowania
  • manualną klimatyzację
  • aktywny system awaryjnego hamowania z wykrywaniem pieszych i rowerzystów
  • system utrzymania pasa ruchu
  • 16 calowe stalowe obręcze
  • poduszki powietrzne czołowe, boczne oraz kurtynowe

Nie jest to więc samochód z kategorii „wszystkomających”. W wielu chińskich propozycjach wyposażenie bywa bogatsze, ale nie zawsze idzie za tym jego poprawne działanie. Wystarczy przejechać się Forthingiem T-Five, którego systemy asystujące potrafią dosłownie wyhamować samochód na środku drogi. Nie bez powodu w modelu Baic 5 Business za 99 900 zł zrezygnowano z większości rozwiązań, które w chińskich autach bardziej przeszkadzają niż pomagają.

Dacia Jogger
Dacia Jogger – tylne światła, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Zasięg do 1330 km dzięki dwóm zbiornikom

Podstawowa wersja Joggera wyjeżdża z taśm montażowych z silnikiem ECO G-100 opartym na trzycylindrowej jednostce 1.0 TCe współpracującej z 6-biegową skrzynią manualną. Jest to wariant fabrycznie przystosowany do zasilania gazem LPG. Producent podaje dwie wartości mocy: 90 KM podczas jazdy na benzynie oraz 100 KM przy zasilaniu gazem.

Zrzut ekranu oferty na Dacię Jogger za 68 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Dacię Jogger za 68 tys. zł, fot. motofilm.pl

Dzięki dwóm zbiornikom auto jest w stanie przejechać nawet do 1330 km bez tankowania. Jest to możliwe dzięki 50 litrom benzyny oraz 40 litrom LPG. Na papierze osiągi nie robią wrażenia, bo przyspieszenie do 100 km/h wynosi 12,3 sekundy. Podczas jazdy można się jednak zdziwić, jak żwawy okazuje się ten silnik w praktyce. Miałem okazję przejechać takim autem około 400 km drogami szybkiego ruchu i nie było to wcale męczące doświadczenie. Jest po prostu „normalnie”.

Prawdziwa przewaga ujawnia się jednak na stacji paliw. Zużycie na poziomie około 6 litrów benzyny lub 7,7 litra gazu na 100 km oznacza, że przejechanie 100 km może kosztować około… 20 zł. I to właśnie niskie koszty użytkowania są dziś największą bronią tego samochodu.

Źródło: motofilm.pl