Najazd chińskich samochodów sprawił, że coraz więcej osób zaczęło zastanawiać się nad ich zakupem. Trudno się temu dziwić, skoro MG oferuje HS-a za 89 900 zł, a nową Omodę 5 z automatyczną skrzynią biegów i bardzo bogatym wyposażeniem można kupić za 109 900 zł. W pewnym momencie pojawia się jednak znak zapytania. Co stanie się, gdy takie auto ulegnie uszkodzeniu, niezależnie od tego, czy z naszej winy, czy z winy innego kierowcy? Czy rzeczywiście prawdą jest, że chińskiego samochodu nie da się naprawić?
Rozbiliśmy Omodę 5. Nie bez powodu
Tak się składa, że pracuje przy programie Moto Kombat dla TVN Turbo. Byłem osobiście odpowiedzialny za znalezienie Omody 5 do zderzenia czołowego ze Skodą Karoq. Test ten miał jeden główny cel, ale wbrew pozorom nie była nim ocena poziomu bezpieczeństwa. Takimi badaniami zajmują się specjaliści z Euro NCAP i tylko oni mają stosowne kompetencje. Zresztą zarówno Omoda 5, jak i Skoda Karoq uzyskały w tych testach po pięć gwiazdek.
Zobacz również
Koreańskie kombi z automatem za 95 900 zł. Cena spadła o ponad 20 tys. zł przez przygodę w transporcie
Sprzedają więcej niż Lexus i Volvo razem wzięte i nie muszą walczyć dużymi rabatami. Oferta BMW wywołała burzę w sieci
Ma prawie 5 metrów i pali 5 litrów. Ten Lexus kosztuje jak Skoda Superb 2.0 TSI, a jest hybrydą z silnikiem 2.5Nas bardziej interesowało coś innego. Czy rzeczywiście istnieje problem z dostępnością i wyceną części do Omody 5? Aby to sprawdzić, zajęliśmy się naprawą naszej białej Omody, ale nie w autoryzowanym serwisie, tylko w niezależnym, profesjonalnym warsztacie. Chodziło o jak najbardziej obiektywne podejście i realne warunki rynkowe.

Warsztat, korzystając z ogólnopolskiego systemu do wyceny części, nie był w stanie uzyskać cen większości elementów do Omody 5 – nawet po konsultacjach ze znajomym dealerem. W przypadku Skody Karoq nie pojawiły się żadne trudności. Dla Omody z programem udało się wycenić jedynie około 5 procent części, a pełną listę cen uzyskano dopiero po bezpośrednim kontakcie z importerem. Jak wygląda to w praktyce?

Z Chin nie oznacza tanio
Porównanie cen identycznych elementów do Skody Karoq i Omody 5 może zaskoczyć wiele osób. Wydawałoby się, że części do chińskiego samochodu będą wyraźnie tańsze. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna.
Oto porównanie cen ośmiu wybranych części do Skody Karoq i Omody 5:
| Cześć | Skoda Karoq | Omoda 5 |
| reflektor przedni lewy kompletny | 1682 zł | 3087 zł |
| maska silnika | 3421 zł | 3489 zł |
| drzwi przednie lewe | 3600 zł | 3980 zł |
| przednia atrapa | 585 zł | 2725 zł |
| błotnik lewy | 1420 zł | 835 zł |
| poduszka powietrzna pasażera | 3900 zł | 2500 zł |
| amortyzator lewy przód | 584 zł | 585 zł |
| felga | 1836 zł | 2326 zł |
Dane: „Moto Kombat”, Pink Monster (Maciej Dębowski)
Inna kwestia to dostępność części
Podczas naprawy Omody 5, jeszcze przed kontaktem z importerem, próby uzyskania konkretnych informacji u dealerów okazały się bardzo trudne. W większości przypadków nie byli oni w stanie podać ani cen, ani realnych terminów dostaw.
Sytuacja zmieniła się dopiero po kontakcie z importerem. To on skierował nas do dealera, który nagle był w stanie przedstawić pełną wycenę potrzebnych części i zadeklarować ich dostępność w ciągu… siedmiu dni. Można powiedzieć, że ceny pojawiły się niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Do dziś trudno jednoznacznie stwierdzić, co dokładnie się wtedy wydarzyło. Wszystko wskazuje na to, że importer stanął na głowie, aby te części dla nas zorganizować możliwie najszybciej. Po prostu połączyli kropki. Problem w tym, że kontaktując się z dealerami jako zwykły klient, w różnych częściach Polski, bardzo trudno było uzyskać jakiekolwiek informacje. Jedynie dealer z Gdańska był w stanie udzielić konkretnych odpowiedzi, ale i tam okazało się, że większość części nie jest dostępna w Polsce i musi zostać sprowadzona z Chin. I co najciekawsze – żeby je zamówić, trzeba… opłacić fakturę proforma.

W takiej sytuacji czas oczekiwania znacząco się wydłuża. Sam transport morski może trwać nawet do ośmiu tygodni, nie licząc dodatkowych procedur logistycznych i formalnych. Bezpiecznie należy więc założyć, że w przypadku poważniejszej kolizji trzeba uzbroić się w cierpliwość i liczyć z długim okresem korzystania z samochodu zastępczego. Trzy do sześciu miesięcy oczekiwania to minimum.
W polskich magazynach dostępne są głównie podstawowe elementy, natomiast większość części blacharskich i konstrukcyjnych trzeba sprowadzać. Z drugiej strony historia z Moto Kombatu pokazuje, że te części faktycznie istnieją, da się je zdobyć i są bardzo dobrej jakości. Ale trzeba sprowadzać je z drugiego końca świata. Cały 13. odcinek pierwszego sezonu Moto Kombatu, poświęcony naprawie Omody 5, można obejrzeć online.
Źródło: motofilm.pl, Moto Kombat



