Volvo XC60 od lat dominuje w rankingach sprzedaży samochodów marek premium. To najczęstszy wybór Polaków. Od stycznia do października szwedzki SUV znalazł 6620 nabywców, wyprzedzając drugiego w kolejności Lexusa NX (4989 sztuk). Jednak preferencje kierowców zaczynają się powoli zmieniać – i zauważono to nawet w Audi. Coraz chętniej wybieramy modele z silnikiem wysokoprężnym. A w październiku sprzedaż jednego z niemieckich SUV-ów wystrzeliła tak mocno, że przebił Volvo niemal dwukrotnie.
Polacy coraz śmielej wracają do diesli
Diesel wraca do łask. Wiedzą to choćby w Audi, które w modelach Q5 i A6 ponownie wprowadzi nową wersję jednostki V6 TDI. Nowoczesne silniki wysokoprężne rzeczywiście realnie niewiele spalają, nawet przy autostradowych prędkościach. Dobrym przykładem jest Mazda CX-60 – mimo 3,3-litrowego diesla na trasie z Warszawy do Chorwacji spaliła mi niespełna 6 litrów na 100 km. To wynik nie do osiągnięcia bez ładowania przez hybrydy plug-in. Nawet jeśli są to chińskie „super hybrydy” z Chin – taką też wybrałem się w daleką trasę.
Zobacz również
Volvo XC60, choć w ujęciu całorocznym pozostaje liderem sprzedaży, nie oferuje już żadnego diesla. W gamie są wyłącznie miękkie hybrydy i hybrydy typu plug-in, czyli z wtyczką. W przyszłym roku pojawi się także elektryczne EX60, w cenie mającej być porównywalną z wersją PHEV.

Wycofanie diesla do muzeum Szwedzi mogą jednak dziś uważać za błąd. Najnowsze rankingi sprzedaży są bezlitosne, bo XC60 w październiku mocno traci.
BMW X3 znalazło prawie dwa razy więcej nabywców niż Volvo XC60
Październikowe dane powinny zapalić lampkę ostrzegawczą w Volvo. W tym miesiącu Polacy najchętniej wybierali BMW X3 – sprzedano 590 egzemplarzy. To auto, które oferowane jest m.in. w wersji X3 20d xDrive, czyli 197-konnym dieslem ze średnim zużyciem oleju napędowego na poziomie 6,9 litra na 100 km. Choć cena katalogowa wersji podstawowej z dieslem to 273 500 zł, Polaków to nie zniechęcało. A mogli przecież wybrać znacznie tańsze XC60 z technologią miękkiej hybrydy i 2-litrowym silnikiem benzynowym o mocy nawet większej – 250 KM – za 221 900 zł. Mimo to szwedzki SUV sprzedał się w tym samym okresie w liczbie 314 egzemplarzy. Nawet sprzedaż Audi wygląda znacznie lepiej, ale to też dzięki temu, że utrzymują diesla w ofercie. A teraz dorzucą 3-litrowe V6 TDI.

Na BMW X3 są gigantyczne rabaty. Słabe wykonanie nikomu nie przeszkadza
Na rynku słychać także o ogromnych rabatach na BMW X3. Upusty rzędu 20–30% od ceny katalogowej przestają kogokolwiek dziwić. Auto z przyzwoitym wyposażeniem można kupić nawet za około 215 tys. zł.

Klientom nie przeszkadza też to, że wnętrze X3 wykonane jest z materiałów gorszej jakości niż w poprzedniej generacji (na co sami narzekają), a wiele elementów jest nawet słabszych niż w chińskich modelach Jaecoo 7 czy Omoda 5. Jeździłem X3 M50 i byłem zaskoczony, jak bardzo czuć oszczędności w tym modelu. Ale najwyraźniej kierowcy ponarzekają, a finalnie i tak wybierają to auto.
Oto parametry techniczne modelu bazowego, czyli X3 20d xDrive:
- moc maksymalna: 197 KM
- przyspieszenie 0-100 km/h: 7,7 sekundy
- napęd: xDrive (na cztery koła)
- średnie zużycie: 5,8 – 6,5 litra oleju napędowego / 100 km
- emisja CO2: 153 g/km
Źródło: motofilm.pl






