Automat przeceniony do 99 500 zł zmienia wiele, bo teraz ten SUV stał się oszczędniejszą alternatywą dla Omody 5

Ford najwyraźniej sporo przemyślał w ostatnim czasie. Zorientował się, że jego automat jest po prostu za drogi, by skutecznie rywalizować z europejskimi markami, a tym bardziej z Chińczykami, którzy zdążyli już dobrze rozgościć się na rynku. Cennik Pumy wreszcie został skorygowany.

Chińczycy weszli na rynek i szybko pokazali, że wygodnego SUV-a z automatem da się kupić za około 100 tys. zł. Omoda 5 Comfort za 109 900 zł zdobywa coraz więcej klientów, więc konkurenci musieli reagować. Ford, który i tak ma pod górę po postawieniu na elektryki, zdecydował się mocno obniżyć ceny, żeby zostać w grze. Nie wystarczyło przecenić wersji z manualem, trzeba było dać klientom także automat w rozsądnej cenie. W efekcie mały SUV Forda z dużym bagażnikiem potaniał aż o 19 tys. zł.

Ford Puma z automatyczną skrzynią biegów poniżej 100 tys. zł

W każdym teście Forda Pumy narzekałem na jedno. Automat był po prostu za drogi. W 2024 roku dopłata wynosiła aż 14 tys. zł, przez co Puma z automatem kosztowała około 120 tys. zł. Dziś to już przeszłość, za co należy podziękować Chińczykom. Ford oferuje Pumę z 7-stopniową przekładnią Powershift za 99 500 zł i to wreszcie wygląda sensownie. Zwłaszcza że bagażnik ma 456 litrów pojemności. Dla porównania, Omoda 5 oferuje 445 litrów, więc bardzo podobnie.

Wyposażenie obejmuje reflektory Full Led i cyfrowy zestaw wskaźników

Ford podzielił gamę Pumy na pięć wersji: Titanium, ST-Line, ST-Line X, Sound Edition oraz ST. Najniższa cena dotyczy wersji Titanium, która jest całkiem dobrze wyposażona. Lista obejmuje między innymi:

  • ABS z ESC, HSA i EBA
  • Poduszki czołowe i boczne dla kierowcy i pasażera
  • Kurtyny powietrzne dla pierwszego i drugiego rzędu
  • Hamulec pokolizyjny
  • Pulsujące światła stop przy gwałtownym hamowaniu
  • System monitorowania ciśnienia w oponach TPMS
  • Pre-Collision Assist z kamerą
  • System utrzymania pasa ruchu Lane Keeping Aid
  • Driver Alert
  • Rozpoznawanie znaków ograniczenia prędkości
  • Wrong Way Alert
  • Inteligentny ogranicznik prędkości ISA
  • System wyboru trybu jazdy
  • Komputer pokładowy
  • Tempomat z inteligentnym ogranicznikiem prędkości
  • Reflektory Full LED
  • Tylne światła LED
  • Nawigacja satelitarna z Ford SYNC4 i DAB+
  • 12-calowy ekran dotykowy
  • 12.8-calowy ekran zegarów
  • Zestaw audio z sześcioma głośnikami
  • Apple CarPlay i Android Auto bezprzewodowo
  • Gniazda USB na konsoli środkowej
  • Modem 5G z funkcjami aplikacji Ford
  • Lusterka sterowane i podgrzewane
  • Lusterko wsteczne samościemniające
  • Czujniki parkowania z tyłu
  • 17-calowe felgi aluminiowe
  • Centralny zamek
Ford Puma (2024) - bagażnik, fot. Ford
Ford Puma (2024) – bagażnik, fot. Ford

Nie można powiedzieć, że to „goły” samochód, ale każdy powinien rozważyć pakiet Winter za 2900 zł, który dodaje podgrzewane fotele, podgrzewaną kierownicę i podgrzewaną przednią szybę. Dealerzy bardzo często dorzucają go w gratisie, a auta dostępne od ręki prawie zawsze go mają. Warto również zwrócić uwagę na Ford Megabox, czyli dodatkową przestrzeń w bagażniku, do której można nalać wodę i przewieźć rybę, a potem szybko to opróżnić.

Wspomniana na początku artykułu Omoda ma przewagę długości, bo mierzy 4373 mm, podczas gdy Puma niecałe 4200 mm. Trzeba jednak dodać, że Puma jest szersza i ma 1930 mm, a Omoda 5 1824 mm. W praktyce oba auta oferują bardzo podobną przestrzeń dla pasażerów i bagażu.

Silnik Forda jest nieporównywalnie bardziej oszczędny

Pod maską Pumy pracuje litrowy, trzycylindrowy silnik o mocy 125 KM z układem miękkiej hybrydy. Przy prędkości poniżej 20 km/h potrafi wyłączyć silnik i oszczędzać paliwo. Średnie zużycie wynosi 5,7 l na 100 km. Sprint do 100 km/h zajmuje 9,6 sekundy, a prędkość maksymalna to 190 km/h. Omoda 5 potrzebuje na to 10,1 sekundy.

Ford Puma - cennik z 2025 roku, fot. motofilm.pl
Ford Puma – cennik z 2025 roku, fot. motofilm.pl

Omoda 5 pali też znacznie więcej paliwa – średnio 7,5 l na 100 km, ale tylko przy bardzo spokojnej jeździe. Na autostradzie potrafi zużyć do 10 litrów. Puma nie zbliża się do takich wartości nawet wtedy, gdy ma gaz wciśnięty w podłogę, co przekłada się na wyraźnie niższe koszty codziennej jazdy.

Ford Puma ST lifting 2024 - przód / tył
Ford Puma ST lifting 2024 – przód / tył

Można też wybrać wersję elektryczną

Warto pamiętać, że Puma jest oferowana także jako elektryczna Gen-E, która należy do najbardziej oszczędnych aut na prąd. Potrafi zużywać zaledwie 9,5 kWh na 100 km. W tej wersji ma 168 KM, automatyczną przekładnię i kosztuje katalogowo 147 000 zł. Po uwzględnieniu dotacji część klientów zapłaci jednak 107 000 zł. To propozycja, którą zdecydowanie warto rozważyć, zwłaszcza jeśli auto ma być użytkowane głównie w mieście.

Źródło: motofilm.pl