W polskich salonach Forda zalegają dziesiątki takich aut z zeszłego roku. Dilerzy przeceniają je jak mogą, bo zaraz będą dwuletnie

Ceny rodzinnych aut dawno nie wyglądały tak kusząco jak teraz. Focusa w odmianie kombi można dziś wyrwać za 89 900 zł, a w tej kwocie dostaje się nawet podgrzewaną kierownicę i fotele. To o 44 100 zł mniej niż katalogowo.

Czy za 90 tys. zł da się dziś kupić sensowne auto rodzinne? I to nie takie „udawane”, lecz prawdziwie praktyczne – z bagażnikiem ponad 600 litrów, przestronną kabiną dla pięciu osób i możliwością wrzucenia na dach boxa o kolejnych kilkuset litrach pojemności? Dzisiaj już tak. W natłoku chińskiej ekspansji „stare” i znane marki muszą walczyć o uwagę klientów. Pomagają im w tym dilerzy, którzy schodzą z marż do absolutnego minimum, byle tylko domknąć rok przyzwoitymi wynikami sprzedaży. Jeśli się nie postarają, za niecały miesiąc zostaną na placach z dwuletnimi nowymi samochodami.

Zakup kombi wciąż ma duży sens

Kombi są wybierane przez Polaków coraz rzadziej. To właściwie stał się już segment tak niszowy, że nawet chińskie marki niechętnie się za niego zabierają. Jedynym sensownym kombi z Chin jest model BYD-a, ale kosztuje grubo ponad 150 tys. zł. I choć to plug-in o sporym zasięgu, cena potrafi skutecznie ostudzić entuzjazm.

Uważam, że wiele rodzin realnie traci na tym, że bezrefleksyjnie wybiera SUV-a. Z prostego powodu: nowoczesne kombi są dziś tak dopracowane aerodynamicznie, że spalają około 5–6 litrów, a przy tym oferują większe bagażniki niż większość SUV-ów. Tymczasem najtańsze chińskie SUV-y spalają 9–10 litrów, generując znacznie wyższe koszty utrzymania. Rachunek jest prosty.

Praktyczne kombi za 89 900 zł. I to nie jest wyjątek

Forda Focusa Kombi można dziś kupić już za 89 900 zł. Jeden z dilerów oferuje dwa takie egzemplarze — biały i szary. Oba wyprodukowane w 2024 roku i w tym kryje się powód tak dużej przeceny. Ale to nie jest pojedynczy przypadek.

Oferta na Focusa Kombi za 89 900 zł, fot. motofilm.pl
Oferta na Focusa Kombi za 89 900 zł, fot. motofilm.pl

Przeglądając ogłoszenia z całej Polski, okazuje się, że w salonach zalega masa niesprzedanych aut z rocznika 2024 – zarówno kombi, jak i hatchbacków. Tylko na jednym portalu ogłoszeniowym wystawiono ich 49 sztuk w różnych wersjach. Dilerzy wyraźnie przyspieszają wyprzedaż, bo za chwilę te samochody „papierowo” staną się dwuletnie, a wtedy ich wartości rynkowe spadną jeszcze bardziej.

Co oferuje Focus Kombi w najtańszej ofercie? Oto wybrane elementy wyposażenia:

  • Wiele poduszek powietrznych
  • Czujniki parkowania – z tyłu i z przodu
  • Reflektory Full LED
  • System audio z SYNC4, DAB+ i nawigacją – kolorowy ekran dotykowy 13,2″, bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto
  • System Pre-Collision Assist
  • Kolor Magnetic Grey
  • Klimatyzację
  • Przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia
  • Kamerę cofania
  • Koło zapasowe dojazdowe 16″
  • Obręcze aluminiowe 16″, wzór 6×2-ramienny, opony 205/60
  • Pakiet Winter: podgrzewane przednie fotele z regulacją temperatury, podgrzewaną przednią szybę, podgrzewana kierownicę

Trzeba przyznać, że jest naprawdę nieźle. Dodajmy do tego, że takie kombi oferuje 635 litrów pojemności bagażnika lub nawet 1653 litry po złożeniu tylnych siedzeń. Dla porównania: MG HS ma 507 litrów, a Omoda 5 zaledwie 372 litry. Przewagą Forda zawsze była też jakość prowadzenia. To świetnie jeżdżące samochody, które potrafią sprawić za kierownicą sporo radości.

Ford Focus ST X Kombi
Ford Focus ST X Kombi, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Silnik? Mocy jest wystarczająco, szkoda tylko manualnej skrzyni

Drugim z głównych powodów, dla których Focusy z rocznika 2024 się nie sprzedały, jest manualna skrzynia biegów. Automaty są dostępne, ale wymagają sporej dopłaty — w Pumie to na przykład aż 14 tys. zł. A że kierowcy stają się coraz wygodniejsi, coraz chętniej wybierają automat, tylko nie chcą płacić za niego tak wysokich kwot.

Manual w Focusie pracuje jednak bardzo przyzwoicie. Moc 125 KM w połączeniu z układem mild hybrid sprawnie napędza nawet tak duże kombi. To zasługa przede wszystkim dodatkowego silnika elektrycznego, który zapewnia chwilowy „boost”. Co ciekawe, jeżdżąc wersją 125-konną oraz 155-konną, praktycznie nie czułem różnicy do prędkości 120 km/h. Istotna różnica pojawia się dopiero przy przyspieszaniu przy prędkościach autostradowych. Wtedy 155 KM faktycznie chętniej wyrywa się do przodu.

Ford Focus ST X Kombi
Ford Focus ST X Kombi – bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Focus Kombi z tym silnikiem przyspiesza do setki w 10,3 sekundy. Dla porównania, 147-konna Omoda 5 z automatem robi to w 10,1 sekundy – różnica jest nieodczuwalna dla kierowcy. Ogromna przewaga Focusa leży za to w spalaniu. Katalogowe średnie to 5,1 l/100 km, a po zastosowaniu kilku zasad ecodrivingu można zejść nawet do 4,5 l w trasie. Żaden chiński SUV bez napędu plug-in nie schodzi ze spalaniem tak nisko, a wersje PHEV potrafią kosztować nawet 60–70 tys. zł więcej.

Źródło: motofilm.pl