V6 TDI wraca do najważniejszych modeli Audi. Jest szybszy od hybrydy PHEV mimo tej samej mocy, a do tego potrafi jeździć na oleju roślinnym

W Inglostadt w końcu ktoś odważył się powiedzieć głośno to, o czym wielu myślało po cichu: klienci nadal chcą mocnych diesli. Audi wraca do 3-litrowego silnika wysokoprężnego V6 pod maską najważniejszych modeli.

Elektryfikacja mocno dała Audi w kość. Niemcy wpompowali ogromne pieniądze w rozwój elektryków i wprowadzili kilka naprawdę ciekawych modeli, ale klienci wcale nie ustawili się po nie w kolejce. Do tego Mercedes i BMW od miesięcy notują znacznie lepsze wyniki, a na horyzoncie wyrósł jeszcze silny napór chińskich marek. Ostatnie miesiące były dla Audi naprawdę wymagające, ale wszystko wskazuje na to, że marka powoli wychodzi na prostą.

Audi A6 z Dieslem? Do tej pory tylko 2.0

Wielu kierowców wybierających A6 lub Q5 było rozczarowanych, że pod maską mogli mieć najwyżej 2-litrowego diesla. Choć ten silnik generuje 204 KM i zużywa zaledwie około 5,8 litra na 100 km, cztery cylindry w aucie klasy premium nie wszystkim wystarczały.

Z tego powodu część klientów odpływała do konkurencji – choćby do Mazdy, która uparcie trzyma się 3,3-litrowego, sześciocylindrowego diesla. BMW w najnowszej generacji serii 5 także nie porzuciło mocnego diesla i oferuje 303-konnego, sześciocylindrowego R6, który idealnie uzupełnia charakter tego modelu.

Do gry wraca ważny silnik. Nie mogło być inaczej

Ale to się zmienia. Audi A6 i Q5 znów będą dostępne z 3-litrowym dieslem V6, który rozwija 299 KM i 580 Nm momentu obrotowego. To jednostka znacznie udoskonalona, wspierana przez technologię MHEV z silnikiem elektrycznym, który przy pełnym wciśnięciu gazu może dodać 24 KM.

Audi 3.0 TDI (2025), fot. Audi
Audi 3.0 TDI (2025), fot. Audi

Elektryczny rozrusznik-generator zasila nową sprężarkę elektryczną, eliminując tzw. turbodziurę, a przy okazji pozwala odzyskiwać energię i magazynować ją w akumulatorze litowo-żelazowo-fosforanowym. Dzięki temu A6 i Q5 potrafią poruszać się w trybie elektrycznym w korkach lub podczas manewrowania.

Napęd współpracuje z systemem quattro, a osiągi są bardzo dobre. A6 przyspiesza do setki w 5,2 sekundy, a Q5 w równe 5,0 sekundy. To aż o sekundę lepiej niż warianty hybrydowe typu plug-in o identycznej mocy. Przypomnijmy, że A6 e-hybrid o mocy 299 KM osiąga setkę w 6,0 sekundy.

Audi Q5 2025 - przód
Audi Q5 2025 – przód, fot. Audi

Średnie zużycie paliwa modeli z 3.0 V6 TDI ma wynosić od 6,1 do 6,8 litra na 100 km. Co ciekawe, silnik jest też przystosowany do pracy na paliwie HVO100, czyli hydrorafinowanym oleju roślinnym. Taką informację (XTL) umieszczono na korku wlewu paliwa. HVO powstaje z odpadów, na przykład zużytego oleju z restauracji albo resztek po produkcji żywności czy rolnictwie. Te oleje „oczyszcza się” wodorem, dzięki czemu zmieniają się w paliwo, które można stosować w silnikach Diesla. Można je mieszać ze zwykłym olejem napędowym albo używać w czystej postaci.

Audi wychodzi na prostą

Wyrzucenie atrap wydechu z A5, zostawienie w gamie spalinowych A6 i Q5 mimo debiutu ich elektrycznych wersji i ogólne zluzowanie z elektryczną presją zaczynają wreszcie działać na korzyść marki. Powrót 3-litrowego V6 TDI to kolejny krok w stronę odzyskania dobrej sprzedaży i zaufania klientów.

Audi już przyjmuje zamówienia na nowe wersje A6 i Q5 z tym silnikiem, choć pełne cenniki nie zostały jeszcze ujawnione. Trzeba będzie poczekać jeszcze kilka tygodni. Słabsza, dwulitrowa wersja diesla w A6 startuje od 269 900 zł.

Źródło: motofilm.pl