Trzy lata temu nie starczyłoby to nawet na manuala. Dziś za 132 500 zł dostajesz rodzinnego SUV-a Renault z automatem i mocnym silnikiem

Rynek SUV-ów zmienia się w błyskawicznym tempie. Najpopularniejsze modele tanieją w zawrotnym tempie, a Renault Austral jest na to najlepszym przykładem. W 2022 roku w tej cenie nie oferowano nawet wersji z manualem, a dziś za mniej dostaniemy automat.

Ceny spadają u wszystkich producentów. Napływ nowych modeli z Chin sprawił, że nagle „się da”. Najlepiej widać to na przykładzie Renault. Z ciekawości wróciłem do ofert na Australa z 2022 roku i słabsza, 140-konna wersja z silnikiem 1.3 i manualną skrzynią kosztowała 134 900 zł. A dziś? Importer i dilerzy włączyli się w ostre konkurowanie. Efekt jest taki, że nowszy i mocniejszy Austral z automatem kosztuje 132 500 zł.

Przestronny SUV z bardzo dobrym wyposażeniem

Renault Austral od początku uchodziło za bardzo udanego SUV-a. Jest przestronny, dobrze wykończony i ma ciekawe wnętrze inspirowane lotnictwem. Chodzi oczywiście o konsolę centralną z przesuwaną półką, działającą trochę jak „manetka gazu” w samolocie. Francuzi w ogóle mają chyba słabość do samolotów i myśliwców. W końcu jeden z modeli – Rafale, nazwali tak jak myśliwiec.

Przez ostatnie lata Australowi brakowało mu tylko jednej rzeczy – dobrej ceny. Te dotyczyły głównie wersji z manualną skrzynią. Klienci szukający SUV-a tej klasy nie wyobrażają już sobie jazdy bez automatu. Nie bez powodu Skoda rezygnuje z manuali.

Renault Austral lifting 2025 - przód, fot. Renault
Renault Austral lifting 2025 – przód, fot. Renault

Dziś ładnego Australa po liftingu można kupić za 132 500 zł. Co ważne, to cena przy zakupie gotówkowym. Przy wyborze odpowiedniego finansowania można zejść nawet do ok. 125 tys. zł. A co dokładnie oferuje francuski SUV w tej kwocie?

Wyposażenie podstawowej wersji Evolution obejmuje m.in.:

  • 18-calowe felgi aluminiowe
  • czujniki parkowania tył, przód, bok
  • openR link 9″ DAB, Arkamys z 6 głośnikami
  • podgrzewane fotele przednie
  • klimatyzację automatyczną dwustrefową
  • fotele przednie regulowane w 6 kierunkach
  • system air quality (filtr PM 2.5, oczyszczanie powietrza)
  • światła przednie full LED Pure Vision
  • tylne światła LED z efektem włókien 3D
  • automatyczną zmianę świateł drogowych na mijania (AHL)
  • kamerę cofania
  • wszystkie dostępne systemy bezpieczeństwa Renault

Patrząc na tę listę, trudno tu narzekać na braki. Do tego bagażnik ma od 500 do 575 litrów po przesunięciu tylnej kanapy, a po maksymalnym złożeniu oferuje nawet 1761 litrów.

Silnik oferuje dużą moc i niskie spalanie

Pod maską Australa w bazowej wersji pracuje silnik z technologią miękkiej hybrydy. To 1.3-litrowa jednostka o mocy 150 KM i 270 Nm momentu obrotowego. Ważne dla wielu – to czterocylindrowiec. Auto przyspiesza do 100 km/h w 9,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 175 km/h. Dla porównania, 147-konna Omoda 5 Comfort osiąga „setkę” w 10,1 sekundy.

Renault Austral lifting 2025 - tył, fot. Renault
Renault Austral lifting 2025 – tył, fot. Renault

Zaletą silnika jest niskie, realne spalanie. Średnio wynosi ok. 6,4 l/100 km, a w trasie bez problemu można zobaczyć wyniki zaczynające się od „piątki”. No i najważniejsze – to automat, więc nie trzeba już bawić się w zmienianie biegów. Brak automatu „w bazie” to jedna z głównych przyczyn, przez które część klientów odchodzi w stronę tańszych, nowych propozycji z Chin.

125 tys. zł to oferta przy zakupie z finansowaniem, fot. motofilm.pl
125 tys. zł to oferta przy zakupie z finansowaniem, fot. motofilm.pl

Od kilku miesięcy Renault oferuje również odnawialną gwarancję 7-letnią. Przy serwisowaniu w ASO można mieć spokój na 84 miesiące użytkowania auta (z limitem do 150 tys. km). W praktyce gwarancja ta nie różni się od chińskich.

Źródło: motofilm.pl