Ceny spadają u wszystkich producentów. Napływ nowych modeli z Chin sprawił, że nagle „się da”. Najlepiej widać to na przykładzie Renault. Z ciekawości wróciłem do ofert na Australa z 2022 roku i słabsza, 140-konna wersja z silnikiem 1.3 i manualną skrzynią kosztowała 134 900 zł. A dziś? Importer i dilerzy włączyli się w ostre konkurowanie. Efekt jest taki, że nowszy i mocniejszy Austral z automatem kosztuje 132 500 zł.
Przestronny SUV z bardzo dobrym wyposażeniem
Renault Austral od początku uchodziło za bardzo udanego SUV-a. Jest przestronny, dobrze wykończony i ma ciekawe wnętrze inspirowane lotnictwem. Chodzi oczywiście o konsolę centralną z przesuwaną półką, działającą trochę jak „manetka gazu” w samolocie. Francuzi w ogóle mają chyba słabość do samolotów i myśliwców. W końcu jeden z modeli – Rafale, nazwali tak jak myśliwiec.
Zobacz również
Przez ostatnie lata Australowi brakowało mu tylko jednej rzeczy – dobrej ceny. Te dotyczyły głównie wersji z manualną skrzynią. Klienci szukający SUV-a tej klasy nie wyobrażają już sobie jazdy bez automatu. Nie bez powodu Skoda rezygnuje z manuali.

Dziś ładnego Australa po liftingu można kupić za 132 500 zł. Co ważne, to cena przy zakupie gotówkowym. Przy wyborze odpowiedniego finansowania można zejść nawet do ok. 125 tys. zł. A co dokładnie oferuje francuski SUV w tej kwocie?
Wyposażenie podstawowej wersji Evolution obejmuje m.in.:
- 18-calowe felgi aluminiowe
- czujniki parkowania tył, przód, bok
- openR link 9″ DAB, Arkamys z 6 głośnikami
- podgrzewane fotele przednie
- klimatyzację automatyczną dwustrefową
- fotele przednie regulowane w 6 kierunkach
- system air quality (filtr PM 2.5, oczyszczanie powietrza)
- światła przednie full LED Pure Vision
- tylne światła LED z efektem włókien 3D
- automatyczną zmianę świateł drogowych na mijania (AHL)
- kamerę cofania
- wszystkie dostępne systemy bezpieczeństwa Renault
Patrząc na tę listę, trudno tu narzekać na braki. Do tego bagażnik ma od 500 do 575 litrów po przesunięciu tylnej kanapy, a po maksymalnym złożeniu oferuje nawet 1761 litrów.
Silnik oferuje dużą moc i niskie spalanie
Pod maską Australa w bazowej wersji pracuje silnik z technologią miękkiej hybrydy. To 1.3-litrowa jednostka o mocy 150 KM i 270 Nm momentu obrotowego. Ważne dla wielu – to czterocylindrowiec. Auto przyspiesza do 100 km/h w 9,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 175 km/h. Dla porównania, 147-konna Omoda 5 Comfort osiąga „setkę” w 10,1 sekundy.

Zaletą silnika jest niskie, realne spalanie. Średnio wynosi ok. 6,4 l/100 km, a w trasie bez problemu można zobaczyć wyniki zaczynające się od „piątki”. No i najważniejsze – to automat, więc nie trzeba już bawić się w zmienianie biegów. Brak automatu „w bazie” to jedna z głównych przyczyn, przez które część klientów odchodzi w stronę tańszych, nowych propozycji z Chin.

Od kilku miesięcy Renault oferuje również odnawialną gwarancję 7-letnią. Przy serwisowaniu w ASO można mieć spokój na 84 miesiące użytkowania auta (z limitem do 150 tys. km). W praktyce gwarancja ta nie różni się od chińskich.
Źródło: motofilm.pl






