Skoda to kolejna marka, która zaczyna reagować na ekspansję chińskich producentów. Od lat ma w ofercie bardzo praktyczne auto, które obecnie kosztuje 80 700 zł. Nie jest co prawda modnym SUV-em, ani nawet crossoverem, ale dzięki temu zużywa naprawdę niewiele paliwa. Nie każdy producent może pochwalić się takim modelem w swojej gamie. Dacia na przykład nie ma w tym segmencie żadnego odpowiednika, więc jej klienci muszą zadowolić się znacznie mniejszym Sandero.
Skoda opamiętała się z cenami. Auto z bagażnikiem 467 l za 80 700 zł
Koniec samowolki importerów w dowolnym podnoszeniu cen. Chiński napływ skutecznie ich z tego wyleczył. Nawet Skoda, która w ostatnich latach mocno przesadzała z cennikami, wraca do swoich korzeni. Przyzwoity hatchback z potężnym bagażnikiem 467 l kosztuje teraz 80 700 zł. To efekt wyprzedaży rocznika 2025.
Zobacz również
Skoda Scala, bo o niej mowa, reprezentuje segment C. Dacia nie ma w nim ani jednego przedstawiciela, choć bardzo by chciała — ale po prostu nie ma jak. Nowe Megane, które mogłoby posłużyć za bazę, stało się elektryczne, a Dacia doskonale wie, że sprzedaż takich aut to obecnie katastrofa. Dlatego mogą jedynie pomarzyć o takim modelu w katalogach.

Co oferuje Scala? Nawet bazowa wersja Essence jest całkiem przyzwoicie wyposażona i posiada m.in.:
- Asystenta pasa ruchu
- Front Assist, czyli kontrolę odstępu z funkcją awaryjnego hamowania
- Wspomaganie ruszania pod górę
- Rozpoznawanie znaków drogowych
- E-call – automatyczne wezwanie pomocy po wypadku
- Czujniki parkowania z tyłu
- Skoda Infotainment (8,25”, 2 × USB 15 W), 4 głośniki, Bluetooth
- DAB+ – cyfrowe radio
- Cyfrowy zestaw wskaźników Digital Display 8”
- Klimatyzację manualną
- Fotel kierowcy regulowany na wysokość
- Centralny zamek ze zdalnym sterowaniem
- Elektrycznie sterowane szyby przednie
- Elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne
- Reflektory Full LED
- Tylne światła LED Basic
- 16-calowe felgi aluminiowe
- Dojazdowe koło zapasowe
Scala jest bardzo przestronnym samochodem. Mierzy prawie 4,4 metra długości, co przekłada się na dużą ilość miejsca dla pasażerów z tyłu. Dla porównania — Sandero mierzy niecałe 4,1 m, co ogranicza nie tylko przestrzeń wewnątrz, ale również bagażnik, który ma jedynie 328 litrów.

Ten silnik potrafi przejechać kilkaset tysięcy kilometrów
Pod maską bazowej Scali pracuje 1,0-litrowy, trzycylindrowy silnik TSI o mocy 95 KM i momencie obrotowym 175 Nm. Jednostka współpracuje z pięciobiegową manualną skrzynią. Pozwala na sprint do 100 km/h w 10,8 sekundy i osiągnięcie maksymalnie 192 km/h. Co istotne, średnie zużycie paliwa wynosi 5,1 l/100 km, a emisja CO₂ to zaledwie 114 g/km.

Czy haczyk tkwi w trwałości? Litrowe silniki zawsze wywołują dyskusje, ale najlepiej zapytać kierowców, którzy faktycznie z nich korzystają. A takich nie brakuje – choćby wśród taksówkarzy jeżdżących Fabiami czy Rapidami. Te auta potrafią robić 250–300 tys. km bez większych problemów. Na przykład Skoda Rapid z tym samym silnikiem z 2017 roku, wystawiona na rynku wtórnym, przejechała 315 tys. km. Ogłoszeń z przebiegami 200+ tys. km jest mnóstwo. To najlepszy dowód na żywotność tej jednostki.
W przypadku tego silnika kluczowa jest częsta wymiana oleju. Najlepiej co 8–10 tys. km. Jeśli się o to dba, motor odwdzięcza się długą, bezproblemową pracą.
Źródło: motofilm.pl






