Obniżyli cenę, żebyś zapomniał o Toyocie Corolli. Za 500 zł więcej dostajesz o ponad 100 litrów pojemniejsze auto z takim samym spalaniem 4,7 l

Różnica 500 zł zwykle niczego nie zmienia, ale w tym przypadku potrafi całkowicie namieszać w głowie komuś, kto od lat celuje w Corollę. Zwłaszcza gdy alternatywa okazuje się bardziej praktyczna na co dzień.

Toyota Corolla wciąż jest najchętniej kupowanym samochodem w Polsce. Jej mocniejsza wersja 2.0 Hybrid ma jednak rywala, o którym wciąż mało kto wie. Jest po modernizacji, również pochodzi z Japonii, a po obniżkach różnica między nimi wynosi już tylko 500 zł. Warto więc poważnie zastanowić się, która opcja faktycznie będzie dla Ciebie lepsza.

Honda próbuje wyjść z dołka. Zaczęła obniżać ceny swoich hybryd

Honda nie miała ostatnio łatwego okresu. Ich samochody sprzedawały się słabo, bo ceny były po prostu przesadzone. To zaczyna się zmieniać i coraz częściej słychać o obniżkach. Civic nadal jest w sprzedaży, choć na ulicach nie widać go już tak często jak poprzednich generacji. Wynika to z tego, że usunięto z oferty najtańsze jednostki benzynowe (w tym 1.8 l) i wysokoprężne (1.6 DTEC), zostawiając tylko jedną odmianę – mocną 184-konną hybrydę.

Dokładnie ten wariant, oparty na silniku 2.0, rywalizuje z Corollą 2.0 Hybrid o mocy 178 KM. Honda jest więc odrobinę mocniejsza, ale wcale nie odbija się to na spalaniu. W obu przypadkach producenci deklarują 4,7 litra na 100 km. Corolla jest na papierze nawet minimalnie szybsza (7,4 s do 100 km/h), bo Honda Civic osiąga „setkę” 7,8 s. Jednak w codziennej jeździe praktycznie nie da się tego odczuć.

Za to Honda ma jedną bardzo poważną przewagę: bagażnik 415 litrów, podczas gdy Corolla oferuje zaledwie 313 litrów. I to wszystko przy różnicy tylko 500 zł. Po ostatnich korektach cenników w obu markach, Corolla 2.0 Hybrid kosztuje 142 200 zł, a Civic e:HEV 142 700 zł.

Honda Civic (2022) - bok, fot. Honda
Honda Civic (2022) – bok, fot. Honda

Wyposażenie Hondy Civic potrafi naprawdę zaskoczyć

Gama najnowszego Civica składa się z trzech wersji: Elegance, Sport i Advance. Najtańsza – Elegance – wcale nie jest taka biedna, jak niektórzy myślą. To już nie są te Hondy sprzed lat. Pod względem technologii i jakości poszły mocno do przodu, dlatego w ostatnich latach ich ceny wyraźnie wzrosłyCivic Elegance oferuje naprawdę dużo, w tym:

  • 9-calowy ekran Honda CONNECT
  • nawigacja, AM/FM/DAB
  • Apple CarPlay i Android Auto
  • system audio z 8 głośnikami
  • cztery tryby jazdy (ECON/NORMAL/SPORT/INDIVIDUAL)
  • dwustrefowa klimatyzacja
  • podgrzewane przednie siedzenia
  • regulowane podparcie lędźwiowe
  • roleta bagażnika
  • 17-calowe felgi
  • przyciemniane szyby
  • elektrycznie składane i podgrzewane lusterka
  • automatyczne wycieraczki
  • reflektory LED
  • czujniki parkowania
  • Honda Sensing (pełen pakiet systemów wsparcia)
  • adaptacyjny tempomat
  • asystent jazdy w korku
  • kamera cofania

Hybryda Hondy działa inaczej niż w Toyocie

e:HEV działa w dość nietypowy sposób. Za napęd odpowiada głównie silnik elektryczny, a jednostka spalinowa 2.0 l służy jako generator prądu. To rozwiązanie staje się coraz popularniejsze, także u chińskich marek, jak Geely.

Honda Civic (2026) - przód, fot. Honda
Honda Civic (2026) – przód, fot. Honda

System łączy silnik benzynowy z dwoma silnikami elektrycznymi. Łączna moc to 184 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi 315 Nm. Napęd trafia na przednie koła, a skrzynia to automat e-CVT. Deklarowane spalanie 4,7 l/100 km to wynik mieszany, ale w trasie Civic potrafi zejść nawet do 3,9 l/100 km, czyli do poziomu, jaki oferował kiedyś diesel Hondy 1.6 i-DTEC.

Honda wreszcie zaczęła rozsądnie podchodzić do cen swoich modeli. Nie tylko Civic potaniał. Spadły również ceny miejskich SUV-ów, jak ZR-V czy Jazz Crosstar.

Źródło: motofilm.pl