Jeszcze kilka lat temu zakup nowego, 7-miejscowego samochodu za mniej niż 100 tys. zł wydawał się praktycznie niemożliwy. Potem pojawiła się Dacia Jogger i nagle okazało się, że da się zaoferować rodzinie dużo przestrzeni w rozsądnej cenie. Teraz jednak Chińczycy próbują odebrać klientów temu rumuńskiemu modelowi, wprowadzając własnego 7-miejscowego SUV-a o długości 4,6 metra. Co odróżnia go od Joggera? Przede wszystkim znacznie większy, wolnossący silnik czterocylindrowy.
Cenę obniżono o 15 tys. zł niecałe pół roku po debiucie
SWM G03F jest dostępny na polskim rynku od wiosny 2025 roku. To wciąż nowość, dlatego trudno spotkać go jeszcze na drogach. Marka nie dysponuje budżetem reklamowym na poziomie Omody, MG czy BYD, więc wielu kierowców nawet o nim nie słyszało. Warto przyjrzeć się mu bliżej.
Zobacz również
Tym bardziej że po ostatniej obniżce o 15 tys. zł ten 7-miejscowy SUV kosztuje teraz 79 900 zł. Auto mierzy 4,6 metra długości, czyli więcej niż choćby Kia Sportage (4540 mm), lider sprzedaży wśród klientów indywidualnych. W momencie debiutu importer życzył sobie 94 900 zł, promocja sprawiła, że dziś model ten jest tylko o 1500 zł droższy od Dacii Jogger w wersji 7-osobowej. Różnicę łatwo usprawiedliwić, patrząc na to, co oferuje:
- Apple CarPlay / Android Auto
- menu w języku polskim
- 195 mm prześwitu
- elektrycznie sterowane okno dachowe
- podgrzewane i elektrycznie regulowane lusterka
- kamera cofania i czujniki cofania
- tapicerka ze skóry ekologicznej
- przesuwne fotele w drugim rzędzie z podłokietnikami
- klimatyzacja
Jak na tę półkę cenową jest całkiem bogato. Pojemność bagażnika wynosi 165 litrów przy 7 pasażerach, natomiast przy 5 rośnie do 705 litrów. To wartości bardzo zbliżone do Dacii Jogger.

Kluczowym dla wielu okaże się to, co jest pod maską
Dacia Jogger w podstawowej wersji zniechęca część klientów jedną rzeczą – trzycylindrowym silnikiem 1.0 o mocy 90 KM. Wiele osób obawia się, że taka jednostka nie poradzi sobie z dużym, rodzinnym nadwoziem. W praktyce auto jeździ całkiem dobrze, a silnik potrafi spalać średnio około 6,1 l/100 km. Dodatkowo Jogger jest standardowo wyposażony w instalację LPG, co znacząco obniża koszty eksploatacji.
SWM G03F oferuje natomiast znacznie większy, czterocylindrowy silnik 1.5 o mocy 110 KM połączony z 5-biegową skrzynią manualną. Jego największą zaletą jest to, że w dłuższej perspektywie powinien okazać się bardziej trwały. Podobnie jak w przypadku Joggera współpracuje z instalacją LPG. Bez niej spalanie wynosiłoby około 9–10 l/100 km, ale z gazem auto plasuje się wśród bardziej ekonomicznych propozycji.

Trzeba jednak brać pod uwagę ryzyko wycofania marki z Polski
To temat, o którym rzadko wspominam, ale w przypadku SWM warto go podkreślić. Nie wszystkie marki z Chin, które weszły do naszego kraju, utrzymają się na rynku. Część z nich już zrezygnowała. Przykłady Seresa czy Maxusa (auta osobowe) są tu bardzo wymowne.
SWM planuje co prawda rozbudowanie sieci do 40 punktów dealerskich do końca 2026 roku, ale to nadal niewielki producent bez ogromnego zaplecza finansowego i reklamowego. Klient musi mieć świadomość, że istnieje ryzyko wycofania marki w przyszłości, co wpłynie na wartość samochodu.

Pytanie brzmi jednak: czy ma to kluczowe znaczenie, skoro 79 900 zł za tak dużego 7-miejscowy SUV to wciąż bardzo niska cena? Tym bardziej że prosty wolnossący silnik czterocylindrowy potrafi naprawić praktycznie każdy mechanik. Nie trzeba do tego ASO.
Źródło: motofilm.pl






