Niewiele rodzinnych aut pali tak mało w tej cenie. Ten model ma 7 miejsc, 607 litrów bagażnika i zużycie 4,8 litra

Coraz trudniej upolować auto, które nie zrujnuje portfela ani przy zakupie, ani na stacji benzynowej. Chińskie modele kuszą cenami, ale palą niebotyczne ilości paliwa. Wcale nie trzeba się na to skazywać.

Mając do wydania nieco ponad 100 tys. zł, bez problemu kupimy nowe auto dla rodziny z ogromnym bagażnikiem, a nawet 7 miejscami. Dobrze jednak, żeby przy tym naprawdę mało paliło. Tymczasem wiele chińskich modeli z podstawowymi silnikami 1.5 czy 1.6 pali nawet 10 litrów, na autostradzie nawet 16 litrów. Czy da się więc kupić takie rodzinne auto, które nie będzie paliwowym rekordzistą? Tak, ale trzeba dołożyć 8 tys. zł na wydajną hybrydę. W przyszłym roku może być już tylko drożej.

Dacia przeciwstawia się chińskim markom. Zwiększyli nawet wsparcie gwarancyjne

Dacia jest jedną z tych marek, które realnie walczą z najtańszymi chińskimi samochodami – i robi to z dużymi sukcesami. Jej modele w całej Europie, mimo azjatyckiego napływu, sprzedają się doskonale. Co ważne, producent poszedł śladem konkurencji i wydłużył gwarancję do 7 lat.

Sam Jogger, od momentu debiutu w 2021 roku, znalazł ponad 70 tys. klientów. A wydawałoby się, że to auto niszowe, bo nie jest modnym SUV-em. Ludzie doceniają jednak ogromną praktyczność, jaką oferuje. Za 4500 zł można doposażyć go w dwa dodatkowe siedzenia, do tego zapewnia potężny bagażnik o pojemności 607 litrów i bardzo niskie spalanie dzięki hybrydzie. Nawet dwa razy mniejsze niż w jakimkolwiek chińskim SUV-ie z silnikiem benzynowym.

Dacia Jogger - 7-miejscowa, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Dacia Jogger – 7-miejscowa, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Cena 108 050 zł to dokładnie katalogowa cena wariantu 7-miejscowego. W przypadku wersji 5-miejscowej kwota spada do 103 550 zł.

Co oferuje? Całkiem sporo

Biorąc pod uwagę, że Joggera w wersji hybrydowej nie da się zamówić w najuboższej odmianie Essential, wyposażenie potrafi pozytywnie zaskoczyć. Najtańsza hybryda występuje jako Expression, która oferuje m.in.:

  • system multimedialny Media Display 8” (replikacja smartfona, radio DAB, 4 głośniki, Bluetooth, 1x USB),
  • fotel kierowcy z regulacją wysokości i podłokietnikiem,
  • lusterko wsteczne z trybem dzień/noc,
  • kierownicę pokrytą skórą ekologiczną,
  • światła LED,
  • automatyczne światła i wycieraczki,
  • tylne czujniki parkowania,
  • klimatyzację manualną,
  • funkcję połączenia alarmowego e-Call,
  • poduszki boczne z przodu oraz kurtynowe,
  • system utrzymania pasa ruchu (LKA),
  • system kontroli zmęczenia kierowcy (UTA),
  • wspomaganie nagłego hamowania (AFU),
  • aktywny system wspomagania nagłego hamowania.

Silnik hybrydowy potrafi spalić 4,8 litra

Napęd hybrydowy opiera się na czterocylindrowym silniku benzynowym o pojemności 1.6 l. Łączna moc zestawu to 140 KM i 205 Nm momentu obrotowego. Akumulator o pojemności 1,2 kWh umożliwia wyjątkowo oszczędną jazdę. Średnie zużycie wynosi 4,7–4,8 l/100 km, a emisja CO₂ to 108 g/km. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 10 sekund, a prędkość maksymalna to 167 km/h.

Dacia Jogger - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Dacia Jogger – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Tak tanio w przyszłym roku raczej nie będzie

Warto wiedzieć, że omawiana oferta importera dotyczy modelu przed liftingiem. W styczniu do sprzedaży wejdzie Jogger po modernizacji, który zyska m.in. usługi Google i nieco ulepszone wnętrze. Sam napęd hybrydowy również będzie mocniejszy — 155 KM — i oparty na silniku 1.8. Eksploatacja ma być tańsza, podobno o 10%.

Może być jednak drożej. Polski cennik poznamy w grudniu, ale patrząc na ceny we Francji (25 600 euro), tam nastąpił wzrost o 1000 euro. W przeliczeniu na złotówki można spodziewać się podwyżki rzędu około 4 tys. zł.

Źródło: motofilm.pl