Można się naprawdę zdziwić, jak dużą presję na europejskie marki wywierają producenci z Chin. Niektórzy gracze muszą schodzić z cen tak głęboko, że klienci zaczynają przecierać oczy ze zdumienia. Dobrym przykładem jest Fiat 600, czyli atrakcyjny miejski SUV, który został przeceniony o ponad 30 tys. zł. Dzięki temu jego ceny w realnej sprzedaży zaczynają się dziś od około 86–88 tys. zł za auta z rocznika 2025.
Piękny Fiat 600 produkowany jest w Tychach
Dla wielu klientów duże znaczenie ma miejsce produkcji samochodu, którym zamierzają jeździć. W przypadku Fiata 600 mówimy o „polskim samochodzie”. Model ten schodzi bowiem z taśm montażowych fabryki w Tychach od lipca 2023 roku.
Zobacz również
Mimo polskiego pochodzenia nigdy nie sprzedawał się zbyt dobrze. Jeszcze gorzej jest z jego ładniejszą, ale znacznie droższą odmianą Abarth 600e. Główną przeszkodą była po prostu cena. Podstawowa wersja Pop widniała w cennikach za około 116 tys. zł – czyli zdecydowanie za drogo. Teraz natomiast dilerzy wyprzedają egzemplarze wyprodukowane w roku modelowym 2025 w dużo korzystniejszych ofertach.

Nawet w cenie 86 547 zł klient dostaje naprawdę sporo
Najniżej wyceniona oferta dotyczy modelu 600 Hybrid MY25 w ciekawym lakierze metalizowanym „zielony Mare” (wartości 3000 zł). Standardowe wyposażenie obejmuje m.in.:
- autonomiczny system awaryjnego hamowania z wykrywaniem pieszych i rowerzystów
- reflektory przednie LED
- system multimedialny Uconnect 10.1 z ekranem 10,25″
- automatyczną skrzynię biegów
- tempomat
- czujniki parkowania tylne
- elektryczne szyby i lusterka
- klimatyzację manualną
- tapicerowaną kierownicę oraz regulowane fotele
- tylne światła LED
- zestaw usług łączności oraz wyświetlacz cyfrowy 7″
Jeśli czegoś może tu brakować, to przede wszystkim kamery cofania – choć czujniki są, bryła nadwozia nie ułatwia manewrów. Brakuje też podłokietnika między fotelami, jednak taki element można dokupić na rynku wtórnym za około 280 zł.

Fiat 600 oferuje za to dość spory bagażnik o pojemności 390 litrów. Skoda Kamiq ma tylko o 10 litrów więcej (400 litrów), a nie jest tak ładnie narysowana. Z kolei podobnie designerski Nissan Juke dysponuje jeszcze mniejszą pojemnością, bo 350-litrową.
Technologia hybrydowa zapewnia niskie spalanie
Przechodząc do najważniejszego, za napęd w podstawowym Fiacie 600 odpowiada konfiguracja hybrydowa oparta na silniku 1.2. Łączna moc to 110 KM i całość współpracuje z automatyczną skrzynią biegów. To ważna informacja, bo np. Ford w Pumie za 90 tys. zł oferuje co najwyżej manual. A tu mamy automat, którym steruje się przyciskami na desce rozdzielczej.
Motor ten wykorzystuje technologię miękkiej hybrydy, co sprzyja niskiemu zużyciu paliwa. Wynosi ono około 4,8 l paliwa na 100 km, podczas gdy emisja CO2 w cyklu mieszanym to 109 g/km. Przyspieszenie 0–100 km/h trwa 10,9 s, a prędkość maksymalna to 184 km/h.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że 145-konny wariant z lepszymi osiągami wcale nie jest znacznie droższy. Chodzą nawet po 89 825 zł. Wówczas sprint do setki trwa 8,5 sekundy, a prędkość maksymalna to 200 km/h.
Zniżka ponad 30 tys. zł czyni z „sześćsetki” jedną z najtańszych propozycji na SUV-a
Rynek wyraźnie ożywił się w listopadzie i obniżki widać praktycznie u wszystkich producentów. Ford wycenia Pumę na 90 tys. zł, Seat Arona startuje od 84 tys. zł, a Nissan Juke również pojawia się w ofertach za około 90 tys. zł.
Na tym tle Fiat 600 za 86 tys. zł wypada wyjątkowo korzystnie, zwłaszcza że powstaje w Polsce.
Źródło: motofilm.pl






