Lepsze materiały, tytanowy silnik i 77 300 zł. Gdy dodasz bezpieczeństwo, konkurencyjny „chińczyk” odpada w przedbiegach

Nowa Ibiza właśnie wjeżdża do polskich salonów i od razu robi spore zamieszanie. To ten moment, w którym ceny i wyposażenie europejskich budżetowych samochodów zaczynają wyglądać tak, jak powinny już od dawna.

Walka o klienta na polskim rynku motoryzacyjnym trwa w najlepsze. Chińczycy dali Europejczykom sporo do roboty w ostatnich miesiącach, ale zaczynają spływać efekty. Nowy Seat Ibiza ma zamiar wstrząsnąć segmentem budżetowych modeli, bardzo boleśnie uderzając m.in. w MG3. Porównując oba samochody, propozycja Hiszpanów z całą pewnością wymusi na MG zrewidowanie cenników, bo teraz jest po prostu za drogo jak na to, co oferują.

Nowy Seat Ibiza jest zrobiony z lepszych materiałów. Wyposażenie? Zaskakuje

Długo musieliśmy czekać na poliftingową Ibizę, ale wreszcie się pojawia – i to ze zmianami, których naprawdę brakowało. Wnętrze oferuje wyższy poziom wykończenia dzięki miękkim materiałom i bardziej dopracowanemu projektowi kabiny. To ważna informacja w kontekście chińskich modeli, bo te do tej pory najczęściej wygrywały właśnie jakością wnętrza.

Nowa Ibiza startuje w Polsce od 77 300 zł. Przejrzałem dokładnie jej wyposażenie i wreszcie jest przyzwoicie. Ibiza z rocznika 2026 oferuje m.in.:

  • tempomat
  • system kontroli odstępu Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania oraz ochroną pieszych i rowerzystów
  • asystenta pasa ruchu Lane Assist
  • system wykrywania zmęczenia
  • ogranicznik prędkości
  • asystenta podjazdu (Hill Hold Control)
  • funkcję rekomendacji zmiany biegów
  • system rozpoznawania znaków drogowych
  • czujniki parkowania z tyłu
  • poduszki powietrzne boczne, przednie i kurtynowe
  • klimatyzację
  • elektryczne szyby z przodu
  • przyciemniane lusterko wsteczne
  • wirtualny kokpit z ekranem 8”
  • ekran dotykowy 8,25”
  • przednie i tylne światła LED
  • 15-calowe felgi aluminiowe

MG3 w wersji benzynowej Excite kosztuje katalogowo 79 300 zł i już dziś wiadomo, że ta cena będzie musiała zostać wkrótce obniżona. Powód jest prosty: wyposażenie nowej Ibizy w niczym nie ustępuje MG3. Do tego „Chińczyk” oferuje zaledwie 293 litry bagażnika, podczas gdy Ibiza ma 360 litrów.

Seat Ibiza (2026) - przód, fot. Seat
Seat Ibiza (2026) – przód, fot. Seat

Silnik o mniejszej pojemności, ale całkowicie bezobsługowy

Cieszy, że Seat nie skupił się wyłącznie na zelektryfikowanych jednostkach napędowych. W ofercie pozostaje sprawdzone 1.0 MPI. Ma 80 KM i współpracuje z 5-biegową skrzynią manualną. Osiągi nie są tutaj najważniejsze – liczy się bezawaryjność i spalanie. Ten silnik uchodzi za tytana pracy: bezobsługowy, trwały i oszczędny. Średnio zużywa około 5,2 l/100 km, a dla większości klientów w tej klasie to właśnie spokój na lata jest kluczowy.

MG musi zacząć działać. Na tle tej oferty wypada blado

MG3 ma większy silnik 1.5 o mocy 115 KM, ale w wersji Excite jest droższe o 2600 zł. Wielu kierowców uważa też, że wizualnie wypada gorzej niż Ibiza, choć to już kwestia gustu.

Seat Ibiza (2026) - tył, fot. Seat
Seat Ibiza (2026) – tył, fot. Seat

Prawdziwym problemem MG3 jest jednak bezpieczeństwo. W testach zderzeniowych Euro NCAP wypadł fatalnie – niezależna organizacja wręcz odradza jego zakup, wskazując na bardzo niebezpieczną awarię mechanizmu blokowania fotela, mogącą doprowadzić nawet do kalectwa. Oczywiście część klientów i tak zaryzykuje ze względu na cenę, ale ta jest obecnie zdecydowanie zbyt wysoka. Dopiero poziom 55–60 tys. zł można uznać za rozsądny, przy świadomości ryzyka.

Tymczasem Seat Ibiza otrzymał 5 gwiazdek w testach Euro NCAP, z 83% ochroną dorosłych pasażerów i 82% ochroną dzieci.

Źródło: motofilm.pl