Volkswagen mocno wziął się do pracy. Jeszcze rok temu marki należące do grupy, takie jak Audi, były zmuszone zamykać zakłady produkcyjne. Pojawiały się też informacje o problemach wewnątrz struktur firmy, między innymi o strajkach pracowników związanych z niepewną sytuacją i planowanymi redukcjami. Niemcy jednak uporządkowali sytuację i przedstawili na rynku bardzo estetycznego crossovera, który nawet w wersji bazowej nie wypada gorzej przed chińską konkurencją. Wszystkie zdjęcia załączone w artykule przedstawiają bazowy Trend.
Volkswagen T-Roc pożegnał manualną skrzynię biegów
Najważniejsze chińskie SUV-y przyciągają klientów między innymi automatyczną skrzynią biegów w standardzie. Omoda oferuje ją nawet w wersji Comfort za 109 900 zł. Volkswagen uznał, że również nie będzie montował manualnej przekładni w podstawie. Obecnie 7 stopniowa skrzynia DSG jest standardem.
Zobacz również

Samo nadwozie w wersji bazowej Trend także wygląda przyzwoicie. Przez lata był to problem tańszych modeli, zwłaszcza przy porównaniu z ofertą producentów z Chin. T-Roc w promocyjnej cenie 122 390 zł przykuwa oko nowoczesną stylistyką. Volkswagen nie wymaga nawet dopłaty za lakier Canary. Dodatkowo oferuje bogate wyposażenie standardowe:
- poduszki powietrzne przednie
- poduszka powietrzna środkowa z przodu
- boczne poduszki powietrzne
- kurtyny powietrzne
- felgi aluminiowe 16 cali
- reflektory LED
- światła do jazdy dziennej LED
- tylne światła LED
- automatyczna aktywacja reflektorów
- czujnik deszczu
- elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne
- podgrzewane lusterka zewnętrzne
- lusterko wewnętrzne z funkcją antyodblaskową
- cyfrowy panel instrumentów
- system multimedialny z ekranem 10,4 cala
- Android Auto
- Apple CarPlay
- złącze USB
- Bluetooth
- radio cyfrowe
- automatyczna klimatyzacja
- elektryczne szyby
- elektryczny hamulec postojowy
- centralny zamek z pilotem
- tapicerka materiałowa
- podłokietnik środkowy z przodu
- fotel kierowcy z regulacją wysokości
- wielofunkcyjna kierownica z regulacją wysokości i zasięgu
- tempomat
- ogranicznik prędkości
- ostrzeżenie o opuszczeniu pasa ruchu
- czujniki parkowania z przodu
- czujniki parkowania z tyłu
- asystent ruszania pod górę
- ostrzeżenie o ruchu poprzecznym z tyłu
- kontrola ciśnienia w oponach
- system połączeń alarmowych e Call
Na szczególną uwagę zasługuje bagażnik. Jego pojemność wynosi 445 litrów (niektóre źródła podają 475 litrów), a po złożeniu tylnych siedzeń zwiększa się do 1290 litrów. Dla porównania w hybrydowej Omodzie 5 za 119 500 zł zakres ten wynosi od 372 do 1079 litrów.

Silnik zelektryfikowano, aby obniżyć zużycie paliwa
Pod względem mechanicznym T-Roc w wersji bazowej otrzymał silnik 1.5 TSI. Zastosowano w nim technologię miękkiej hybrydy MHEV z instalacją 48 V, która ma zmniejszyć zużycie paliwa. Według danych producenta średnie spalanie wynosi 5,1 litra na 100 km, a w trasie można osiągnąć nawet 4,7 litra.
Silnik współpracuje z 7 stopniową skrzynią DSG i napędza przednie koła. Generuje 116 KM, pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 10,6 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 196 km/h. Dla porównania hybrydowa Omoda 5 przyspiesza do 100 km/h w 7,9 sekundy, lecz jej prędkość maksymalna wynosi 175 km/h.

Jak widać, decyzja o zakupie nie należy do najłatwiejszych. W podobnym budżecie można wybrać pełnoprawną i mocniejszą hybrydę, ale kosztem znacznie mniejszego bagażnika. Trudno też przewidzieć, jak zachowa się wartość rezydualna Omody w kolejnych latach. W przypadku Volkswagena można liczyć na większą stabilność wartości, a T-Roc oferuje przy tym dojrzalsze prowadzenie i sprawdzone rozwiązania techniczne. Omoda 5 Hybrid jest z kolei kompletną nowością, dlatego dopiero czas pokaże, jak sprawdzi się codziennym użytkowaniu.
Źródło: motofilm.pl






