Jeśli w Twojej głowie wciąż siedzą ceny sprzed pół roku, to warto wiedzieć, że sporo się zmieniło. Europejskie marki, widząc coraz silniejszą ekspansję chińskich samochodów, odpowiedziały wyjątkowo zdecydowanie. Seat obniżył cenę swojego kombi w automacie o 24 700 zł, żeby model mógł realnie konkurować z chińskimi propozycjami. Zwłaszcza ze świeżo wprowadzoną do sprzedaży Omodą 5 Hybrid.
Seat Leon to idealna alternatywa dla chińskich samochodów. Nie trzeba się „go uczyć”
Leon od lat cieszy się w Polsce dużą popularnością. W ostatnich latach jego ceny regularnie rosły, ale w obliczu coraz atrakcyjniejszych chińskich ofert marka postanowiła zmienić strategię. Coraz częściej pojawiają się informacje o kolejnych obniżkach, a najnowsza dotyczy egzemplarza wyposażonego w automatyczną skrzynię biegów.
Zobacz również
Dlaczego to istotne? Bo praktycznie żaden z najchętniej wybieranych przez Polaków „chińczyków” nie wyjeżdża z salonu z manualem. Obniżki cen wersji z ręczną skrzynią nie miały więc większego znaczenia, skoro popyt skupiał się na automatach.

Nowa oferta dotyczy Leona Kombi z 7-biegowym DSG. Model z rocznika 2025 w wersji Style kosztuje po rabatach 122 200 zł, ale dilerzy dorzucili swoje: obniżyli cenę jeszcze bardziej do 119 300 zł i dodali sporo dodatkowego wyposażenia. Jeden z egzemplarzy, oprócz podstawowego wyposażenia Style, oferuje:
- Diodowe oświetlenie schowka przed dźwignią zmiany biegów
- Oświetlenie przestrzeni na nogi w technologii LED
- Asystenta świateł drogowych High Beam Assist
- Aktywny tempomat (ACC)
- Predykcyjny tempomat ACC, dostosowujący prędkość do znaków i danych nawigacji (dla aut z Navi System+)
- Podgrzewane przednie fotele
- Podgrzewaną kierownicę
- 18-calowe dojazdowe koło zapasowe
- System bezkluczykowego dostępu i uruchamiania KESSY (dla aut z alarmem)
- Elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka z funkcją automatycznego obniżania
- Kamerę cofania
Seat Leon od zawsze zbiera dobre opinie za jakość wykonania, wyposażenie i przyjazność w codziennym użytkowaniu. To samochód, którego nie trzeba „uczyć się od nowa”, w przeciwieństwie do wielu chińskich propozycji. Nie ma tu niespodzianek w postaci nieprzetłumaczonego menu czy wątpliwości, czy auto wjedzie pod górkę 40% — jak np. Forthing T-Five, który w takich testach potrafi polec.

Silnikiem też nie ma się czego wstydzić. Zwłaszcza że współpracuje z automatem
Z europejskimi autami zawsze jest ten sam problem: owszem, przyciągają ciekawą ceną, ale zazwyczaj nie mają automatu – w przeciwieństwie do Omody 5 czy Jaecoo 7.
Seat Leon za 119 300 zł oferuje:
- 1.5-litrowy, czterocylindrowy silnik benzynowy eTSI
- technologię 48-V mild hybrid (MHEV)
- 115 KM i 220 Nm
- 7-biegową skrzynię DSG
- napęd na przód
Osiągi: 0–100 km/h w 10,4 s, prędkość maksymalna 197 km/h.
Średnie zużycie paliwa: 5,1 l/100 km (WLTP), CO₂: 117 g/km.

To poziom spalania, którego żaden klasyczny chiński benzyniak nie jest w stanie osiągnąć. By tak nisko zejść, trzeba już hybrydy – jak debiutująca Omoda 5 Hybrid zużywająca katalogowo 5,3 l/100 km. Problem w tym, że kosztuje praktycznie tyle samo – 119 500 zł – a jej bagażnik to zaledwie 372 litry. Leon w nadwoziu oferuje 620 litrów, czyli znacznie więcej niż ten chiński SUV.
Źródło: motofilm.pl






