Mając dziś do dyspozycji 140 tys. zł, można wyjechać naprawdę przyzwoicie wyposażonym samochodem. Można pójść na przykład do salonu Jaecoo po model „7” w wersji benzynowej. I faktycznie – za 130 900 zł dostaniemy ładnego SUV-a z solidnym wyposażeniem w odmianie Urban. Ale czy to oznacza, że europejskie marki nie mają już nic do powiedzenia? Otóż nie.
Bogato wyposażony europejski SUV za 140 tys. zł
Polacy kochają SUV-y. Nic dziwnego, że Chińczycy zaczęli podbój naszego rynku właśnie od tego segmentu. Większość ich modeli mieści się cenowo w przedziale 130–150 tys. zł. Nie tylko Jaecoo 7, ale też MG HS za 129 900 zł daje maksymalne wyposażenie Exclusive z silnikiem 1.5/177 KM i automatem.
Zobacz również
BMW X5 rabatowane tak mocno jak Audi Q7. Na najtańszych wersjach można zaoszczędzić 80-100 tys. zł
Sprzedaje się lepiej niż Hyundai Tucson. Gdy za niecałe 114 tys. zł można kupić hybrydę o mocy ponad 200 KM, trudno się dziwić
73 900 zł i ponad 400 litrów bagażnika. Ten SUV Hyundaia jest dziś jedną z najrozsądniejszych propozycji do 75 tys. złWydawałoby się więc, że europejskie marki są bez szans. Przeglądając katalogi importerów, można odnieść takie wrażenie. Wystarczy jednak wejść do salonu, by zobaczyć, że rzeczywistość wygląda inaczej. Jeden z dealerów marki DS mocno zaszalał i przecenił nowego DS7 Crossbacka (rocznik 2025) z 199 tys. zł na 140 tys. zł. I wcale nie dlatego, że ma „problematyczny” silnik 1.2, jak inne przecenione modele Stellantisa. Tutaj pracuje bardzo ekonomiczny diesel połączony z automatyczną skrzynią biegów.

To duży, luksusowy SUV z bagażnikiem o pojemności 555 l. Dla porównania: MG HS oferuje 507 l, a Jaecoo 7 — 564 l. Różnice są więc niewielkie. DS jako marka premium dorzuca jednak naprawdę sporo w standardzie, m.in.:
- Reflektory DS PIXEL LED VISION 3.0
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamera cofania
- Bezramkowe, elektrochromatyczne lusterko wsteczne
- Podgrzewaną szybę czołową
- DS IRIS SYSTEM + nawigację 3D
- Bezkluczykowy dostęp i uruchamianie
- System monitorowania martwego pola
- Cyfrowy panel wskaźników HD 12,3″
- Ekran dotykowy HD 12,3″
- Dwustrefową klimatyzację automatyczną
- Podgrzewane przednie fotele
Prawdziwa przewaga tkwi pod maską. Silnik 1.5 zawstydza Chińczyków
Największym problemem chińskich SUV-ów jest spalanie. Jaecoo 7 z benzynowym 1.6/147 KM pali katalogowo ok. 7 l/100 km, ale realnie to raczej 8,5–9 l. Tymczasem pod maską DS-a pracuje 1.5-litrowy diesel 130 KM. Oba auta przyspieszają podobnie (ok. 10 s do 100 km/h) i mają podobną prędkość maksymalną — ok. 180 km/h.

Silnik DS-a daje jednak ogromne wytchnienie przy tankowaniu. Jest znany jako jeden z najbardziej oszczędnych w swojej klasie. Średnio spala 5,4 l/100 km, a w trasie można zejść nawet do 4,5–4,7 l. To niemal dwukrotnie lepszy wynik od benzynowych chińskich SUV-ów. Przy zbiorniku 62 l zasięg przekracza tu spokojnie 1000 km.
Jaecoo 7 na benzynie daje ok. 400–500 km, chyba że wybierzemy droższą wersję Super Hybrid za ponad 150 tys. zł. Wtedy zasięg również przebija 1000 km, ale i tak po rozładowaniu baterii spalanie wraca do okolic 7–8 litrów.

DS pali zawsze podobnie i nie trzeba go ładować. To naprawdę ciekawa opcja, zwłaszcza że DS7 Crossback zwyczajnie podoba się Europejczykom, a chińskie modele już nie zawsze.
Źródło: motofilm.pl



