Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Jeden z najładniejszych Hyundaiów, po siedmiu latach na rynku i drobnych liftingach, w ciągu najbliższych tygodni pożegna się z linią produkcyjną. Wariant Fastback przestanie być wytwarzany, a następca nie jest przewidziany. Dzięki temu można go kupić w bardzo dobrej cenie. Pomijając model podstawowy za 118 500 zł, nawet w sportowej wersji N Line kosztuje po rabatach 125 500 zł. I jest świetnie wyposażony.
Hyundai kończy przygodę z Fastbackiem
Fani i kierowcy Hyundaia są zgodni, że i30 w wersji Fastback to jeden z najładniejszych modeli marki. Oprócz efektownej stylistyki projekt zapewnił też bardzo ustawny bagażnik. W tej odmianie jego pojemność wynosi 450 litrów, a po złożeniu tylnych siedzeń 1306 litrów — to wynik lepszy niż w wielu SUV-ach i crossoverach. Mimo opadającej linii dachu, z tyłu jest też zaskakująco dużo miejsca nad głową, nawet dla osób o wzroście około 1,85 m.
Zobacz również
Mimo tych zalet Hyundai podjął decyzję, że auto nie będzie dalej rozwijane. Produkcja hatchbacka nowej generacji wciąż będzie trwała, ale montaż Fastbacka zakończy się wraz z wyprzedaniem obecnego modelu. Dla klientów oznacza to ostatnie tygodnie, by go zamówić. Warto, bo jest teraz w świetnej cenie.

Bardzo dobrze wyposażony Hyundai i30 Fastback N line kosztuje 125 500 zł
Pomińmy podstawowy wariant za 118 500 zł. Nie wygląda tak dobrze jak odmiana N Line. Ta po upuście wynoszącym 8 tys. zł auto kosztuje 125 500 zł i oferuje bogate wyposażenie. Oprócz licznych dodatków stylistycznych posiada m.in.:
- system multimedialny z 10,25-calowym ekranem dotykowym, cyfrowym radiem DAB, nawigacją z usługami Hyundai LIVE, Bluelink oraz łącznością Android Auto i Apple CarPlay
- ładowarkę bezprzewodową do smartfonów
- kamerę cofania z dynamicznymi liniami, przednie i tylne czujniki parkowania
- systemy bezpieczeństwa: asystenta unikania kolizji czołowych, utrzymywania pasa ruchu (LKA), monitorowania uwagi kierowcy (DAW) i informowania o ruszeniu poprzedzającego pojazdu (LVDA)
- cyfrowe zegary 10,25″
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
- tempomat
- bezkluczykowy dostęp
- podgrzewaną kierownicę i przednie fotele
- reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów i asystentem świateł drogowych
- 18-calowe felgi aluminiowe N Line
- sportowe opony Michelin
- światła tylne LED
- liczne poduszki powietrzne, w tym boczne, kurtynowe i kolanową
Wyposażenie jest właściwie kompletne. Nawet sportowe opony są w cenie.
Warto zastanowić się nad automatem
Kwota 125 500 zł dotyczy wersji z silnikiem 1.5 o mocy 140 KM i manualną skrzynią biegów. W takiej konfiguracji auto zużywa około 6,6 litra paliwa na 100 km. Warto jednak wiedzieć, że automat z tym samym silnikiem obniża spalanie o około pół litra. Różnica w cenie jest niewielka. Wersja z automatem kosztuje 131 500 zł. Dla porównania, u innych producentów, takich jak Ford czy Skoda, dopłata za automat potrafi sięgać nawet 20 tys. zł. Tutaj to jedynie 6500 zł, a komfort jazdy jest nieporównywalnie lepszy.

A co z i30 N Fastback?
Niestety nie ma już szans na zakup nowego i30 N Fastback. Jego produkcję zakończono w pierwszej połowie 2024 roku. Na rynku wtórnym egzemplarze z 2020 roku zaczynają się od około 80 tys. zł. Zainteresowani powinni wiedzieć, że w przypadku tego modelu młodszy nie zawsze znaczy lepszy. Wczesne roczniki były m.in. znacznie głośniejsze od tych produkowanych w ostatnich dwóch latach, co dla osób szukających 250-konnego sportowego auta może mieć duże znaczenie.
Źródło: motofilm.pl






