Chińska terenówka tańsza niż połowa Toyoty Land Cruiser już w Polsce. Zapomnij jednak o gwarancji rodem z Emiratów

Nowy gracz z Chin chce podbić polski rynek, na którym królują drogie terenówki z Japonii. Obiecuje solidność, bogate wyposażenie i atrakcyjną cenę, choć wciąż wyższą niż w innych krajach.

Chińczycy nie przestają wprowadzać do Polski nowych marek samochodów. Choć jest ich już tak dużo, że część na pewno zniknie z rynku w krótkiej perspektywie, wciąż pojawiają się następni. Jetour ma jednak przewagę nad innymi – Polacy znali ich samochody wcześniej. Niektórzy sprowadzali je nawet na własną rękę, bo w innych krajach producent oferuje gwarancję na milion kilometrów.

Nowa terenówka debiutuje w Polsce. Powalczy z najlepszymi

Ile dziś trzeba mieć pieniędzy, żeby wyjechać z salonu Toyotą Land Cruiser? Krótkie spojrzenie do konfiguratora odpowiada jasno: 424 900 zł. To między innymi dlatego, że nie ma już słabszych wersji wyposażenia niż Executive. Cena jest wysoka, ale nie odstrasza – te auta i tak się sprzedają. Bazowy Defender zaczyna się zaś od 353 800 zł.

A gdyby tak zaproponować Polakom prawdziwą terenówkę za znacznie mniejsze pieniądze? Marka Jetour, która w Zjednoczonych Emiratach Arabskich daje gwarancję na milion kilometrów lub 10 lat, przekonywała Polaków już kilkanaście miesięcy temu. Tak bardzo, że część osób sprowadzała je samodzielnie. Do naszej redakcji również wysłano dziesiątki zapytań, czy wiadomo coś o oficjalnym debiucie Jetoura w Polsce. Teraz już wiemy. Marka oficjalnie wchodzi na nasz rynek, a za import odpowiada ta sama grupa AADC, która ma w ofercie m.in. Baica, KGM, Forthinga czy Bestune’a.

Jetour T2 na pustyni, fot. Jetour
Jetour T2 na pustyni, fot. Jetour

Terenowy model jest wart uwagi. Cena nie wystarczy nawet na połowę Toyoty Land Cruiser

Jetour zadebiutował w Polsce z trzema modelami, ale to T2 przyciąga największą uwagę. Kosztuje dokładnie 174 900 zł – niecałą połowę ceny Land Cruisera.

Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:

  • Przednie, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne
  • System monitorowania ciśnienia w oponach TMPS
  • Uchwyty Isofix na tylnej kanapie
  • ABS z EBD, EBA, TCS, ESC
  • Ochrona przed dachowaniem RMI
  • Kontrola hamowania w zakrętach CBC
  • Kamera panoramiczna 360°
  • System wykrywania martwego pola BSD
  • Asystent utrzymania pasa ruchu LKA
  • Automatyczne hamowanie awaryjne AEB
  • Ostrzeganie przed kolizją z przodu FCW
  • Asystent jazdy w korku TJA
  • LED-owe reflektory MATRIX i światła do jazdy dziennej
  • Elektrycznie składane i podgrzewane lusterka
  • Czujnik deszczu i zmierzchu
  • Ekran multimedialny 15,6 cala
  • Cyfrowe zegary 10,25 cala
  • Apple CarPlay i Android Auto
  • System audio z 12 głośnikami i subwooferem
  • Ładowarka indukcyjna
  • Podgrzewane i wentylowane fotele przednie
  • Elektryczna regulacja foteli z pamięcią ustawień
  • Podgrzewana tylna kanapa
  • Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
  • Ambientowe oświetlenie wnętrza
  • System bezkluczykowy z przyciskiem start/stop
  • Elektryczna klapa bagażnika
  • Tempomat adaptacyjny
  • Podgrzewana kierownica z łopatkami do zmiany biegów
  • Nawiewy na tylny rząd siedzeń
  • Podgrzewana szyba przednia i dysze wycieraczek

Jak widać, w tym aucie nie brakuje właściwie niczego. Oczywiście w Polsce nie dostaniemy gwarancji na milion kilometrów jak w ZEA. Jest standardowo – 7 lat lub 150 tys. km. To jednak ten sam samochód, co dobrze wróży jego trwałości.

Jetour T2 - wnętrze, fot. Jetour
Jetour T2 – wnętrze, fot. Jetour

Silnik benzynowy 2.0, ale będzie palił. I to niemało

W terenowe możliwości Jetoura trudno wątpić. Marka testuje swoje samochody nawet podczas przepraw przez jeziora, co najlepiej pokazuje jej ambicje. Trzeba jednak wiedzieć, że chińskie jednostki 1.5 i 1.6 znane są z wysokiego spalania. W tym przypadku pod maską pracuje 2-litrowy silnik z automatem 7DCT i napędem na cztery koła.

Moc silnika to 254 KM – zapewnia odpowiednie dobre osiągi i elastyczność, choć dokładne dane nie zostały jeszcze ujawnione w polskim cenniku. Pewne jest jedno: ten silnik pali sporo. W katalogu podano średnie zużycie paliwa na poziomie 11,5 litra, ale biorąc pod uwagę dane z innych modeli tego samego importera (np. Forthing czy Baic), realne spalanie może być wyższe o 4–5 litrów. Na szczęście bak ma pojemność aż 70 litrów.

Jetour T2 - bok, fot. Jetour
Jetour T2 – bok, fot. Jetour

To nie jest samochód dla każdego. Toyota Land Cruiser ze swoim dieslem realnie zużywa około 10 litrów, co potwierdziłem podczas wyjazdu do Chorwacji. Mimo to różnica w cenie robi ogromne wrażenie, zwłaszcza że możliwości Jetoura w terenie są bardzo duże, a wyposażenie imponujące.

Warto też wiedzieć, że w Chinach ten model kosztuje około 80 tys. zł, a w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – 32 tys. dolarów, czyli ok. 117 tys. zł. Prywatny import mógłby więc być jeszcze tańszy, choć wtedy trzeba liczyć się z brakiem gwarancji.

Źródło: motofilm.pl