Utarło się, że jeśli samochód rodzinny, to SUV. Ale prawda jest taka, że nie zawsze jest to najlepszy wybór. Na rynku wciąż można znaleźć auta, które oferują znacznie więcej – zwłaszcza pod względem przestrzeni. Przykład? Model o pojemności bagażnika ponad dwa razy większej niż w SUV-ie pokroju MG HS. I to za cenę aktualnie bazowej Dacii Duster, czyli około 97 tys. zł.
Bestseller dla rodziny? Z taką przestrzenią powinien nim być
W segmencie SUV-ów trudno się dziś połapać. Jest ich dziesiątki, głównie za sprawą chińskich marek. Za to wśród minivanów wybór jest znacznie prostszy. Dilerzy Citroena oferują rodzinne Berlingo w cenach od 97 654 zł. Dla porównania, tyle samo kosztuje dziś hybrydowa Dacia Duster w wersji Expression (97 600 zł). Nowe sztuki nadal stoją na placach dilerów i to z rocznika 2025.
Zobacz również
Berlingo w cenie poniżej 100 tys. zł to świetna alternatywa dla dużych rodzin. Żaden SUV nie jest w stanie dorównać mu bagażnikiem. 1050 litrów przebija wszystkich i to niemal dwukrotnie. Do tego w drugim rzędzie znajdziemy też trzy pełnowymiarowe, bardzo wygodne fotele.
Czy niska cena oznacza skromne wyposażenie?
Czasy zupełnie „gołych” wersji już się skończyły. Nawet tak tanie Berlingo pokazuje, że podstawowa specyfikacja może być wystarczająca.
W standardzie otrzymujemy m.in.:
- Reflektory LED i przeciwmgłowe
- Automatyczne wycieraczki z czujnikiem deszczu
- Klimatyzację manualną
- Kierownicę wielofunkcyjną
- Kamerę cofania i czujniki parkowania
- System multimedialny z ekranem 10 cali i łącznością Android Auto oraz Apple CarPlay
- Bluetooth i radio DAB
- Cztery głośniki (dwa niskotonowe i dwa wysokotonowe)
- System Citroen Connect SOS & Assistance
- Tempomat z ogranicznikiem prędkości
- Aktywnego asystenta pasa ruchu (LKA)
- System rozpoznawania znaków i ograniczeń prędkości
- System awaryjnego hamowania (Active Safety Brake)
- Monitorowanie zmęczenia kierowcy (DAA3)
- Systemy ESP, ABS i Hill Assist
- Poduszki przednie, boczne i kurtynowe
- Trzy mocowania Isofix w drugim rzędzie
- Składany fotel pasażera
- Stoliki lotnicze w oparciach przednich foteli
- Roletę bagażnika w wersji XL
- Elektryczne i podgrzewane lusterka
- Elektryczne szyby przednie
- Tylną klapę z wycieraczką i ogrzewaną szybą
- Tapicerkę materiałową NACIL Chine
- Nadwozie w kolorze Kaolin White
Czyli mamy duży ekran, jest klimatyzacja i kamera cofania. Czy rodzinie potrzeba czegoś więcej? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie każda głowa rodziny z osobna. W budżecie 100 tys. zł bez trudu można znaleźć SUV-a o podobnym wyposażeniu (np. Baic 5 Business), ale żaden nie zaoferuje takiej przestrzeni.

Najtańsze wersje mają pod maską silnik benzynowy
W cenach od 97 do 105 tys. zł dostępne są wersje benzynowe 1.2 o mocy 110 KM. Spalanie tej jednostki mieści się w przedziale 5,5–7 litrów w zależności od stylu jazdy. Osobiście jednak rozważyłbym dopłatę do wariantu wysokoprężnego. Kosztuje 105 tys. zł, ale oferuje 1.5-litrowy silnik o mocy 102 KM, który pod względem ekonomii jest bezkonkurencyjny. Średnie zużycie paliwa na poziomie 4,5–5 litrów będzie codziennością.
Obie wersje współpracują z sześciobiegową manualną skrzynią biegów i napędem na przednie koła. W obu przypadkach prędkość maksymalna wynosi około 170 km/h.
Chińskie minivany bywają znacznie droższe
Chińczycy niemal całkowicie zawładnęli segmentem SUV-ów, ale w kwestii minivanów sytuacja wygląda inaczej. Najtańsze propozycje w tej klasie to Forthing U-Tour w cenie 149 900 zł — znacznie droższy i kosztowniejszy w eksploatacji. Ma silnik 1.5 o mocy 177 KM, który na autostradzie potrafi spalić 12–13 litrów paliwa.

Z kolei Maxus Mifa 9 to już elektryk, który niekoniecznie przypadnie do gustu większości polskich kierowców. Dodatkowo kosztuje co najmniej 233 tys. zł.
Warto dodać, że w konfiguratorze Citroena nadal widnieje elektryczna wersja Berlingo. Ma sens dla osób, które nie są przekonane do silnika 1.2. Jej cena katalogowa wynosi 179 440 zł, ale po uwzględnieniu dopłat można ją obniżyć do około 140 tys. zł.
Źródło: motofilm.pl






