„Budżetowe Porsche” od Forda wyprzedawane od 90 tys. zł. Ma wielki ekran i pali 5,4 litra

Crossover Forda przez wiele osób kojarzony jest z samochodem znacznie droższym, co dla właścicieli jest małym powodem do satysfakcji. W najnowszej ofercie cenowej można go mieć za bardzo rozsądne pieniądze.

Nie ma już spalinowego Porsche Macana na rynku. Niemiecki SUV musiał zniknąć z salonów przez nowe normy dotyczące cyberbezpieczeństwa. Jednak wciąż można kupić auto, które często nazywane jest „budżetowym Porsche Macanem”. To Ford Puma. Ten przydomek pojawia się głównie z powodu charakterystycznych przednich świateł, ale też ogólnie sportowej sylwetki. I co ważne – taki samochód w salonie da się dziś kupić za około 90 tys. zł.

Spalinowy Ford Puma jednym z modeli, które ratują sytuację firmy

U Forda sytuacja nie wygląda kolorowo. Producent za mocno postawił na elektryki, czego efektem były m.in. zakończenia produkcji Focusa i Fiesty w Kolonii na rzecz Capriego i Explorera. Samochody EV Forda są dobre (miałem okazję sprawdzić to jadąc z Warszawy do Kolonii w 13 godzin), ale ich sprzedaż jest wyraźnie poniżej oczekiwań. Gdyby nie obecność w ofercie spalinowych pozostałości, takich jak Puma, mogłoby być naprawdę źle.

I właśnie w listopadzie marka uruchomiła promocję na Pumę w różnych wersjach, z cenami startującymi od 90 340 zł. Za tę kwotę można wyjechać z salonu odmianą Titanium z litrowym silnikiem wyposażonym w miękką hybrydę.

Ford Puma ST 1.0 170 KM, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Ford Puma ST 1.0 170 KM, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
2022 Porsche Macan GTS
Porsche Macan GTS (2022) – przód, fot. Porsche

Takiej przestrzeni pod podłogą bagażnika nie ma nikt

Puma ma coś, czego nie oferuje żaden inny model w segmencie – Ford MegaBox. To dodatkowa przestrzeń pod podłogą bagażnika, którą można wykorzystać do przewożenia rzeczy brudnych, mokrych, a nawet… świeżej ryby w wodzie. Po opróżnieniu wystarczy odkręcić korek i wszystko spływa.

W standardzie wersji Titanium dostajemy m.in.:

  • reflektory Full LED z automatycznymi światłami drogowymi,
  • podgrzewane i elektrycznie sterowane lusterka,
  • tylne światła LED,
  • kierownicę Sensico,
  • kamerę cofania,
  • system ABS, ESC, HSA oraz EBA,
  • system multimedialny SYNC4 z 12-calowym ekranem dotykowym,
  • nawigację, radio DAB, Apple CarPlay i Android Auto (bezprzewodowe),
  • Bluetooth, obsługę głosową po polsku, 6 głośników, 2x USB i aktualizacje OTA.

Jeśli kojarzysz Pumę tylko sprzed liftingu, warto sobie ją odświeżyć. Modernizacja z wakacji 2024 roku naprawdę jej pomogła. Crossover stał się dojrzalszy, wygodniejszy w trasie i ma znacznie większy ekran oraz świetnie leżącą w dłoniach kierownicę. Szkoda tylko, że najtańsza wersja z odbiorem w listopadzie nie ma opcjonalnego pakietu zimowego, bo za drobne pieniądze daje podgrzewane siedzenia, kierownicę i szybę.

Ford słynie z prowadzenia, a Puma nie jest wyjątkiem

Silnik 1.0 z miękką hybrydą o mocy 125 KM nie brzmi jak coś ekscytującego, ale w praktyce wystarcza bez problemu. Sprint do setki w 9,8 s i prędkość maksymalna 191 km/h są w porządku. Różnica w stosunku do odmiany 155 KM jest zauważalna dopiero przy wyższych prędkościach autostradowych (130–140 km/h). Do miasta – bez znaczenia.

2024 Ford Puma
Ford Puma (2024) – wnętrze, fot. Ford

Największy problem? Skrzynia. Automat jest drogi (niedawno kosztował 14 tys. zł!), więc wielu wybiera manual. Spora grupa klientów taniego automatu właśnie oczekuje, przez co Puma bywa na starcie skreślana.

Za to prowadzenie rekompensuje wszystko. Puma w zakrętach zachowuje się jak Fiesta: lekko, pewnie, z frajdą. Do tego przewiezie 456 litrów bagażu lub 1216 litrów po złożeniu tylnej kanapy.

Ponad 20 tys. zł zniżki na Pumę

Katalogowa cena najtańszej Pumy Titanium to 110 740 zł. Teraz jest to 90 340 zł, czyli 20 400 zł taniej. Podobną cenę widziałem tylko raz – w marcu 2025 roku – ale to była wersja sprzed liftingu. Obecnie, biorąc pod uwagę zmiany i wyposażenie, oferta jest naprawdę atrakcyjna.

Najtańsze oferty na Forda Pumę, fot. motofilm.pl
Najtańsze oferty na Forda Pumę, fot. motofilm.pl

Jeżeli rozważasz crossovera tego typu i nie przeszkadza ci manual, to będzie to rozsądny wybór. Konkurencja w postaci Captura, ASX-a, Kamiqa, Arony, Yarisa Cross i Kony jest silna, ale żadna z nich nie ma tego specyficznego „czegoś”, co ma Puma. A kiedy ktoś powie, że „wygląda jak Porsche” – to zawsze trochę dodaje.

Źródło: motofilm.pl