Audi stało się tańsze od Cupry i Omody. Za 106 500 zł oferuje silnik 1.5 l, 380-litrowy bagażnik i ambientowe oświetlenie

Na polskim rynku aut dzieje się właśnie coś, co jeszcze niedawno wydawało się mało realne. W końcu widać, że nawet marki premium zaczynają odczuwać presję i muszą reagować na to, co robi chińska konkurencja.

Nie musieliśmy długo czekać na reakcję Audi na napływ chińskich marek samochodowych. Niemcy zaczęli robić to, na co wszyscy czekali — po prostu obniżać ceny. I choć jeszcze kilka tygodni temu narzekałem, że najmniejsze Audi A1 za 113 tys. zł nie oferuje nawet automatycznej klimatyzacji, dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Nowe Audi A3 można kupić za 106 500 zł i w tej cenie nie odstrasza wyposażeniem.

Skończyły się premium ceny w Audi

Jeszcze dwa lata temu trudno byłoby sobie wyobrazić, że Audi zaoferuje A3 za 106 500 zł. A jednak, dokładnie tyle kosztuje nowy egzemplarz z bieżącego roku, nie żaden starszy rocznik z magazynu.

Audi A3 przecież nie jest najmniejszym modelem marki. Dla wielu jeszcze niedawno był to samochód marzeń, dziś dostępny w cenie o 3400 zł niższej niż podstawowa Omoda 5 Comfort. Nawet najtańszy Cupra Leon po ostatnich przecenach kosztuje 109 900 zł. Pojawia się więc pytanie: co właściwie dostajemy w tej cenie? Oto najważniejsze elementy wyposażenia:

  • Skórzana, 3-ramienna wielofunkcyjna kierownica
  • Pakiet oświetlenia Ambiente
  • Podstawowy pakiet komfortowy
  • Jednostrefowa klimatyzacja automatyczna
  • Alarm samochodowy
  • Kluczyk komfortowy z funkcją safe lock
  • Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka
  • Manualnie przyciemniane lusterko wewnętrzne
  • Złącza USB z tyłu
  • 6 pasywnych głośników
  • Audi connect Emergency Call & Service + Remote & Control
  • Audi phone box light
  • Audi smartphone interface
  • Wirtualny kokpit Audi
  • Radio cyfrowe MMI Radio plus
  • Felgi aluminiowe 16” + 3-letnie ubezpieczenie opon
  • Systemy wsparcia: asystent omijania przeszkód, skrętu, skrzyżowań, asystent parkowania, pre sense front, kamera wspierająca utrzymanie pasa, rozpoznawanie znaków, tempomat z przygotowaniem do adaptacyjnego systemu itd.

Ekran centralny i wirtualny kokpit robią swoje. Wnętrze tego „taniego” Audi (na zdjęciu głównym) zupełnie nie sprawia wrażenia budżetowego. Warto przypomnieć, że w najtańszych modelach marek takich jak Fiat, Citroen czy Dacia nie ma nawet ekranu dotykowego, a jedynie uchwyt na telefon. W segmencie premium takie rozwiązania są nie do pomyślenia, co zdecydowanie poprawia ogólny odbiór samochodu.

Audi A3 za 106 500 zł, zrzut ekranu z portalu Otomoto, fot. motofilm.pl
Audi A3 za 106 500 zł, zrzut ekranu z portalu Otomoto. Taka sama oferta dostępna jest na oficjalnej stronie dilera, fot. motofilm.pl

Do tego dochodzi bagażnik o pojemności 380 litrów oraz możliwość wygodnego przewiezienia pięciu osób. Jak na kompakt, naprawdę solidnie.

Największa zaleta silnika? Niskie spalanie

Pod maską najtańszego A3 pracuje silnik 1.5 o mocy 116 KM. Wbrew pozorom nie jest ospały. 9,7 s do 100 km/h to wynik lepszy niż w Omodzie 5 (10,1 s). Maksymalna prędkość 205 km/h również zawstydza wiele chińskich propozycji.

Audi A3 - przód wersji podstawowej, fot. Audi
Audi A3 – przód wersji podstawowej, fot. Audi

Niektórzy mogą kręcić nosem na pojemność, ale w tym przypadku liczy się przede wszystkim ekonomia. A tu Audi wypada świetnie. Średnie spalanie to zaledwie 5,5 l/100 km. Szkoda tylko, że w tej cenie nie dostajemy automatycznej skrzyni biegów. Zamiast niej mamy 6-biegowy manual. Gdyby dorzucili automat, w salonach zrobiłby się pewnie niezły ruch. Ale pomarzyć zawsze można.

Źródło: motofilm.pl