Polacy podpaleni ceną Kia K4 nie wiedzą co się czai tuż za rogiem. „Schemat Sportage’a” może powtórzyć historię

Nowa Kia K4 pojawiła się w cennikach i od razu wywołała spore emocje. Cena katalogowa 107 490 zł robi wrażenie, ale to dopiero początek całej układanki, bo z dużym prawdopodobieństwem w najbliższych tygodniach zobaczymy manewr, który Koreańczycy przetrenowali już wcześniej.

Powtórka ze Sportage’a?

Kiedy Kia Sportage debiutowała na polskim rynku, startowa cena wynosiła 135 tys. zł. Wystarczyło kilka dni, aby katalogowa kwota stopniała o 10 tys. zł. Identycznego scenariusza można spodziewać się teraz przy K4, która startuje z poziomu 107 490 zł. Bardziej zorientowani klienci wolą chwilę poczekać, zamiast przepłacać.

Kia K4 - tył, fot. Kia
Kia K4 – tył, fot. Kia

Na rynku już widać presję cenową ze strony konkurencji. Chińskie SUV-y takie jak MG HS czy Omoda 5 są do wyrwania nawet za 102-105 tys. zł, więc naturalnym ruchem Kii będzie zejście z ceną w okolice tych wartości. Moim zdaniem zniżki za moment przekroczą psychologiczną granicę 100 tys. zł. Wówczas K4 może stać się realną alternatywą nawet dla klientów, którzy dotąd rozważali wyłącznie modele Dacii.

Ma cenę podobną do MG ZS, ale w codziennej eksploatacji kosztuje znacznie mniej. To rozsądna opcja dla każdego, kto szuka niedrogiego SUV-a

Co oferuje podstawowa Kia K4?

Choć to dopiero bazowa wersja, lista wyposażenia wygląda zaskakująco bogato. W standardzie znajdziemy:

  • System autonomicznego hamowania z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów oraz hamowania na skrzyżowaniach (FCA 1.5)
  • Asystent utrzymania auta pośrodku pasa ruchu (LFA)
  • 7 poduszek powietrznych, w tym centralną w fotelu kierowcy
  • Kamerę monitorującą koncentrację kierowcy
  • Światła dzienne, mijania i drogowe LED
  • System bezkluczykowy Smart Key
  • System powiadamiania ratunkowego E-Call
  • Elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold
  • Podgrzewane i składane elektrycznie lusterka z kierunkowskazami LED
  • Skórzaną, dwuramienną kierownicę z obsługą audio i Bluetooth
  • Trzy ekrany: 4-calowy zestaw wskaźników, 5.3-calowy panel klimatyzacji i 12.3-calowy ekran nawigacji
  • Apple CarPlay / Android Auto i usługi Kia Connect
  • Kamerę cofania
  • 16-calowe felgi aluminiowe
  • Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
  • Klimatyzację automatyczną dwustrefową
  • Tempomat aktywny z funkcją Stop &Go (w DCT)
  • Asystenta jazdy po autostradzie (HDA, w DCT)

Pod maską pracuje 3-cylindrowy silnik 1.0 o mocy 115 KM, który współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną. Jego mocną stroną jest spalanie – producent deklaruje średnio 5,7 litra, co jest niemożliwym do osiągnięcia w chińskich autach bez wsparcia hybrydowego.

Kia K4 - wnętrze, fot. Kia
Kia K4 – wnętrze, fot. Kia

Dla tych, którzy wolą automat, katalog przewiduje wersję z silnikiem 1.6 o mocy 150 KM w cenie od 116 490 zł. To już bardziej uniwersalna propozycja, i tu też można spodziewać się szybkiej korekty cenowej. Jeśli Kia powtórzy ruch ze Sportage’a, obniżka może zrównać się z aktualnymi kwotami katalogowymi wersji 1.0.

Kia K4, fot. Kia
Kia K4, fot. Kia

Konkurencja już reaguje

Rynek reaguje błyskawicznie i najlepiej pokazuje to przykład Volkswagena. Golf ósmej generacji w wersji Life z silnikiem 1.5 TSI jest dziś do kupienia za 99 800 zł, a przecież jeszcze niedawno takie kwoty brzmiały jak czysta abstrakcja. To wyraźny znak, że ceny Kii K4 nie zatrzymają się długo na obecnym poziomie i lada moment zobaczymy je w zdecydowanie bardziej atrakcyjnych widełkach.

Źródło: motofilm.pl

Odebrałem Omodę 5 Comfort od dilera. Wcale nie kosztowała 115 500 zł, a znacznie mniej