Kupno samochodu to dziś trudniejsza decyzja niż kilka lat temu. Na rynku pojawia się coraz więcej marek, które obiecują wiele. Ma to jednak swoje plusy – konkurencja zmusza do cięcia cen, nawet u producentów, którzy do tej pory rzadko dawali klientom takie okazje. Hyundai, odpowiadając na ofensywę nowych marek, proponuje bardzo dobrą ofertę na Bayona. Już za 91 610 zł można kupić przyzwoitego SUV-a, i to nie w bazowej wersji, lecz z opcjonalnym pakietem Comfort. Ten zestaw obejmuje podgrzewane fotele, kierownicę czy przesuwany podłokietnik. Najważniejszym elementem w tym aucie okazuje się jednak jednostka napędowa, bo to ona wyróżnia go na tle chińskiej konkurencji.
MG ZS kontra Hyundai Bayon – jak wygląda różnica w cenach i wyposażeniu
Nie ma wątpliwości, że MG ZS kusi klientów. Wersja Excite zaczyna się od 79 800 zł, a lepiej wyposażony wariant Exclusive kosztuje 86 200 zł. Nic dziwnego, że salony MG przyciągają sporo osób, które szukają taniego SUV-a. Jednak niska cena wcale nie oznacza, że reszta producentów musi się chować. Hyundai postawił na Bayona w cenie 91 610 zł i nie ustępuje jakoś mocno w kwestii wyposażenia. W cenie klient dostaje pakiet Comfort, komplet systemów bezpieczeństwa, tempomat, kamerę cofania, klimatyzację manualną, światła LED i 16-calowe felgi aluminiowe. To nie jest poziom gołego auta.
Zobacz również
Polacy rozważają zamówienia przed premierą. Nowy SUV z Chin będzie większy niż Chery i Omoda
Ma ciekawą linię i dużo miejsca na nogi. Wprost mówią, żeby nie sugerować się cennikiem, bo da się sporo zejść
Sportowe kombi o mocy 280 KM tańsze o 46 tys. zł. Realne osiągi robią różnicę na tle chińskich PHEV-ów
Faktem jest, że MG ZS w odmianie Exclusive dorzuca kilka dodatków. Ma chociażby kamerę 360 stopni i 17-calowe felgi, a całość i tak kosztuje mniej o około 5000 zł względem Hyundaia. Na papierze wygląda to atrakcyjnie. Pytanie tylko, jak długo w praktyce kierowca odczuje przewagę takich detali, a jak szybko zacznie mieć znaczenie to, co znajduje się pod maską.
Silniki, spalanie i realna różnica w kosztach
MG ZS wyposażony jest w silnik 1.5 o mocy 106 KM, który według katalogu spala średnio 7,2 litra. W rzeczywistości wynik często przekracza 8 litrów. Hyundai Bayon stawia na mniejszy silnik 1.0 T-GDI w układzie mild hybrid, oferujący 100 KM. Na papierze wygląda skromniej, ale w praktyce daje zupełnie inną historię na dystrybutorze – średnie spalanie wynosi 5,2 litra. To oznacza około 28% oszczędności na zużyciu paliwa względem MG ZS na każdych 100 przejechanych kilometrach.

Co więcej, Bayon ma 6-biegową skrzynię manualną, podczas gdy MG ZS zatrzymał się na pięciu przełożeniach. Na trasie to robi ogromną różnicę. Przy wyższych prędkościach Bayon jest cichszy, mniej pali i zapewnia lepszy komfort jazdy. Różnica wychodzi szczególnie wtedy, gdy auto zabierzemy w dłuższą podróż – np. wakacyjną trasę z prędkościami powyżej 140 km/h.

Rozsądny wybór w praktyce
Dzięki tak skonstruowanej ofercie Bayon wcale nie wychodzi drożej niż chiński konkurent. Cena katalogowa jest wyższa, ale niższe spalanie i lepsza skrzynia przekładają się na realne oszczędności w codziennym użytkowaniu. Pakiet Comfort w tej cenie sprawia, że nie czujemy się jak w najtańszej wersji, a zestaw systemów bezpieczeństwa działa bez zarzutu, co w chińskich modelach bywa różnie. W praktyce oznacza to, że Bayon nie tylko nie przegrywa w tym starciu, ale stał się mocno rozsądnym wyborem. Prawdopodobnie również z powodu wartości rezydualnej w perspektywie lat.
Źródło: motofilm.pl



