Toyota Corolla przez lata miała w rękawie coś, czego brakowało Volkswagenowi Golfowi – prostą, samoładującą hybrydę. Nic skomplikowanego, tylko klasyczny HEV, który pozwalał zejść ze spalaniem i nie zaprzątać sobie głowy ładowarkami. I wiecie co? To był jeden z kluczowych powodów, dla których Corolla zdominowała rankingi sprzedaży. Ale wygląda na to, że Golf dziewiątej generacji szykuje się do mocnej riposty.
Golf wchodzi w samoładujące hybrydy
Obecna generacja Golfa jest już trochę osadzona na rynku, więc naturalne, że Niemcy dłubią przy nowej. I tu pojawia się realna zmiana – hybryda samoładująca (HEV). Po latach zwlekania Volkswagen stwierdził, że skoro Corolla zgarnia klientów właśnie dzięki prostemu HEV-owi, to czas wyjść naprzeciw. Muły testowe już krążą po drogach, a sam fakt, że nie skończy się tylko na wersji elektrycznej, to małe zaskoczenie. Do niedawna mówiło się przecież, że dziewiąty Golf będzie wyłącznie na prąd. Plug-in zostanie w ofercie, ale miękka hybryda stoi pod znakiem zapytania.
Zobacz również
Japoński SUV za 113 990 zł znów zaczyna mieszać w głowach, a naprawdę długo tego nie robił. Pali 6,3 l z czterech cylindrów
Żaden elektryk w trasie nie dorówna spalinówce, ale ten naprawdę się stara. Na obniżkę ceny Mercedesa CLA warto poczekać
Z silnikiem 1.6 160 KM, 620-litrowym bagażnikiem i ceną 114 900 zł ten Hyundai ma aż za dużo sensu. LED-y i grzane fotele w cenie
Efektywność i spalanie – tu może zaboleć Corollę
Najbardziej intrygująca kwestia to spalanie. Corolla ze swoim wynikiem 4,4 litra na setkę ustawiła poprzeczkę wysoko. Jednak Golf może to przeskoczyć i zejść nawet poniżej 4 litrów. Dlaczego? To efekt pracy nad aerodynamiką. Skoro dziewiąta generacja miała być efektywnym elektrykiem, to nadwozie zaprojektowano tak, by maksymalnie oszczędzać energię. A to przekłada się bezpośrednio na zużycie paliwa w wersjach hybrydowych.
Jeśli te deklaracje się potwierdzą, Corolla straci swój największy argument – niskie spalanie. Volkswagen w praktyce zaoferuje własną Corollę, ale w niemieckim wydaniu. Rynek kocha liczby i tabelki, walka o setne części litra w danych katalogowych może być dla wielu klientów decydująca.

Silniki i termin premiery
Pod maską nowego Golfa HEV znajdzie się 1,5-litrowy silnik TSI w dwóch wariantach. Słabszy ma oferować 136 KM, mocniejszy 177 KM. Celowanie w Toyotę jest aż nazbyt oczywiste – Corolla oferuje dziś 140 i 184 KM. Różnice są więc kosmetyczne, a cała rozgrywka będzie się toczyć nie o konie mechaniczne, ale o kulturę pracy, zużycie paliwa i cenę w salonie.
Na premierę trzeba jeszcze poczekać. Wszystko wskazuje na to, że dziewiąta generacja Golfa pojawi się w 2027 roku. To sporo czasu, ale w motoryzacji takie projekty wymagają dopieszczenia. Do tego momentu Corolla pewnie jeszcze umocni swoją pozycję, ale jeśli Volkswagen dowiezie obietnice, na rynku kompaktów szykuje się ciekawa rewolucja.
Źródło: motofilm.pl



