Lexusy RX schodzą w Polsce jak szalone. Skąd taki boom? Chodzi o gigantyczne obniżki cen

Jeśli będziesz dziś wracać z pracy, zerknij uważnie na drogę i policz, ile miniesz Lexusów RX. Zaskoczenie gwarantowane, bo jeszcze kilka lat temu taki widok należałby do rzadkości. Ten model kojarzył się z nieosiągalnym luksusem i półmilionowym cennikiem, więc większość patrzyła na niego jak na egzotyczny samochód z innego świata. Teraz sytuacja jest odwrotna. RX-ów przybywa w tempie, którego mało kto się spodziewał, a Polacy zaczęli sięgać po ten samochód masowo. Warto więc zrozumieć, dlaczego akurat ten SUV z Japonii zrobił taką furorę i czemu coraz więcej osób wybiera właśnie jego zamiast niemieckiej konkurencji.

Dlaczego RX tak dobrze się sprzedaje

Jeszcze niedawno Lexus RX uchodził za model, który w Polsce kojarzył się z półmilionowym cennikiem. Wygląd, marka i rozmiar sprawiały wrażenie samochodu z wyższej ligi, tej, do której wielu nawet nie próbowało zaglądać. Tymczasem od kilku miesięcy nowego i dobrze wyposażonego RX-a 350h można kupić od ręki za 282 tysiące złotych. I to nie mówimy tu o gołych egzemplarzach, tylko o normalnie skonfigurowanych autach, które czekają w salonach.

Trzeba to jasno powiedzieć: taka cena w segmencie jest małym szokiem. Volvo XC60 albo Lexus NX kosztują tylko trochę mniej, a BMW X5 czy Audi Q7 znacznie więcej. RX tymczasem wchodzi dokładnie w tę samą ligę co niemieckie SUV-y, a przy tym oferuje wykończenie i pakiety, którego można spokojnie oczekiwać po aucie prestiżowym. I dlatego nagle zaczęło się to sprzedawać na potęgę.

Co dostaje się w tej cenie?

Wariant Business ma na pokładzie listę wyposażenia, która potrafi zaskoczyć. W standardzie są między innymi relingi dachowe w srebrnym kolorze, gałka zmiany biegów obszyta skórą Tahara czy reflektory triple LED. Do tego dochodzi trójstrefowa klimatyzacja, kamera cofania, czujniki parkowania oraz podgrzewane fotele czy kierownica. W wielu salonach dorzucane są także 21-calowe obręcze kół ze stopów lekkich.

Lexus RX 450h - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus RX 450h – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Oczywiście można się przyczepić do braku reflektorów adaptacyjnych typu matrix. To rozwiązanie, którego trochę brakuje podczas nocnych podróży i które konkurencja potrafi zaoferować. Ale naprawdę da się z tym żyć. Z drugiej strony Lexus wrzuca tu pakiet bezpieczeństwa Safety System +3, który ma aktywny tempomat, asystenta pasa ruchu, systemy antykolizyjne czy rozpoznawanie znaków. I co ważne – żaden z systemów nie zmusza do każdorazowego wyłączania irytujących komunikatów, jak to bywa w innych autach. Tutaj nic nie drażni kierowcy, a sygnały dźwiękowe są neutralne i zwyczajnie przyjemne w odbiorze.

Lexus RX 450h - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus RX 450h – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Do tego RX jest autem, które naprawdę dobrze tłumi drogę. Progi zwalniające nie robią na nim wrażenia, a podróżowanie w trasie nie męczy ani kierowcy, ani pasażerów. 612 litrów w bagażniku spokojnie starczy na wakacje z rodziną, a wnętrze jest na tyle obszerne, że nikt nie będzie narzekał na brak miejsca. Jedynym dziwactwem są elektryczne klamki, które potrafią się zaciąć, jeśli nie zna się ich sposobu działania. Do tego rozwiązania trzeba się po prostu przyzwyczaić.

Silnik? Nawet podstawa daje radę

Pod maską RX 350h kryje hybryda o mocy 243 KM. To nie jest demon prędkości, ale CVT działa dużo lepiej niż w starszych Lexusach i nie psuje wrażeń z jazdy. Spalanie potrafi zejść nawet do 6,5 litra, co jak na SUV-a tej wielkości jest świetnym wynikiem. Ba, nawet mocniejszy 450h mieści się w granicach 7 litrów. A wszystko opiera się na silniku 2,5 litra, który nie jest nowością, ale przez lata został dopracowany i daje pewność bezawaryjnej eksploatacji. Warto wiedzieć, że istotną różnicą między wariantem hybrydowym 350h, a hybrydowym typu plug-in 450h jest pojemność zbiornika paliwa. Różnica wynosi 10 litrów na korzyść 350h.

Cena czyni cuda

Oficjalnie Lexus RX jeszcze niedawno miał cennik zaczynający się od 380 900 zł. Tyle że po ostatnich obniżkach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Za 282 tysiące złotych można odebrać z salonu fabrycznie nowy egzemplarz. To robi wrażenie, szczególnie kiedy zestawi się to ze średnią ceną nowego auta w Polsce w sierpniu 2025 roku, która wyniosła 186 472 zł. Średnia obniżka na RX-a wynosi około 100 tys. zł.

Lexus RX 500h
Lexus RX 500h – wnętrze

I tutaj leży odpowiedź na pytanie, czemu RX stał się takim hitem. Za niecałe sto tysięcy więcej niż średnia krajowa cena nowego auta dostaje się duży, komfortowy, bezawaryjny SUV premium, który jest składany z większą dbałością niż chociażby BMW X3. Dla wielu Polaków to wystarczający powód, żeby w końcu przestać traktować Lexusa RX jak odległy luksus i po prostu w niego zainwestować.

Lexus RX 450h
Lexus RX 450h – bok, fot. Lexus