Rynek nowych samochodów zmienia się na naszych oczach i trudno tego nie zauważyć. Klienci mają dziś zdecydowanie łatwiej, bo ceny, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się nieosiągalne, spadają i to w bardzo konkretny sposób. Kolejny producent – tym razem Dacia – obniża ceny po wakacjach.
Chińska presja działa, a Europa odpowiada
Coraz więcej marek decyduje się na odważne ruchy cenowe. Nic dziwnego, bo chińska konkurencja wpycha się na rynek szerokimi drzwiami. Kilka dni temu informowałem o tym, że Volkswagen obniżył ceny swoich elektryków, ale nawet na spalinowego Touarega dają 20 procent rabatu. Teraz przyszła pora na Dacię, która mimo łatki marki budżetowej – nie zamierza siedzieć cicho. Marka rzuca do gry swojego bestsellera, czyli Dustera, i obniża cenę o 3500 zł, żeby jeszcze bardziej podgryźć konkurencję.
Zobacz również
57 tys. km w cztery lata i twarde zderzenie z rynkiem. Z dawnej ceny zostało tylko 38%, o ile ktoś zapłaci
Ma o 257 KM mniej, a w praktyce ucieka Omodzie 9. Rodzinny SUV z rocznika 2025 potaniał o 64 200 zł
Ten SUV za 108 tys. zł ma 513 l bagażnika i 20 cm prześwitu. Jego pięć minut minęło, ale nadal ma sens
Na papierze to może nie wyglądać spektakularnie, ale w tej półce cenowej każdy tysiąc ma ogromne znaczenie. Przypomnę – jeszcze niedawno Duster w podstawowej wersji kosztował 82 tysiące złotych, dziś kupicie go za 78 500 zł.
Konkurencja z Azji? Niby jest, ale…
Pojawia się oczywiście pytanie, czy w podobnych pieniądzach da się kupić coś chińskiego. Odpowiedź brzmi: tak, ale z pewnym „ale”. Najbliżej do tego poziomu cenowego jest Baic Beijing 3 (84 500 zł), tylko że to auto jest znacznie mniejsze i dodatkowo bardziej paliwożerne. Powód? Pod maską pracuje najzwyklejszy benzyniak, bez żadnych oszczędnych rozwiązań.
Dacia rozegrała to inaczej. Już w podstawie dostajemy instalację LPG i dobrze znany, bardzo ekonomiczny silnik 1.0. Efekt? Jeżdżąc na gazie można zejść do kosztów na poziomie 20–25 zł za każde 100 kilometrów, co w obecnych realiach brzmi wręcz absurdalnie tanio.

Rocznik 2025 już w wyprzedaży
Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to, że nowa, niższa cena dotyczy modeli z rocznika 2025. Tak – można mówić o swoistej wyprzedaży rocznika, mimo że do końca roku zostały jeszcze cztery miesiące.
Podstawowy Duster już na starcie oferuje rzeczy, które dla wielu kierowców są wystarczające – klimatyzację, czujniki parkowania z tyłu, czy światła Eco LED. Do tego 430-litrowy bagażnik i wysoki prześwit. Oczywiście, nie ma co udawać, że to samochód pozbawiony braków – pisałem o tym szerzej w poprzednim tekście i tam można sprawdzić szczegóły.
Mały zgrzyt – klimatyzacja
Nie wszystko jest jednak różowe. W sieci można przeczytać o tym, że w Dusterach zdarzają się awarie klimatyzacji. Najczęściej objawia się to latem, kiedy nagle przestaje chłodzić. I niestety, sam miałem taki przypadek w jednym z aut prasowych, więc trudno zamieść temat pod dywan.

Oczywiście, w Internecie nie brakuje głosów, że „Dacia ma to w nosie”, ale wydaje się, że marka po prostu pracuje nad rozwiązaniem problemu. Pytanie tylko, kiedy zobaczymy realny efekt. Bo gdyby nie ta jedna wpadka, wielu kierowców śmiało nazwałoby Dustera autem niemal bezkonkurencyjnym w swojej klasie.
Źródło: motofilm.pl



