Rynek SUV-ów w Polsce robi się coraz bardziej gorący i nie chodzi tu tylko o liczbę nowych modeli. Chodzi też o to, jak mocno dealerzy i pośrednicy zaczynają walczyć ceną. Jaecoo to świeża marka, ale sprzedażowo nie ma powodów do narzekań. W lipcu na drogi wjechały 194 egzemplarze „siódemki” i to więcej niż wszystkie auta Nissana czy Citroena razem wzięte. Wydawałoby się, że z takim wynikiem mogą spokojnie siedzieć w fotelach, a jednak na rynku zaskakują nowymi ofertami.
Taniej niż wersja FWD rok temu i sprawdzony w zimowych warunkach
Normalnie Jaecoo 7 Offroad kosztuje 157 900 zł, ale dziś można je kupić za 134 215 zł brutto. To oznacza oszczędność sięgającą prawie 24 tysięcy złotych. Co ciekawe, w tej kwocie wariant z 4×4 wychodzi taniej niż kilka miesięcy temu zwykła wersja z napędem tylko na przód za 139 900 zł. I nie mówimy tu o egzemplarzu używanym czy demonstracyjnym, tylko o fabrycznie nowym aucie do odbioru w dowolnym salonie Jaecoo w Polsce. Cena obowiązuje w leasingu i mogą z niej skorzystać zarówno klienci prywatni, jak i firmy. Ofertę przygotowują pośrednicy, więc dobrym pomysłem jest pójść do dealera i powiedzieć otwarcie, że wie się o takiej kwocie. Często uda się wtedy dostać coś podobnego albo przynajmniej kontakt do właściwej firmy.
Zobacz również
Rocznik 2025 oznacza cenę niższą o 23 tys. zł. Bagażnik hiszpańskiego SUV-a ma do 642 l, więcej niż MG HS
Zmieści rower bez zdejmowania koła i kosztuje 86 900 zł. To nie jest „chińczyk” ani Dacia, choć powstaje w Rumunii
Ma 6 miejsc, 215 KM i napęd 4×4. Koreański SUV potaniał o 67 tys. zł, ponieważ stoi od 2024 roku
Jaecoo 7 Offroad to wersja doposażona praktycznie we wszystko i z napędem na cztery koła. Zimą miałem okazję sprawdzić to auto w warunkach, w których większość SUV-ów szybko odpuszcza. Lasy i zaśnieżone drogi na Warmii i Mazurach nie zrobiły na nim większego wrażenia. Nawet na fabrycznych chińskich oponach auto prowadziło się stabilnie i pewnie. Silnik 1.6 TG-DI oferuje 147 KM i na papierze może wydawać się skromny, ale w praktyce spokojnie daje radę. Samochód chętnie reaguje na gaz, nie jest ospały i nadaje się zarówno na codzienne dojazdy, jak i dalsze wypady. Trzeba tylko brać pod uwagę spalanie rzędu 8–9 litrów. Jeśli ktoś chce zejść niżej, to alternatywą jest Super Hybrid, który potrafi przejechać 1200 km bez tankowania i ładowania i jest skierowany do osób bardziej wrażliwych na koszty paliwa.

Konkurencja oferuje jeszcze tańsze SUV-y
Kiedy mówimy o cenie, zawsze warto spojrzeć na konkurencję. Jeśli ktoś naprawdę ogląda każdą złotówkę, to ciekawą opcją może być MG HS. Przy obecnych rabatach można go dostać już za około 101–104 tysiące złotych, oczywiście mówimy o stockowych egzemplarzach dostępnych od ręki. MG oferuje silnik 1.5 o mocy 170 KM, więc nieco więcej niż Jaecoo, spalanie jest na podobnym poziomie, a jakość wykonania i wyposażenie nie odbiegają od tego, czego oczekuje większość kierowców w tej klasie. Dla wielu osób to mogą być mocne argumenty.

Fajnie, że Chińczycy nie spoczywają na laurach. Skoro to auto da się kupić tak tanio, to widać, że importer działa i stara się podgryzać konkurencję. Czy będzie jeszcze taniej? Trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – oferta będzie się rozwijać. Niedługo do gamy dołączy Jaecoo 5, czyli mniejszy SUV, który ma kosztować jeszcze mniej (~115 tys. zł). I to może być auto, którego szukasz.
Źródło: motofilm.pl



