W trzy lata 170 tys. zł w dół. To auto nie utrzymało nawet połowy wartości katalogowej

Są samochody, które wyglądają obłędnie, mają moc na poziomie sportowych modeli i do tego potrafią być całkiem praktyczne. Tylko że kiedy przychodzi do sprzedaży, okazuje się, że rynek wcale ich nie chce. Wtedy wychodzi na jaw brutalna prawda – strata liczona już nie w kilku, ale w grubych dziesiątkach tysięcy złotych. I właśnie z tym muszą się pogodzić właściciele Peugeota 508 PSE.

Hybryda mocniejsza niż wiele sportowych aut

PSE to topowa wersja znanego modelu 508. Francuzi wyposażyli go w układ plug-in hybrid o mocy 360 KM i napęd na cztery koła. Do setki przyspiesza w 5,2 sekundy, a w kombi pomieści aż 530 litrów bagażu. Na papierze – wszystko się zgadza: szybki, praktyczny, do tego wyglądający agresywnie i bardzo francusko.

2023 Peugeot 508 SW PSE
2023 Peugeot 508 SW PSE

Debiutował w momencie, kiedy tego typu hybrydy dopiero zaczynały być modne. Dziś wiemy, że Chińczycy mocno poszli w stronę takich napędów, ale Peugeot był jednym z pierwszych, który spróbował. Niestety, klienci nie dali się przekonać – na drogach 508 PSE praktycznie nie ma, bo nikt nie chciał za niego tyle płacić.

Cennik kontra rzeczywistość

W 2022 roku samochód kosztował 338 800 zł i dokładnie tyle samo rok później. Problem w tym, że dla klientów była to cena nie do przełknięcia. Efekt? Rynek wtórny praktycznie nie istnieje, a jeśli już coś się pojawia, to pojedyncze sztuki. Teraz właśnie trafił się taki egzemplarz – i wygląda na prawdziwą perełkę.

Cennik Peugeota 508 PSE z 2022 roku, fot. motofilm.pl
Cennik Peugeota 508 PSE z 2022 roku, fot. motofilm.pl

Na sprzedaż pojawiło się pojawiło się kombi w wersji PSE – od nowości w jednej rodzinie, kupione w polskim salonie, bezwypadkowe, serwisowane w ASO, z pełnym wyposażeniem i hakiem do rowerów. Wygląda świetnie i technicznie też jest w porządku, ale cena to zaledwie… 160 000 zł. A realnie, przy stole, pewnie uda się urwać jeszcze 10 tysięcy.

Strata która boli

Jeśli przyjmiemy kwotę 160 000 zł, to wychodzi, że w trzy lata właściciel stracił 173 800 zł. Procentowo – 52,1%. Dla porównania, Toyota Corolla po trzech latach traci około 29-30% wartości. To pokazuje, że nawet ciekawie zaprojektowane i szybkie auto może finansowo okazać się koszmarem.

Używany Peugeot 508 PSE - perełka od pierwszego właściciela za 160 tys. zł, fot. motofilm.pl
Używany Peugeot 508 PSE – perełka od pierwszego właściciela za 160 tys. zł, fot. motofilm.pl

Czy to znaczy, że 508 PSE to zły wybór? Wcale nie. Jeździ się nim kapitalnie, spalanie dzięki technologii plug-in potrafi zejść do około 7 l/100 km, a do tego wygląda po prostu świetnie. Słabym punktem pozostaje tylko jakość materiałów w środku, która odstaje od ceny katalogowej.

Dziś nowego egzemplarza już nie kupisz. To daje szansę, że za kilka lat taki model stanie się rodzynkiem – zwłaszcza że za 160 tysięcy zł płacisz mniej więcej tyle, ile kosztuje dziś Jaecoo 7 z napędem PHEV. I powiem szczerze: gdybym miał wybierać, to chyba wolałbym właśnie to nietypowe kombi. Bo świat dzięki takim autom zwyczajnie nie jest nudny.

Źródło: motofilm.pl, Otomoto

Peugeot 508 PSE PHEV (plug-in hybrid) 2021
Peugeot 508 SW PSE PHEV (plug-in hybrid) 2021