Tyle miał kosztować tani chińczyk. A tu wjeżdża Fiat w sensacyjnej cenie

Pamiętacie, jak w marcu udało mi się wyhaczyć promocję na Fiata Pandę? Kosztowała wtedy 60 756 zł i okrzyknąłem ją najtańszym nowym autem w Polsce. Okazuje się, że dilerzy potrafią jeszcze więcej. Jeden z nich wyciągnął z rękawa kolejną sztuczkę i proponuje to samo auto, ale w fajniejszym niebieskim kolorze, za jeszcze mniej. Uwaga – 57 900 zł. Tak niskiej ceny nowy samochód dawno nie miał.

Piętnaście lat temu za takie pieniądze kupowało się zwykłe auta. Dziś nawet Mitsubishi Space Star, które przez moment kosztowało 59 900 zł, wygląda przy tym blado i bez wahania wybrałbym Pandę. Ta cena to sensacja, bo za podobne pieniądze nie znajdziesz już nic. W salonie Hyundaia najtańsze i10 startuje od 69 300 zł.

Fiat Panda za 57 900 zł, fot. motofilm.pl / Bemo
Fiat Panda za 57 900 zł, fot. motofilm.pl / Bemo

Co dostajesz za 57 900 zł

Fiat Panda w tej konfiguracji ma 1.0 o mocy 70 KM. To wystarcza do jazdy po mieście, a na trasie pojedzie bez problemu 140 km/h. Średnio spali około 5,5–6 litrów na 100 km, więc wynik całkiem przyzwoity jak na małe auto miejskie. Ważne jest też to, że to egzemplarz z 2024 roku. Niska cena nie oznacza tu jednak totalnie gołej wersji. W standardzie dostaje się aktywny system utrzymania pasa ruchu, tylne czujniki parkowania, elektryczne progresywne wspomaganie kierownicy, stalowe felgi z kołpakami 14 cali i zwykłe, ale przydatne gniazdo 12V. Są też poduszki powietrzne dla kierowcy, pasażera, kurtynowe i boczne, a całość uzupełnia system ESC. Klimatyzacja jest manualna, lusterka boczne regulowane ręcznie, ale za to polakierowane na czarno.

Fiat Panda za 57900 zł, fot. Grupa Bemo
Fiat Panda za 57900 zł, fot. Grupa Bemo

Diler dołożył do tej Pandy kilka rzeczy, które sprawiają, że całość wygląda jeszcze lepiej. Jest zestaw do naprawy opon Fix&Go ze sprężarką, pakiet Urban i drugi zestaw Fix&Go w standardzie. Do tego lakier metalizowany Niebieski Italia z czarnym dachem – właśnie ten element sprawia, że wygląda znacznie ciekawiej niż najtańsze wersje, które zwykle stoją w salonach.

Fiat Panda za 57900 zł, fot. Grupa Bemo
Fiat Panda za 57900 zł, fot. Grupa Bemo

A może da się taniej

Nowe auto za mniej niż 57 900 zł? Tak, ale tylko teoretycznie. Można sięgnąć po Dacię Spring. Z tym że cena poniżej 50 tysięcy złotych wychodzi wyłącznie po uwzględnieniu dotacji, a jak słyszę, na te zwroty ludzie czekają długo i nie zawsze bez problemów. Do tego Spring to znacznie mniejsze wozidełko, no i elektryczne, więc nie każdemu odpowiada. W tym porównaniu Panda za 57 900 zł wydaje się czymś nie tylko realnym, ale wręcz wyjątkowym, bo pokazuje, że wciąż można kupić normalne auto w normalnej cenie. Do tego nie chińskie. I właśnie to w tym wszystkim najbardziej zaskakuje.

Źródło: motofilm.pl, Grupa Bemo