Kupno nowego samochodu nigdy nie jest proste. Zwykle trzeba uzbroić się w cierpliwość, przeczekać momenty, kiedy ceny są nie do ruszenia, i liczyć, że w końcu trafi się coś wyjątkowego. Czasami jednak życie układa scenariusze, których się nie planuje. I wtedy na rynku pojawiają się auta w stanie niemal fabrycznym, znikomej eksploatacji, w dodatku od pierwszego właściciela. Tak jest właśnie tym razem – chodzi o Baic Beijing 5, który przejechał zaledwie 4 600 kilometrów, wygląda i pachnie jak świeżo odebrany z salonu, a jego cena potrafi zaskoczyć.
Stan, który trudno odróżnić od fabrycznego
To rocznik 2024, wersja wyposażenia Luxury, z benzynowym silnikiem 1.5 T o mocy 177 KM i automatyczną skrzynią biegów DCT. Auto zostało kupione w polskim salonie, więc gwarancja jest w pełni honorowana przez oficjalnego importera – tego samego, który obsługuje też marki Forthing i KGM. Przy przebiegu 1 950 km wykonano pierwszy serwis olejowy w autoryzowanej stacji obsługi, a książka serwisowa jasno mówi, że kolejny przegląd przypada dopiero po 20 000 km lub po roku. Wnętrze pachnie nowością, karoseria nie ma żadnych rys, a technicznie auto jest gotowe do jazdy bez najmniejszego wkładu.
Zobacz również

Cena, która robi różnicę
I tu dochodzimy do tego, co może najbardziej przyciągnąć uwagę – ceny. Nowy Beijing 5 w tej konfiguracji startuje w salonie od 127 900 zł. Ten egzemplarz można kupić za 112 000 zł. Różnica ponad 15 tysięcy złotych przy tak minimalnym przebiegu to realna oszczędność. Do tego odpada czekanie na dostawę, bo auto jest dostępne od ręki. To propozycja dla kogoś, kto chce wsiąść, przekręcić kluczyk i po prostu ruszyć w trasę.

Sytuacja, której nie da się zaplanować
Nie ma tu żadnych haczyków, ukrytych historii czy wątpliwości co do stanu technicznego. To po prostu sytuacja, która pojawiła się szybciej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Córka właściciela napisała krótko: „los sprawił, że tata nie zdążył się nim nacieszyć”. Możemy się tylko domyślać, co stoi za tymi słowami.
Warto wspomnieć, że auta nie ma jeszcze na żadnym portalu ogłoszeniowym. Póki co informacja o sprzedaży trafiła wyłącznie do grupy miłośników marki Baic na Facebooku.
Źródło: motofilm.pl, Facebook






