Producenci samochodów lubią chwalić się w reklamach i mediach swoimi promocyjnymi cenami. Zwykle słyszymy o tym wszędzie, a komunikaty marketingowe mają sprawić, że klient od razu biegnie do salonu. MG najwyraźniej nie potrzebuje takiego rozgłosu, bo mimo naprawdę sensacyjnej oferty na model MG3, cisza jest wręcz zaskakująca. Musiałem dokopać się do tej oferty. Biały egzemplarz stoi pod ścianą krakowskiego salonu, w cieniu większych i droższych braci. A przecież mówimy o aucie, które zasługuje na więcej uwagi, bo to solidny i praktyczny hatchback.
MG3 to bardzo dobry średniak
MG3 to pięciodrzwiowy hatchback z bagażnikiem o pojemności 293 litrów, czyli całkiem przyzwoitym jak na ten segment. Pod maską pracuje 1,5-litrowy silnik benzynowy o mocy 115 KM. Spalanie średnio wynosi 6,1 litra, a maksymalna prędkość to 185 km/h. Przyspieszenie od zera do setki w 10,8 sekundy. To są wartości, które spokojnie wystarczą do miasta.
Zobacz również
W cenie 129 600 zł ma już 4×4 i hybrydę z automatem. Dali mu wodoodporną tapicerkę i nazywają go małym Land Cruiserem
Obniżka o 30 tys. zł wykończy chińskich rywali. Tesla Model 3 Standard ma trochę mniejszy zasięg, ale bogate wyposażenie i tańsze w utrzymaniu opony
Chińczycy wciąż pracują nad takim autem, a Dacia o nim marzy. Hyundai ma je od dawna i wycenia na 79 900 zł
Sam miałem okazję sprawdzić ten model w swoim teście i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył. Wykonanie stoi na dobrym poziomie, materiały nie trzeszczą, a całość daje wrażenie solidności. Do tego MG3 jest praktyczne i funkcjonalne. Trzeba jednak jasno przyznać, że jego największą wadą jest stylistyka. Auto wygląda zbyt zwyczajnie, jakby zatrzymało się w 2010 roku, i nie ma w sobie niczego, co szczególnie przykuwa wzrok. W erze, gdy wszyscy chcą crossoverów, taki klasyczny hatchback ma trudniej.

Cena, czyli największy atut MG3
No dobrze, ale skoro auto stylistycznie nie powala, to ile powinno kosztować, żeby w ogóle było atrakcyjne? MG3 w ofercie specjalnej kosztuje 62 650 zł brutto. To oznacza obniżkę aż o 10 850 zł w stosunku do regularnej ceny. Moim zdaniem to kwota wręcz sensacyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że dostajemy auto z taką pojemnością i mocą.

Faktem jest, że dilerzy oferują Fiata Pandę jeszcze taniej – za 57 900 zł. Tyle że tam dostajemy silnik 1.0 o mocy zaledwie 70 KM. To aż 45 KM różnicy i pół litra pojemności mniej. W spalaniu różnicy praktycznie nie ma, ale w osiągach jest przepaść.
Patrząc na listę wyposażenia, MG3 wcale nie jest gołe. Na pokładzie mamy kolorowy ekran dotykowy 10,25 cala, nawigację satelitarną z funkcją rozpoznawania ograniczeń prędkości, kamerę cofania z liniami prowadzącymi i czujnikami parkowania z tyłu. Do tego dochodzi tempomat, klimatyzacja, kierownica wielofunkcyjna czy automatyczne reflektory. Trudno znaleźć nowy samochód w tej cenie, który dawałby tak szeroki pakiet elementów ułatwiających codzienne użytkowanie.

Warto przy tym podkreślić, że cena 62 650 zł dotyczy nowego egzemplarza MG3 z rocznika 2024. Samochód jest dostępny w białym kolorze. Za inny kolor trzeba dopłacić 2250 zł.
A może lepiej poczekać na grudzień?
MG3 ma też coś jeszcze. Rewelacyjną wersję hybrydową o mocy 195 KM. Jest tak szybka, że spokojnie mogłaby grać rolę „chińskiego hothatcha”. Jeszcze w grudniu za 71 tys. zł w promocji, a dziś cena startowa to minimum 87 950 zł. Kto wie, czy w grudniu 2025 roku nie będzie powtórki?
MG3 w wersji benzynowej pokazuje jednak, że w budżecie do 65 tys. zł można jeszcze kupić pełnoprawny samochód z przyzwoitym silnikiem. Oferta jest realna, nowa i aż dziw bierze, że MG nie chwali się nią głośniej.
Źródło: motofilm.pl, fot: PGD



