Pięciodrzwiowe MG z silnikiem 1.5 stoi w salonie za 62 650 zł. Pod ścianą i bez większego rozgłosu

Producenci samochodów lubią chwalić się w reklamach i mediach swoimi promocyjnymi cenami. Zwykle słyszymy o tym wszędzie, a komunikaty marketingowe mają sprawić, że klient od razu biegnie do salonu. MG najwyraźniej nie potrzebuje takiego rozgłosu, bo mimo naprawdę sensacyjnej oferty na model MG3, cisza jest wręcz zaskakująca. Musiałem dokopać się do tej oferty. Biały egzemplarz stoi pod ścianą krakowskiego salonu, w cieniu większych i droższych braci. A przecież mówimy o aucie, które zasługuje na więcej uwagi, bo to solidny i praktyczny hatchback.

MG3 to bardzo dobry średniak

MG3 to pięciodrzwiowy hatchback z bagażnikiem o pojemności 293 litrów, czyli całkiem przyzwoitym jak na ten segment. Pod maską pracuje 1,5-litrowy silnik benzynowy o mocy 115 KM. Spalanie średnio wynosi 6,1 litra, a maksymalna prędkość to 185 km/h. Przyspieszenie od zera do setki w 10,8 sekundy. To są wartości, które spokojnie wystarczą do miasta.

MG3 hybrid+ - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
MG3 hybrid+ – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Sam miałem okazję sprawdzić ten model w swoim teście i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył. Wykonanie stoi na dobrym poziomie, materiały nie trzeszczą, a całość daje wrażenie solidności. Do tego MG3 jest praktyczne i funkcjonalne. Trzeba jednak jasno przyznać, że jego największą wadą jest stylistyka. Auto wygląda zbyt zwyczajnie, jakby zatrzymało się w 2010 roku, i nie ma w sobie niczego, co szczególnie przykuwa wzrok. W erze, gdy wszyscy chcą crossoverów, taki klasyczny hatchback ma trudniej.

MG3 hybrid+ - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
MG3 hybrid+ – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Cena, czyli największy atut MG3

No dobrze, ale skoro auto stylistycznie nie powala, to ile powinno kosztować, żeby w ogóle było atrakcyjne? MG3 w ofercie specjalnej kosztuje 62 650 zł brutto. To oznacza obniżkę aż o 10 850 zł w stosunku do regularnej ceny. Moim zdaniem to kwota wręcz sensacyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że dostajemy auto z taką pojemnością i mocą.

MG3 od Grupy PGD, fot. PGD
MG3 od Grupy PGD, fot. PGD

Faktem jest, że dilerzy oferują Fiata Pandę jeszcze taniej – za 57 900 zł. Tyle że tam dostajemy silnik 1.0 o mocy zaledwie 70 KM. To aż 45 KM różnicy i pół litra pojemności mniej. W spalaniu różnicy praktycznie nie ma, ale w osiągach jest przepaść.

Patrząc na listę wyposażenia, MG3 wcale nie jest gołe. Na pokładzie mamy kolorowy ekran dotykowy 10,25 cala, nawigację satelitarną z funkcją rozpoznawania ograniczeń prędkości, kamerę cofania z liniami prowadzącymi i czujnikami parkowania z tyłu. Do tego dochodzi tempomat, klimatyzacja, kierownica wielofunkcyjna czy automatyczne reflektory. Trudno znaleźć nowy samochód w tej cenie, który dawałby tak szeroki pakiet elementów ułatwiających codzienne użytkowanie.

MG3 hybrid+ - jazda, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
MG3 hybrid+ – jazda, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Warto przy tym podkreślić, że cena 62 650 zł dotyczy nowego egzemplarza MG3 z rocznika 2024. Samochód jest dostępny w białym kolorze. Za inny kolor trzeba dopłacić 2250 zł.

A może lepiej poczekać na grudzień?

MG3 ma też coś jeszcze. Rewelacyjną wersję hybrydową o mocy 195 KM. Jest tak szybka, że spokojnie mogłaby grać rolę „chińskiego hothatcha”. Jeszcze w grudniu za 71 tys. zł w promocji, a dziś cena startowa to minimum 87 950 zł. Kto wie, czy w grudniu 2025 roku nie będzie powtórki?

MG3 w wersji benzynowej pokazuje jednak, że w budżecie do 65 tys. zł można jeszcze kupić pełnoprawny samochód z przyzwoitym silnikiem. Oferta jest realna, nowa i aż dziw bierze, że MG nie chwali się nią głośniej.

Źródło: motofilm.pl, fot: PGD