Jest bardzo gorąco. MG HS taniej o prawie 35 tys. zł

Chińskie marki idą w górę i nie trzeba do tego wielkich analiz – wystarczy spojrzeć na liczby. W lipcu 2025 Polacy zarejestrowali 869 samochodów MG, co oznacza wzrost o 147,6 proc. rok do roku. Taki wynik dał im 5. miejsce w rankingu sprzedaży wszystkich marek. Mówimy o producencie, który jeszcze niedawno był egzotyką, a dziś zaczyna być stałym punktem w cennikowych porównaniach.

Z czego to wynika? Przede wszystkim – z cen. MG nie bawi się w budowanie prestiżu na siłę. Stawia na konkret, czyli tanie auta z bardzo dobrym wyposażeniem. I choć MG HS katalogowo nigdy nie był przesadnie drogi, to promocje, jakie na niego regularnie wpadają, są wręcz bezczelne. Szczególnie teraz, gdy pojawiła się oferta na wersję PHEV – hybrydę typu plug-in, którą miałem okazję już testować.

MG HS PHEV za 138 800 zł. I to w full opcji

Nie ma co się czarować – to jest mocna cena. MG HS 1.5T PHEV w wersji Exclusive z automatem to model, który katalogowo kosztuje 173 500 zł. Tymczasem jeden z pośredników oferuje go teraz za 138 800 zł brutto. To nie przecena na golasa bez klimatyzacji – to najbogatsza wersja, z pełnym wyposażeniem. I jasne, to nie salon, tylko pośrednik (VEHIS), ale auto jest nowe, rocznik 2025, gotowe do odbioru.

MG HS - oferta na PHEV od Vehis, fot. motofilm.pl
MG HS – oferta na PHEV od Vehis, fot. motofilm.pl

Samochód jest biały, ale reszta już bardzo kolorowa: porządne multimedia, fotele z elektryką, cały zestaw asystentów i komfortowe zawieszenie. Czy to najlepsza hybryda plug-in na rynku? Nie. Ale za te pieniądze – trudno wskazać coś porównywalnego gabarytowo i technologicznie. Dla wielu kierowców to wystarczający powód, żeby rozważyć temat. Zwłaszcza że HS nie udaje premium – to ma być proste, rozsądne auto dla tych, którzy nie chcą przepłacać.

MG HS PHEV - wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
MG HS PHEV – wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

W tej kasie? Albo plug-in od MG, albo diesel od Citroena

Dla porządku – warto wiedzieć, co innego można mieć dziś za 130–140 tys. zł. Przykład? Jaecoo 7 – auto tej samej klasy, ale dostępne w tej cenie tylko z klasyczną benzyną. Równie dobrze wyposażone. Rzecz gustu i potrzeb. MG daje hybrydę, Jaecoo – prostszy napęd, ale to nie znaczy, że gorszy. Po prostu inny.

Jeśli jednak jesteś jednym z tych, którzy nie trawią PHEV-ów – to też jest wyjście. Citroen ma obecnie w ofercie SUV-a z dieslem i świetnym wyposażeniem, którego można kupić nawet poniżej 130 tys. zł. Jeśli robisz duże przebiegi, diesel może mieć więcej sensu niż plug-in, który wozi ciężkie baterie.

MG HS PHEV - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
MG HS PHEV – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Cena to nie wszystko. Ale jednak robi robotę

Można się długo rozwodzić nad tym, co oferują poszczególne marki, jakie są różnice w detalach i jakie kto ma badge na masce. Ale koniec końców – ludzie patrzą na cenę. A MG HS PHEV za 138 800 zł to oferta, która siada na radarze od razu. Niezależnie od tego, czy jesteś fanem hybryd, czy nie.

To nie jest tekst sponsorowany, więc nie będę nikogo namawiał do zakupu. Po prostu warto wiedzieć, że takie rzeczy się dzieją – bo za chwilę może się okazać, że SUV-y z plug-inem za mniej niż 140 tys. to już historia. A wtedy MG nie będzie już „tanio z Chin”, tylko po prostu „nie do dostania”.

Źródło: motofilm.pl, Facebook