Na polskich drogach coraz częściej pojawiają się samochody z logo MG. Marka, która dla wielu wciąż brzmi trochę egzotycznie, w rzeczywistości robi spore postępy i powoli zaczyna być brana na poważnie – nie tylko przez kierowców, ale i przez konkurencję. Aktualna oferta MG może i nie zwala z nóg pod względem designu, ale cenowo – już tak. Tyle że teraz chińska marka szykuje coś więcej niż tylko tanią alternatywę. MG 2 ma być nie tylko przystępne, ale też naprawdę ładne. Czy to wystarczy, by zgarnąć kawałek polskiego rynku elektrycznego?
MG 3 – niedoceniany, bo nijaki?
Aktualnie najtańszy model MG w Polsce to MG 3 – w wersji benzynowej można go kupić już za 73 500 zł. Miałem okazję jeździć wersją hybrydową i muszę powiedzieć jasno: to bardzo porządny samochód. Komfortowy, ekonomiczny, dobrze wykonany. Ale wystarczy spojrzeć na niego z zewnątrz, żeby zrozumieć, czemu nie stoi jeszcze pod co drugim blokiem.
Zobacz również
Z silnikiem 1.6 160 KM, 620-litrowym bagażnikiem i ceną 114 900 zł ten Hyundai ma aż za dużo sensu. LED-y i grzane fotele w cenie
Bezpieczny SUV premium za 146 tys. zł. Dwie rzeczy dają mu realną przewagę nad konkurencją
111 775 zł rabatu na rodzinnego SUV-a Audi. Niemcy nie chcieli być gorsi od Lexusa, ale powodów jest więcej
Ludzie po prostu go nie chcą, bo nie wygląda. Robiłem swoją miniankietę wśród znajomych – nawet tych, którzy szukają używanego auta do 80 tysięcy. MG 3 odpadał praktycznie od razu. „Za bardzo nijaki”, „trochę jak z ubiegłej dekady” – takie były reakcje. I trudno się z tym nie zgodzić. Na szczęście MG wyciąga wnioski i zapowiada coś, co ma wszystko odmienić.

Nadchodzi MG 2 – tańszy, mniejszy, ładniejszy
Nowy projekt nosi nazwę MG 2. Samochód ma być mniejszy niż MG 3, w pełni elektryczny i – co najważniejsze – znacznie atrakcyjniejszy wizualnie. MG zdaje sobie sprawę, że dziś samą ceną świata się nie zwojuje, więc trzeba też zadbać o stylistykę. Zgodnie z zapowiedziami Davida Allisona, szefa MG UK, nowy model ma konkurować z takimi autami jak Renault 5, FIAT Grande Panda czy Citroen e-C3. Problem tych aut? Ceny. Renault 5 startuje od 120 900 zł, elektryczna Panda – od 110 tys.
A MG? „Dwójka” ma kosztować ok. 90–95 tys. zł bez dopłat, a z dopłatami można zejść nawet do 50–60 tys. zł. W tej chwili – jeśli tylko ten plan się ziści – mówimy o najtańszym, ładnym elektryku na rynku. A to brzmi jak całkiem niezły sposób na sukces.

Co wiemy, a czego jeszcze nie?
Osiągi MG 2 są wciąż owiane tajemnicą. MG nie podało żadnych oficjalnych danych technicznych, ale według motofilm.pl zasięg ma przekroczyć 400 km. Jeśli to się potwierdzi, to przy kompaktowych rozmiarach będzie to naprawdę dobry wynik – i więcej niż wystarczająco do codziennej jazdy po mieście. Zwłaszcza że konkurencja w tym segmencie dopiero się rozkręca.
Do 2028 roku – bo właśnie wtedy planowana jest premiera – wiele może się zmienić. Ale jedno wiadomo już teraz: MG nie zamierza być tylko „tym tanim z Chin”. Chce być „tym dobrym i jeszcze ładnym z Chin”. Zresztą, to że dyrektor marki mówi wprost, że MG „zawsze wyróżniało się tańszym autem elektrycznym niż konkurencja” – pokazuje, że wiedzą, czego chcą. A to nie zawsze jest takie oczywiste w dzisiejszej motoryzacji.
Źródło: motofilm.pl, Autocar, TestCoches



