Pokonał Rimaca, zawstydził Porsche. Chiński potwór o mocy 1548 KM pojawił się w… 30-tysięcznej Mławie

Jeszcze niedawno można go było oglądać tylko w filmikach z Chin – teraz pojawił się naprawdę. Xiaomi SU7 Ultra, czyli najostrzejsza wersja elektrycznego auta od producenta znanego głównie ze smartfonów, właśnie zameldowała się w Polsce. I to nie w Warszawie, nie w Krakowie, ale… w Mławie. Miasto liczy raptem 30 tysięcy mieszkańców, a od kilku dni może pochwalić się jednym z najbardziej ekstremalnych samochodów elektrycznych na świecie.

To nie jest ani pokazówka z targów, ani przemycona wydmuszka do robienia szumu w mediach. To pełnoprawny SU7 Ultra – wersja torowa, zbudowana od podstaw z myślą o wyczynowej jeździe. Samochód został sprowadzony z Chin przez lokalnego handlarza i będzie można go obejrzeć osobiście od 17 do 20 lipca, w godzinach od 10:00 do 18:00. I choć wygląda jak z gry komputerowej, stoi naprawdę – żółty, niski i absurdalnie szybki.

Xiaomi SU7 Ultra - tył, fot. mat. prasowe
Xiaomi SU7 Ultra – tył, fot. mat. prasowe

Moc, której doświadczysz tylko w hypercarach lub… Xiaomi

Trzy silniki, 1548 koni mechanicznych, 0–100 km/h w 1,97 sekundy. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak. Xiaomi SU7 Ultra nie jest marketingowym żartem, tylko pełnoprawnym samochodem torowym, który na papierze i na torze wygrywa z dużo droższą konkurencją. Na Nürburgringu – miejscu, które oddziela fakty od PR-u – wykręcił czas 7:04,957 minuty. To szybciej niż Porsche Taycan Turbo GT i elektryczny potwór Rimaca: Nevera.

Xiaomi SU7 Ultra - przód, fot. mat. prasowe
Xiaomi SU7 Ultra – przód, fot. mat. prasowe

Nie tylko szybki, ale też względnie dostępny

Choć Ultra to topowy wariant, jego cena wcale nie poraża – przynajmniej w kontekście tego, co oferuje. W Chinach kosztuje równowartość około 275 tysięcy złotych. Sprowadzenie go do Polski to wydatek w przedziale 450–470 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę, że mówimy o aucie, które deklasuje maszyny kosztujące po kilka milionów, nie brzmi to już tak absurdalnie.

Xiaomi SU7 Ultra - rozgrzane hamulce, fot. Youtube
Xiaomi SU7 Ultra – rozgrzane hamulce, fot. Youtube

W Polsce oficjalna sprzedaż modeli Xiaomi ma ruszyć dopiero w 2027 roku. Te, które przyjechały wiosną, to jeszcze nie wersje Ultra – tylko zwykłe SU7, o znacznie spokojniejszym charakterze. Jeśli więc ktoś nie chce czekać dwóch lat, pozostaje droga importu na własną rękę. Jak pokazuje przykład Mławy – da się – pomimo ogromnego zainteresowania na całym świecie.

Zobacz także: Ile kosztuje lekko używane Xiaomi SU7 Max po wszystkich opłatach? Faktura rozwiewa wszelkie wątpliwości

Xiaomi zrobiło coś, czego wielu producentom nie osiągnęło przez dekady – zbudowało auto, które realnie namieszało na torach i jest po prostu tanie. To szybki samochód, który naprawdę istnieje i właśnie kręci się po Mazowszu. I niezależnie od tego, czy się go lubi, czy nie – trudno przejść obok niego obojętnie.

Ciekawostka? W Chinach, w ciągu pierwszych 10 minut od uruchomienia sprzedaży, na SU7 Ultra złożono dokładnie 3680 zamówień.

Źródło: motofilm.pl