Nowa Kia Xceed 1.5/140 KM za 102 900 zł. Dwustrefowa klimatyzacja i „pakiet zimowy” w cenie

Jeśli planujesz zakup nowego samochodu do 100 tys. zł, to… nie czekaj dłużej. Kia Xceed, która niedługo zniknie z rynku, jest teraz oferowana w bardzo atrakcyjnych cenach. Producent nie planuje już nowej generacji tego modelu, więc to jeden z ostatnich momentów, by kupić go fabrycznie nowego i z pełną gwarancją. A gdy dorzucimy do tego cenę 102 900 zł za wersję, która nie ma absolutnie nic wspólnego z „golasem” – to mamy coś naprawdę wartego uwagi.

Xceed się nie starzeje – i dobrze wygląda, i dobrze stoi

Choć Kia Xceed ma już kilka lat na karku, nadal wygląda świeżo. To auto, które po prostu się nie opatrzyło. Linia nadwozia jest zgrabna, przód dynamiczny, a całość sprawia wrażenie dobrze przemyślanej całości. Pokaż zdjęcie komukolwiek – z rodziny, znajomym – niemal każdy powie: „To ładne auto”

Kia XCeed 2022
Kia XCeed (2022) – przód, fot. Kia

Nie sposób się nie zgodzić. Tym bardziej że to nie jest mikrus – prześwit 184 mm (na 18-calowych felgach!) pozwala spokojnie przejechać po kiepskiej drodze czy pojechać w góry bez stresu. Do tego dochodzi bagażnik od 426 do 1378 litrów – czyli realna funkcjonalność na co dzień i na wakacje.

Warto też zaznaczyć: Kia nie planuje liftingu, faceliftingu, ani niczego w tym stylu. Nowej generacji nie będzie, bo marka idzie w stronę elektryków – EV3, EV6, EV9. Sam jechałem EV3 do Szwajcarii – świetna technologia, ale inna bajka, inne potrzeby. Jeśli szukasz auta spalinowego „na teraz i na lata”, to Xceed może być jednym z ostatnich tego typu strzałów.

Zobacz także: Fabrycznie nowa Kia Ceed za 82 900 zł. Chińskie auta nie mają szans w starciu z tą ofertą

Za 102 900 zł? To brzmi jak pomyłka. Ale to się dzieje naprawdę

Nie ma tu żadnych kruczków: auto, o którym mówimy, kosztuje dokładnie 102 900 zł. Taką ofertę można znaleźć u dealera Kii w Nowym Sączu – i nie jest to wersja startowa bez klimatyzacji czy radia. Wręcz przeciwnie.
Pod maską pracuje sprawdzony silnik 1.5 o mocy 140 KM, a wyposażenie to naprawdę konkret. Już wersja M ma m.in. LED-owe światła mijania i drogowe, LED-owe kierunkowskazy, 8-calowy dotykowy ekran LCD z Apple CarPlay/Android Auto, antenę typu „płetwa rekina”, cyfrowy tuner radia DAB i pełny pakiet systemów bezpieczeństwa.

Kia Xceed - oferta dilera, fot. motofilm.pl
Kia Xceed – oferta dilera, fot. motofilm.pl

Ale to nie wszystko. Ten konkretny egzemplarz ma aż 3 dodatkowe pakiety: 18-calowe felgi, dwustrefową automatyczną klimatyzację i pakiet zimowy z podgrzewanymi fotelami oraz kierownicą. Krótko mówiąc – „wypas”. Siedzi się wygodnie, wygląda świetnie, niczego nie brakuje, a wszystko kosztuje mniej niż… bazowa wersja w katalogu.

Jest jeden haczyk – ale kompletnie nie powinien Cię obchodzić

Okej, jest jedna kwestia, która może się komuś rzucić w oczy: auto jest z 2024 roku, ale zostało już zarejestrowane na dealera. Tzn. – technicznie nie jest „zero km”, chociaż de facto jest. Jeździł nim tylko czas – nie człowiek. Dla kogoś, kto planuje korzystać z auta przez 5-7 lat (a wielu z nas tak robi), to naprawdę nie ma znaczenia.

Kia XCeed 2022
Kia XCeed (2022) – wnętrze, fot. Kia

Tym bardziej że gwarancja Kii nie zmieniła się ani o jotę – dalej dostajesz 7 lat pewności, że w razie czego, producent nie będzie chował głowy w piasek.

Dodatkowo: nawet katalogowo najtańszy Xceed to dziś 105 500 zł – a mówimy o wersji bez dodatkowych pakietów. Tutaj masz auto wypchane dodatkami, na które normalnie trzeba by wyłożyć dużo więcej. Warto też pamiętać, że w Kii niemal zawsze da się coś jeszcze utargować.

Źródło: motofilm.pl

Zobacz także: To nie SUV, ale na wakacjach z bagażnikiem za 2247 zł sprawdzi się świetnie. Niebieska Kia XCeed w tej cenie to rzadkość