Niemcy gotują zemstę, która ma boleć. Xiaomi musi znać swoje miejsce w szeregu

Gdy Xiaomi z dumą ogłosiło, że ich SU7 Ultra zepchnął Porsche z piedestału na Nordschleife, coś pękło w Zuffenhausen. Dla niemieckich inżynierów to był policzek, który pachniał rewanżem. W końcu mówimy o marce, która przez dekady wyznaczała standardy na torach całego świata – a teraz musi oglądać plecy chińskiego elektryka. Odpowiedź może być tylko jedna: brutalna i bezkompromisowa. Z pomocą legendarnego Manthey Racing Porsche szykuje coś, co ma nie tylko odzyskać koronę, ale i dać lekcję każdemu, kto myśli, że może ich tak po prostu wyprzedzić.

Manthey + Porsche = zemsta idealna

Kiedy Taycan Turbo GT zadebiutował z mocą ponad 1100 koni mechanicznych, świat już wiedział, że Niemcy nie bawią się w półśrodki. Ale okazuje się, że to była dopiero rozgrzewka. Manthey Racing – ci sami, którzy z 911-ki GT2 RS zrobili maszynę łamiącą czasoprzestrzeń – teraz mają pełne ręce roboty. Cel? Zbudować wersję Taycana, która nie zostawi Xiaomi żadnych złudzeń.

Nie możesz lepiej wydać 200 tysięcy. Pakiet dla Porsche od Manthey Racing jest warty każdej złotówki

I nie chodzi tylko o moc. Porsche i Manthey chcą stworzyć samochód, który nie tylko nadąży, ale zepchnie SU7 Ultra z toru na margines historii. Pakiet aerodynamiczny, który ma przewyższyć nawet kultowy Weissach, powstaje właśnie teraz. Szpiedzy donoszą o co najmniej trzech pojawieniach się prototypu w okolicach Nürburgringu. I to nie są zwykłe przejażdżki – tu toczy się walka o honor marki.

Porsche Taycan Turbo GT Manthey - autoevolution, prototyp
Porsche Taycan Turbo GT Manthey – prototyp, fot. autoevolution

Przód jak taran, tył jak huragan

Prototyp Taycana Turbo GT nowej generacji, zamaskowany jak rasowy ninja, zdradza jednak kilka szczegółów. Na pierwszy rzut oka widać, że przód przeszedł solidną metamorfozę – nowy zderzak z potężnym układem chłodzenia, zakamuflowany dolny spojler (prawdopodobnie z włókna węglowego) i zupełnie nowe nadkola. A te ostatnie nie tylko powiększono – teraz to pełnoprawne kanały aerodynamiczne, które wręcz wciągają powietrze do środka. Do tego dochodzą lekkie, kute felgi otulone szerszymi oponami Pirelli.

Jak donoszą osoby zbliżone do projektu, za kierownicą siedział sam Lars Kern. Jeśli coś ma znaczenie na tym poziomie ścigania, to właśnie doświadczenie kogoś, kto zna ten tor jak własną kieszeń. A każdy milimetr przepływu powietrza może oznaczać ułamek sekundy różnicy.

Porsche Taycan Turbo GT Manthey - prototyp, fot. autoevolution
Porsche Taycan Turbo GT Manthey – prototyp – tył, fot. autoevolution

2027: rok sądu dla Xiaomi?

Ekstremalna wersja Taycana Turbo GT ma zadebiutować oficjalnie dopiero w 2027 roku, ale tempo prac pokazuje, że Porsche nie zamierza czekać do ostatniej chwili. Baza już istnieje, a testy aerodynamicznych dodatków trwają w najlepsze. Czy to wystarczy, by odzyskać tron na Nordschleife? Xiaomi nie zamierza go oddać bez walki – SU7 Ultra, również dysponujący ponad 1100 końmi, może mieć jeszcze kilka asów w rękawie. Ale Niemcy nie chcą się ścigać – oni chcą dominować.

Pytanie tylko, czy to wszystko nie przychodzi za późno. Bo jeśli Chińczycy zdecydują się na kolejne uderzenie, Porsche znów będzie musiało gonić. Albo – i na to wygląda – w końcu pokaże, że kiedy robi się poważnie, to inżynierowie z Zuffenhausen nie mają sobie równych. W końcu to nie jest już tylko pojedynek mocy – to kwestia dumy.

Źródło: motofilm.pl

Porsche 911 GT3 RS 992 od Manthey Racing. Możliwe, że powietrze będzie go dociskać z siłą 1000 kilogramów