Na mojej skrzynce pojawiło się sporo wiadomości po artykule o marce Jetour, którą Polacy zaczęli sprowadzać na własną rękę. Skąd takie zainteresowanie? Kluczowa jest gwarancja, jaką oferuje importer na Bliskim Wschodzie – aż 10 lat lub milion kilometrów. To robi ogromne wrażenie i przyciąga uwagę. Wiele osób czeka na debiut tej marki w Europie – i w końcu się doczeka. Jetour pojawi się na Starym Kontynencie jeszcze w tym roku.
„Mam Defendera i niebawem będę chciał zmienić auto. Pisze Pan, że ludzie sprowadzają te samochody z Dubaju i że spotkał je Pan już w Polsce. Czy ma Pan wiedzę, jak wygląda sprawa serwisu tych aut w naszym kraju?” – to tylko jedna z wielu wiadomości, które trafiły na moją skrzynkę odbiorczą.
Zobacz również
Legenda 4×4 jest dziś rodzinnym SUV-em z hybrydą i automatem za 87 900 zł. Opel Frontera ponownie potaniał
Niezawodna jak Toyota, a kosztuje tyle co benzynowa Omoda 5. Hybrydowa Kia za 107 900 zł to obecnie jeden z najbardziej rozsądnych SUV-ów na rynku
Rodzinny SUV z Europy potaniał ze 168 tys. zł do 123 tys. zł. Toyota RAV4 czuje oddech na plecach
Dlaczego Jetour tak bardzo interesuje Polaków? Na naszych drogach zaczęły pojawiać się pierwsze egzemplarze sprowadzone z Dubaju lub Chin, które robią świetne wrażenie. Wyglądają niczym mniejsze SUV-y Toyoty czy Land Rovera. W dodatku oferują imponującą 10-letnią gwarancję z limitem miliona kilometrów oraz 3-letni bezpłatny serwis (!). Dla wielu osób nie chodzi już nawet o to, czy faktycznie skorzystają z tej gwarancji. Sam fakt jej istnienia to dla nich dowód jakości i zaufania do produktu.

Jetour pozycjonuje swoje modele jako wydajne auta terenowe, gotowe do jazdy w trudnych warunkach. Co ważne – to nie są elektryki. Pod maską jednego z najpopularniejszych modeli pracuje prosty konstrukcyjnie silnik benzynowy o mocy 254 KM. Wnętrze również nie zawodzi – komfort podróży stoi na bardzo wysokim poziomie.

Jetour wejdzie do Europy w trzecim kwartale 2025 roku
To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy wstrzymywali się z decyzją o sprowadzeniu auta z zagranicy. Jetour, marka należąca do koncernu Chery, zapowiedziała oficjalne wejście na rynek europejski podczas salonu samochodowego w Szanghaju. Pierwsze modele mają pojawić się w Europie już w trzecim kwartale 2025 roku.
Dzięki obecności i dobrym wynikom marek Omoda i Jaecoo w Polsce, a także ich dynamicznie rozwijającej się sieci sprzedaży i serwisu, wejście Jetoura na europejski rynek będzie znacznie ułatwione.
Jetour oferuje samochody z napędem benzynowym oraz hybrydy plug-in, co pozwala jej ominąć unijne cła na chińskie auta elektryczne. Firma zapowiada ambitną ekspansję – do 2027 roku jej modele mają być dostępne w większości krajów Europy.

Choć obecnie nie planuje się produkcji w Europie, w przyszłości może się to zmienić. W ubiegłym roku Jetour sprzedał około 560 tysięcy pojazdów, a na 2025 rok prognozuje wzrost sprzedaży do 800 tysięcy. Bliski Wschód, Ameryka Łacińska, Rosja i Afryka odpowiadają dziś za około 35% całkowitej sprzedaży, jednak firma zakłada, że w nadchodzących latach udział rynków zagranicznych wzrośnie do 50%.
W Chinach Jetour T2, ten ze zdjęcia głównego, kosztuje około 80 tysięcy złotych. W Emiratach cena skacze już do 130 tysięcy. Nawet jeśli cena w Polsce osiągnie 200 tysięcy, wciąż będzie to świetna oferta – trudno będzie znaleźć coś lepszego za te pieniądze.
Źródło: motofilm.pl, Reuters






