Polski rynek jest pełen SUV-ów, przez co łatwo się w tym wszystkim pogubić. Jeśli jednak zależy Ci na jak największej ekonomii, ten japoński model z pewnością zasługuje na Twoją uwagę. Polski importer wreszcie obniżył cenę, dzięki czemu stał się naprawdę konkurencyjny. Napędza go hybryda, ale inna niż w Toyocie. Dodatkowo, dzięki funkcji „magic seats” tylne siedzenia można rozłożyć „na płasko”, tworząc awaryjną przestrzeń do spania.
HR-V to niedoceniany model z autorską technologią hybrydową Hondy
Powiedzmy sobie szczerze – jak często widzisz na drogach nowe Hondy? Odkąd powariowali z cenami, stały się one rzadkością na polskich drogach. Kiedyś Civica można było spotkać niemal na każdym rogu, a dziś łatwiej zobaczyć Lexusa niż nową Hondę. Robią gorsze samochody, czy o co chodzi?
Zobacz również
Przyciąga spojrzenia jak Lamborghini, a „nówka” kosztuje jak Skoda Kodiaq RS. To zasługa wciąż dostępnych egzemplarzy z 2025 roku
Na ofensywę Chińczyków Mazda odpowiedziała SUV-em 2.5 l z automatem za 143 tys. zł. Rejestracje wzrosły o 80 proc.
Zaproponowali SUV-y z lexusowym designem i wyprzedzili samego Lexusa. To nie tylko kwestia cenHonda nie zapomniała, jak robić niezawodne auta. Mało który właściciel nowego modelu narzeka na awarie. To imponujące, zwłaszcza że Honda wykorzystuje autorską technologię hybrydową, w którą raczej inni producenci się nie bawią. W skrócie, silnik spalinowy o pojemności 1,5 l napędza generator, który przekazuje energię do silnika elektrycznego, a to dopiero on napędza koła. Dzięki temu rozwiązaniu udało się osiągnąć bardzo niskie spalanie – średnio 5,4 litra paliwa na 100 km, a w trasie można zejść nawet do 4,1 litra.

Silnik EV generuje 131 KM, co pozwala przyspieszyć do setki w 10,6 sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną 170 km/h. Brzmi całkiem nieźle, ale dlaczego HR-V nie sprzedaje się aż tak dobrze?
Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Dotychczas najtańsza wersja była wyceniana na 136 tys. zł, a rabaty w salonach Hondy wynosiły maksymalnie 2-3 tys. zł. Teraz sami oferują 15 tys. zł zniżki na każdą wersję modelu – od najtańszej po najdroższą. Tak więc wariant Elegance kosztuje po przecenie 120 900 zł, a najlepszy Advance Style Plus 150 400 zł. Na dobrą sprawę nie ma potrzeby wybierać wyższej specyfikacji, bo już podstawowa wersja ma na pokładzie kamerę cofania, komplet systemów bezpieczeństwa, system multimedialny z 9-calowym ekranem dotykowym, bezkluczykowy dostęp, podgrzewane fotele, a nawet przednie i tylne światła LED. Jest właściwie wszystko – może poza elektrycznie otwieraną klapą bagażnika i kilkoma dodatkami, które nie będą szczególnie istotne.

Honda HR-V to bardzo praktyczny model
HR-V ma dość spory prześwit – blisko 19 cm – dzięki czemu kierowca nie musi obawiać się o krawężniki. Spokojnie poradzi sobie też poza miastem na nieutwardzonej drodze, bez ryzyka uszkodzenia zderzaków. Dodatkowo, pomieści 5 osób, a przy podróży tylko dwóch pasażerów, funkcja „magic seats” pozwala złożyć tylne fotele „na płasko”, dzięki czemu można wygodnie się przespać. Jedyny minus to pojemność bagażnika – wynosi zaledwie 335 litrów, ale z odrobiną sprytu zmieścisz tam 4 torby kabinowe.

Szkoda, że Honda wyposażyła HR-V w bak paliwa o pojemności tylko 40 litrów. W praktyce, nawet przy spalaniu 5 litrów na 100 km, trzeba tankować co 700-800 km. Dość często, jak na dzisiejsze standardy. Przypomnę, że do Polski wkrótce trafią tanie chińskie kombi o zasięgu ponad 2000 km.
Źródło: motofilm.pl



