Czesi określają Kamiqa mianem SUV-a, co sugeruje, że powinien być wszechstronny i gotowy na różnorodne wyzwania. Aby to zweryfikować, zabrałem wersję Monte Carlo w wyrazistym czerwonym kolorze na wycieczkę w polskie i czeskie góry. Pod maską miałem do dyspozycji silnik 1.5 TSI o mocy 150 KM. Czy Kamiq radzi sobie nie tylko w codziennym użytkowaniu, ale także na wymagających górskich trasach. Czy jest tanio i dobrze? Sprawdziłem.
Wersja Monte Carlo to stylistyczny strzał w dziesiątkę. Czerwony lakier w połączeniu z czarnymi akcentami, takimi jak grill, lusterka czy dach, sprawia, że Kamiq wygląda dynamicznie i świeżo. Wnętrze również zasługuje na pochwałę – ergonomia, jak to w Skodzie, stoi na wysokim poziomie. Wszystko jest na swoim miejscu, a obsługa multimediów i klimatyzacji dzięki fizycznym przyciskom i pokrętłom jest intuicyjna. Przyjemnym akcentem jest wyświetlacz kierowcy, który oferuje kilka widoków. Szczególnie ucieszyłem się z możliwości podglądu temperatury oleju.
Zobacz również
Zabrałem hybrydowe Audi Q5 Sportback do Niemiec, żeby sprawdzić, czy po rozładowaniu baterii traci moc jak „chińczyk”. Takiego spalania się nie spodziewałem
77 700 zł to nowa cena za SUV-a dłuższego niż Nissan Qashqai. Za tyle dostajemy automat i silnik 1.5
Poliftowy Seat Ibiza stał się tańszy od chińskiego MG3. Ma prosty silnik MPI z bardzo dobrą opinią
Miejsca w środku jest wystarczająco zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów, a w 400-litrowym bagażniku zmieściły się dwie walizki i dwa plecaki, co na wyjazd w góry w zupełności wystarczyło. Szklany dach robi świetne wrażenie, choć w pełnym słońcu latem klimatyzacja ma co robić, aby schłodzić wnętrze.
Oszczędnie, ale z małymi mankamentami
Jednostka 1.5 TSI o mocy 150 KM to mocny punkt Kamiqa. Silnik zapewnia dobrą dynamikę, zwłaszcza przy wyższych obrotach, co przydaje się podczas wyprzedzania czy w górskich podjazdach. Spalanie również pozytywnie zaskakuje. Przy spokojnej jeździe w trasie można zejść poniżej 6 l/100 km, ale nawet na autostradzie spalanie nie przekracza 6,5 l. Niestety, współpracująca z nim automatyczna skrzynia DSG czasami „zamula” przy przełączaniu przełożeń. Rozwiązaniem są manetki przy kierownicy, które pozwalają kierowcy przejąć kontrolę i szybciej reagować.
Tryby jazdy (Eco, Normal, Sport) nie przynoszą dużych różnic w prowadzeniu czy charakterystyce silnika, co może być rozczarowaniem dla tych, którzy liczą na bardziej zróżnicowane doświadczenia za kierownicą.

W górskich serpentynach Kamiq spisał się poprawnie. Auto prowadzi się stabilnie, choć w ostrzejszych zakrętach wyższe nadwozie i prostsze zawieszenie sprawiają, że zaczyna „popiskiwać”. Najbardziej fotele zasługują na uznanie, ponieważ dobrze trzymają ciało, co jest ważne nie tylko w zakrętach, ale i w dłuższych trasach.
Aktywny tempomat to przydatne, choć nie bezbłędne narzędzie. Czasami zbyt późno reaguje na pojazdy przed nami, zmuszając do gwałtowniejszego hamowania. A to może być irytujące. Warto więc zachować czujność i traktować go jako wsparcie, a nie pełne zastępstwo dla kierowcy.
Skoda Kamiq to wszechstronny i praktyczny towarzysz podróży
Skoda Kamiq Monte Carlo to propozycja, która łączy atrakcyjny wygląd, wygodne wnętrze i oszczędny silnik. To mały SUV, który sprawdzi się zarówno na górskich trasach, jak i w codziennej jeździe. Choć nie jest pozbawiony wad, takich jak nieco powolna skrzynia DSG czy przeciętne właściwości jezdne w ostrzejszych zakrętach, to całość wypada bardzo pozytywnie.

Kamiq jest komfortowy, oszczędny i dobrze wyposażony, co czyni go atrakcyjną propozycją w swoim segmencie. Dla osób szukających kompaktowego SUV-a z nutą sportowego stylu Monte Carlo, jest to zdecydowanie opcja warta rozważenia.
Ceny Skody Kamiq zaczynają się od 87 700 złotych za wersję podstawową, wyposażoną w silnik 1.0 TSI. Choć mniejsza jednostka może budzić obawy, miałem okazję jeździć również taką wersją i muszę przyznać, że zaskakuje oszczędnością oraz wystarczającą dynamiką, szczególnie w miejskich warunkach.
Wersja Monte Carlo, z mocniejszym silnikiem 1.5 TSI i sportowym wykończeniem, to już wydatek rzędu 114 250 złotych. To znacząca różnica, ale warto ją rozważyć, jeśli zależy nam na bardziej dynamicznym wyglądzie i lepszym wyposażeniu. W tej cenie otrzymujemy auto, które nie tylko dobrze wygląda, ale także zapewnia wyższy komfort podróży i nieco lepsze osiągi.
Wypad w polskie i czeskie góry Skodą Kamiq Monte Carlo wspominam bardzo pozytywnie. Mógłbym go śmiało powtórzyć tym samochodem. Było wystarczająco wygodnie i oszczędnie. Jednocześnie auto cieszyło oko na tle górskich krajobrazów – Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo.




