Nowa Skoda Kodiaq nie przypadła każdemu do gustu pod względem stylistycznym. W porównaniu do poprzednika zmieniła się drastycznie. Przyszli nabywcy powinni rozważyć nową wersję Sportline, która właśnie pojawiła się w ofercie. Naszym zdaniem znacznie poprawia wygląd tego praktycznego czeskiego SUV-a. Najtańsza opcja silnikowa kosztuje prawie 200 tys. zł, choć w tej cenie klient wcale nie otrzymuje sportowego silnika.
Kodiaq Sportline wygląda dużo lepiej
Klienci coraz częściej zwracają uwagę na wygląd auta, nawet jeśli chodzi o przestronnego SUV-a. Kodiaq Sportline zyskał kilka czarnych akcentów, które nadały całej linii „masywności”. Pakiet obejmuje listwy okienne, relingi dachowe, ramki grilla oraz obudowy lusterek. Całość stoi też na większych 19-calowych felgach aluminiowych Tirsuli. Kodiaq Sportline standardowo wyposażony jest również w przednie reflektory TOP LED Matrix i tylne światła LED z paskiem pomiędzy nimi.
Zobacz również
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważenia
Nowy samochód za 55 tys. zł stał się faktem nie dzięki Chińczykom, a Fiatowi. Ma dopisek „Hybrid” w nazwie
Dacia Jogger Journey z mocną hybrydą za 103 tys. zł. To bardzo rozsądna propozycja „last minute” przed wakacjami

Jeśli chodzi o wnętrze, najbardziej wyróżniają się sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami oraz eleganckie ozdobne listwy. Podsufitka jest w tej wersji czarna, a system infotainment zyskał logo „Sportline”. Trójramienna kierownica również jest ozdobiona tym samym logiem.
Sportowo nie jest pod maską
Choć „Sportline” kojarzy się ze sportem, pod maską Kodiaqa w tej wersji może pracować jednostka 1.5 o mocy 150 KM, która jest miękką hybrydą. Dla tych, którzy preferują diesla, dostępny jest również silnik 2.0 o tej samej mocy. Dla bardziej wymagających klientów przewidziano warianty 2.0 TDI o mocy 193 KM oraz hybrydę typu plug-in z łączną mocą 204 KM.

Z dziennikarskiego obowiązku musimy wspomnieć, że Kodiaq Sportline 1.5 przyspiesza do 100 km/h w 9,7 sekundy, a to bardzo długo. Jednak ten niechlubny wynik rekompensuje niskie zużycie paliwa, które według producenta wynosi około 6,6 litra na 100 kilometrów.
Ceny Kodiaqa Sportline zaczynają się od 198 850 zł za najsłabszy wariant, a kończą na 233 500 zł za dwulitrowego diesla. Co ciekawe, hybryda typu plug-in jest tańsza od diesla – jej cena wynosi 232 300 zł.

Cennik nowego Kodiaqa startuje od 174 850 zł za wariant Selection. Naszym zdaniem większą popularnością i tak będzie się cieszyć wersja Sportline, która znacząco poprawia wizualny wygląd nadwozia. Zdjęcia tego nie oddają, dlatego zachęcamy do obejrzenia samochodu „na żywo”.
Nowa Skoda Kodiaq (2024) urosła. Jest bardziej przestronna i w wersji PHEV przejedzie 100 kilometrów
Źródło: Skoda



