W myślach już widział, jak jego Ferrari “całuje” się z krawężnikiem. “Zabrakło centymetra” (wideo)

Jazda samochodem sportowym wymaga od kierowcy sporych umiejętności i wyczucia. Czasami, nawet jeśli tylko trochę przesadzimy z wciśnięciem gazu, auto może spłatać nam figla.

Szczególnie wtedy, gdy lubimy jeździć z wyłączonymi systemami bezpieczeństwa, a nasz samochód posiada napęd wyłącznie na tylną oś. Tak jak na przykład widoczne na nagraniu Ferrari F8 Tributo.

Wydał majątek na felgi do swojego Ferrari. Teraz już ma je w nosie i jeździ po krawężnikach (wideo)

Właściciel tego egzemplarza chyba już dość dobrze zna swoje auto. Nie wiemy na ile było to zamierzone, ale podczas przyspieszania udało mu się na centymetry uniknąć dramatu.

Wciskając gaz do dechy wprowadził samochód w delikatny poślizg. W pewnym momencie prawe tylne koło dosłownie na centymetry przejechało obok krawężnika.

Niewiele brakowało, żeby skończyło się to uszkodzeniem koła i utratą panowania nad Ferrari. Taka pomyłka byłaby bardzo kosztowna dla właściciela auta.

Energia rozpierała gościa ze starego BMW Serii 6. Swoje popisy zakończył na krawężniku (wideo)

Ferrari F8 Tributo napędzane jest podwójnie turbodoładowanym silnikiem 3.9 V8. Na tylną oś trafia ogromna moc 720 koni mechanicznych, dzięki którym przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa zaledwie 2,9 sekundy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez DRIFTING-EGYPT (@just.drift_egy)