Sportowe modele marki Audi kojarzą nam się ze świetnymi właściwościami jezdnymi, osiągami, oraz rasowym brzmieniem silnika. Już wkrótce niestety może nam zabraknąć jednego z tych elementów.
Mowa oczywiście o dźwięku jednostki napędowej, gdyż już wkrótce prawie wszyscy będą produkowali wyłącznie auta elektryczne. Niektóre modele poznamy dużo szybciej, niż nam się wydawało.
Zobacz również
Za 135 tys. zł trudno o bardziej zdolnego w terenie SUV-a, który jednocześnie pali 5,6 l i oferuje tak bogate wyposażenie
Wyglądem nie porywa, ale ma duży bagażnik i niezawodny silnik. Ten europejski SUV za 89 500 zł to dobra opcja na lata
Koreański kompakt z automatem za 99 990 zł. Jest dłuższy niż SUV tej samej marki za 125 tys. złAudi zdradziło, że już wkrótce zobaczymy kolejną generację RS4 i RS6, które jeszcze będą na „etapie przejściowym” między spalinówkami a elektrykami. Pod maskę trafią bowiem hybrydy typu plug-in.

W 2024 roku zobaczymy natomiast po raz pierwszy w pełni elektryczne Audi RS6. Będzie ono wyglądało bardzo podobnie do znanego nam konceptu A6 Avant e-tron z 2022 roku. Produkcyjna wersja nowego A6 będzie w 90% wyglądała tak jak koncept.
Podobnie sprawa się ma jeśli chodzi o nową generację Audi A8. Ta również pojawi się w 2024 roku i będzie wyglądała bardzo podobnie do konceptu Grandsphere.


Najprawdopodobniej kolejne generacje RS Q3 nie będą już niestety napędzane 2.5 litrowym motorem R5 z turbosprężarką. To wielka szkoda, że stracimy ten genialny silnik.
Niektórzy mieli już to szczęście i widzieli na własne oczy produkcyjne wersje nowych modeli Audi. Podczas konferencji w Berlinie przedstawiono je około 1000 managerom. Ich reakcja była podobno bardzo pozytywna.



