Sportowe modele marki Audi kojarzą nam się ze świetnymi właściwościami jezdnymi, osiągami, oraz rasowym brzmieniem silnika. Już wkrótce niestety może nam zabraknąć jednego z tych elementów.
Mowa oczywiście o dźwięku jednostki napędowej, gdyż już wkrótce prawie wszyscy będą produkowali wyłącznie auta elektryczne. Niektóre modele poznamy dużo szybciej, niż nam się wydawało.
Zobacz również
Polacy rozważają zamówienia przed premierą. Nowy SUV z Chin będzie większy niż Chery i Omoda
Ma ciekawą linię i dużo miejsca na nogi. Wprost mówią, żeby nie sugerować się cennikiem, bo da się sporo zejść
Sportowe kombi o mocy 280 KM tańsze o 46 tys. zł. Realne osiągi robią różnicę na tle chińskich PHEV-ówAudi zdradziło, że już wkrótce zobaczymy kolejną generację RS4 i RS6, które jeszcze będą na „etapie przejściowym” między spalinówkami a elektrykami. Pod maskę trafią bowiem hybrydy typu plug-in.

W 2024 roku zobaczymy natomiast po raz pierwszy w pełni elektryczne Audi RS6. Będzie ono wyglądało bardzo podobnie do znanego nam konceptu A6 Avant e-tron z 2022 roku. Produkcyjna wersja nowego A6 będzie w 90% wyglądała tak jak koncept.
Podobnie sprawa się ma jeśli chodzi o nową generację Audi A8. Ta również pojawi się w 2024 roku i będzie wyglądała bardzo podobnie do konceptu Grandsphere.


Najprawdopodobniej kolejne generacje RS Q3 nie będą już niestety napędzane 2.5 litrowym motorem R5 z turbosprężarką. To wielka szkoda, że stracimy ten genialny silnik.
Niektórzy mieli już to szczęście i widzieli na własne oczy produkcyjne wersje nowych modeli Audi. Podczas konferencji w Berlinie przedstawiono je około 1000 managerom. Ich reakcja była podobno bardzo pozytywna.



