To Audi RS6 nie było gotowe na taką prędkość. “Licznik stwierdził, że ma już dość” (wideo)

Wjeżdżając na odcinek niemieckiej autostrady, na którym nie ma ograniczeń dotyczących prędkości maksymalnej, wielu kierowców sprawdza potencjał swoich aut. Bardzo często „zamyka” się wtedy liczniki.

W przypadku pokazanym na załączonym nagraniu wideo, możemy mówić o nieco innym zamknięciu prędkościomierza. Być może auto nie było gotowe na jazdę z taką szybkością.

Dwóch typków musiało się popisać swoimi RS6 przed kamerą. “Jedziesz k***a za szybko!” (wideo)

Głównym bohaterem filmu jest Audi RS6 generacji C7. Pod jego maską pracuje jednostka 4.0 V8, która w seryjnej postaci generuje 605 koni mechanicznych.

Właściciel tego egzemplarza dokonał kilku modyfikacji, dzięki którym moc wzrosła do 700 koni mechanicznych. Usunięto również elektroniczny „kaganiec”.

Kierowcy udało się rozpędzić do ponad 320 km/h. W pewnym momencie, mimo tego że auto nadal jechało, wskazówka prędkościomierza spadła do zera.

Tak się spieszy do rodziny na święta. 360 km/h w RS6. “Nie wiem czy bym się odważył” (wideo)

Gość za kółkiem z pewnością był przekonany, że coś popsuł. Na szczęście, po kilku sekundach i odpuszczeniu gazu, wszystko wróciło do normy.