Swoją Beemką “spalił laczka” przed warsztatem. “Żeby wulkanizator miał ciepło w ręce” (wideo)

Praca wulkanizatora, jak wiele innych zawodów, nie jest łatwa i przyjemna. Koła w naszych samochodach stają się coraz większe, a co za tym idzie, oczywiście też coraz cięższe.

Praca z takimi wielkimi obręczami i oponami wymaga sporo siły i wytrwałości. W okresie zimowym dochodzi do tego również niezbyt przyjemna temperatura otoczenia.

Palił gumę jeszcze w bramie wulkanizacji. Musiał zużyć opony do końca przed wymianą (wideo)

Bohater załączonego nagrania wideo postanowił nieco poprawić komfort pracy swojego wulkanizatora. Uznał, że aby było mu cieplej w ręce, rozgrzeje przed rozpoczęciem usługi opony.

W swoim BMW X3 M Competition w jakiś sposób udało mu się odłączyć przedni napęd. Wtedy wystarczyło już tylko wcisnąć gaz i hamulec i 3.0 litrowa jednostka R6 zrobiła swoje.

Tak się wczuł w palenie gumy swoim Mercedesem C63 AMG, że trzeba było użyć gaśnicy (wideo)

510 koni mechanicznych momentalnie zakręciło w miejscu tylnymi kołami. Opony zostawiły na asfalcie czarny ślad, a w powietrzu pojawiła się chmura gęstego dymu.