Skasował 640-konne Lamborghini na barierkach. “Musiał depnąć, bo by nie wytrzymał” (wideo)

Testowanie na drogach publicznych potencjału samochodu supersportowego nie jest najlepszym pomysłem. Tym bardziej, jeśli poruszamy się między innymi samochodami.

Na takie „popisy” zdecydował się kierowca niebieskiego Lamborghini, które zobaczysz na załączonym nagraniu wideo. Chciał sprawdzić, jak przyspiesza to włoskie auto.

Kupił Lamborghini bez napędu na wszystkie koła. Teraz już wie, że nie potrafi go opanować (wideo)

Wcisnął więc gaz do dechy i obudził wolnossący silnik V10 o pojemności 5.2 litra. Mamy do czynienia z Huracanem Performante Spyder, więc jednostka ta generuje moc 640 koni mechanicznych.

Niestety, kierowca w pewnym momencie stracił panowanie nad autem. Najpierw uderzył w betonowe barierki, a następnie prawie odbił się od jednego z jadących obok samochodów.

Kiedy wydawało się, że sytuacja jest opanowana, Lamborghini zaczęło rzucać na prawo i lewo i ostatecznie skończyło się na kolizji z białym minivanem.

Mamy nadzieję, że żadnemu z uczestników nic się nie stało. Jak widać w dalszej części nagrania, uszkodzenia Lamborghini są dosyć poważne.

Wsiadł do Lamborghini i “depnął mu” na prostej. Nie udało się opanować mocy 2000 KM (wideo)

Model ten potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,1 sekundy. Jego prędkość maksymalna wynosi natomiast aż 325 km/h. Jak widać, nie należy korzystać z tego potencjału w nieodpowiednich warunkach.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez #SATRIASOCIETY (@satriasociety)