Przejechał na czerwonym, bo “nie będę teraz po heblach dawał!” Zbladł spoglądając w tył (wideo)

Widząc, że zielone światło na sygnalizatorze gaśnie i pojawia się kolor żółty, należy się spodziewać, że za chwilę będziemy mieli zakaz wjazdu na skrzyżowanie. Doskonale jednak znamy osoby, które w nieprawidłowy sposób na to reagują.

Zamiast wcisnąć hamulec i zwolnić, oni próbują zwiększyć prędkość i zdążyć przejechać na tak zwanym „późnym żółtym” lub nawet „wczesnym czerwonym”. Właśnie tak postąpił autor załączonego nagrania wideo.

TIR-owiec “na bezczela” poszedł na czerwonym. Tuż obok nieoznakowanego radiowozu (wideo)

Uznał on, że musiałby mocno wyhamować, żeby zdążyć się zatrzymać przed światłami. Kobieta siedząca na miejscu pasażera, podobnie jak spore grono internautów komentujących nagranie, mają na ten temat nieco inne zdanie.

Po krótkiej chwili kierowca zbladł. Zobaczył bowiem w lusterku błyskające, niebieskie koguty. Był przekonany, że policjanci zauważyli jego występek i chcą go za to ukarać.

Mocno odetchnął z ulgą gdy okazało się, że był to jedynie pojazd do przewozu krwi. Jedynie więc obawa o utratę sporej sumy pieniędzy może być dla niego nauczką. Mamy nadzieję, że w przyszłości będzie jeździł zgodnie z przepisami.

“Śpioch” z Hyundaia ruszył na czerwonym świetle. Trafił prosto pod koła radiowozu (wideo)

Oprócz samego przejechania na czerwonym świetle, kierowca poruszał się również z wyższą niż dozwolona prędkością. Przy ograniczeniu do 70 km/h jechał niemal 100 km/h. Funkcjonariusze musieliby wystawić w tym przypadku naprawdę spory mandat.